Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

Chore jelita

MAm bardzo wrazliwe jelita,wszystko powoduje wzdecia i uczucie przepelnienia.
Znacie moze jakies potrawy,diety lub w ogole grupy produktow zarowno wskazane jak i zabronione przy tego typu dolegliwosciach???
Z gory dzieki

Zgłoś 15.04.14 [16:05] hohla

Odpowiedzi

Zgłoś 28.09.04 [13:11] edit

Super temat! Będę go z zapałem śledziła, bo mam taki sam problem...

Zgłoś 28.09.04 [13:50] hohla

Oo,witaj editusmiech.gif przynajmniej nie jestem teraz sama,...tylko,ze jakos nikt tu nie zaglada od jakiegos czasu i nie wiem czy bedzie co sledzicsmutas.gif

Forumowicze jesli macie jakies rady to piszcie!Bedziemy z edit wdzieczneoczko.gif

Zgłoś 19.10.04 [15:03] patty81

witajcie! jezeli chodzi o jelita to czesto dają mi się we znaki. A jaki mam na nie sposób? najważniejsze to nie jeść tłustych potraw, unikać kawy, czekolady(niestety), serów pleśniowych, gum do żucia (zwiększają wydzielanie soku żołądkowego) oraz cynamonu. przyczyną może być też mleko i mleczne produkty, ale to należy samemu sprawdzić. a jak sobie ulżyć w cierpieniu? otóż, pić miętową herbatkę i brać osłonowo lek o nazwie POLPRAZOL, albo DEBRIDAT. są naprawde skuteczne. pozdrawiam usmiech.gif

Zgłoś 20.10.04 [12:05] edit

Super, że wreszcie ktoś zareagował!... Dzięki!!! Hohla - nie jest żle! Pozdrawiam!

Zgłoś 03.11.04 [17:53] chico

Przy takich dolegliwościach jak wasze należy ograniczyć spożycie tłustych potraw oraz tych o dużej zawartości fruktozy takich jak miód, rodzynki, winogron orzechy.
Spożywanie produktów zawierających błonnik (warzywa, owoce, kasze) zapewnia dobre wypełnienie jelit, zmniejsza skurcze i pomaga zatrzymywać wodę. Skutkiem tego jest bardziej miękki stolec oraz łatwiejsze wypróżnianie.
Przy wzdęciach nie należy spożywać bobu, kapusty i innych produktów zawierających węglowodany łatwo ulegające fermentacji.
Dobrym sposobem jest też zrezygnowanie z typowo polskiego sposobu jedzenia tzn. mięsko, surówka i ziemniaczki (ryż, kasza, makaron itp., czyli produktów zawierających węglowodany złożone jak skrobia), a komponowanie posiłków w kombinacji skrobia + warzywa lub mięsko + warzywa.

Zgłoś 04.11.04 [13:10] mona

Miałam taki dolegliwości codziennie! M I A Ł A M ! I teraz moge wam powiedzieć że byłam z tym nawet u gastrologa. Wierzyłam ze mi pomoże farmakologicznie, ale po zażyciu wszystkich tableteczek (przed posiłkiem , w trakcie i po posiłku) nie widziałam zadawalającego rezultatu. Więc sama zaczełam szukać sposobu. Z tego co usłyszałam od lekarza, z mądrych książek i rozmów ze znajomymi wyciągnełam wniosek ze nie należy jeść pieczywa i wszelkich produktów mącznych
(przy trawieniu wydziela się gaz po którym pęczniejemy), oraz niestety unikać jabłek pod każdą postacią nawet soku ( w żołądku za szybko fermentują i też puchniemy). Gdy zaczełam to stosowć, dolegliwośći mineły w przeciągu tygodnia i co było dla mnie zaskakujące zaczełam spadać na wadze!

Zgłoś 05.11.04 [21:56] Gonia

Znalazłam taki tekst:
Dieta w zespole jelita nadwrażliwego

Założenia:
Zespól jelita nadwrażliwego charakteryzuje się bólem i/lub dyskomfortem w jamie brzusznej, wzdęciem, zmianą częstotliwości wypróżnień i konsystencji stolca. Biegunka może naprzemiennie występować z zaparciem. Ból, dyskomfort i wzdęcie często ustępują po wypróżnieniu. Typowe objawy zespołu jelita drażliwego są łatwo rozpoznawalne przez lekarza, nie muszą występować jednak jednocześnie lub mogą występować w innych wariantach. Niewłaściwy sposób odżywiania może nasilić objawy choroby. Z tego względu pomocna jest modyfikacja żywienia zależna od postaci i okresu choroby, która na ogół zmniejsza szereg objawów zespołu jelita nadwrażliwego. Polega ona na indywidualnej eliminacji niektórych produktów żywnościowych nasilających dolegliwości. Należą do nich produkty wzdymające jak: cebula, czosnek, kukurydza, słodycze, ziemniaki, jajka, kapusta gotowana, suche warzywa strączkowe, a niekiedy także wołowina i owoce cytrusowe. U części chorych występuje nietolerancja na cukier mlekowy - laktozę. Dlatego po spozyciu mleka i innych produktów mlecznych wystepuje nasilenie objawów: wzdęcia, biegunki. Należy wykluczyć mleko, sery, jogurty i ine potrawy zawierające mleko. Wskazane jest też ograniczenie lub całkowite wykluczenie z diety kawy naturalnej i mocnej herbaty, ponieważ zawarta w nich kofeina czy teina zwiększa kurczliwość mięśniówki jelita cienkiego i grubego i w ten sposób nasilać dolegliwości. Z tego samego względu zaleca się unikania mocnych napojów alkoholowych.

W okresie biegunki konieczne jest zastosowanie diety niskoresztkowej polegającej na ograniczeniu spożycia produktów zawierających włókna roślinne - błonnik poniżej 10 g dziennie. W oresie znacznego nasilenia sie dolegliwości, zwłaszcza występowania biegunki istotna jest też modyfikacja sposobu przyrządzania potraw. Zaleca się posiłki: gotować, gotować na parze, piec w foli, dusić.

Produkty dozwolone w diecie:

Słaba kawa z zabielaczem, słaba herbata, kawa zbożowa, mleko i śmietanka tylko przy braku nietolerancji mleka, rozcieńczone soki owocowe i warzywne,

Twaróg i sery topione niskotłuszczowe (tylko przy braku nietolerancji na laktozę),

Masło, miękkie margaryny,

Jajka gotowane na miękko,

Mięso cielęce, wołowe, indyk, kurczaki, królik, chude ryby gotowane,

Parówki delikatesowe, szynka, polędwica,

Buliony, przecierane warzywa, chudy rosół,

Biały chleb pszenny, bułki, drobne makarony, kaszka pszenna, ryż łuszczony, biszkopty,

Marchew, sałata, ziemniaki, rzodkiewki, pomidory bez skórki, ogórki,

Mus z jabłek, owoce pestkowe przecierane, banany, owoce cytrusowe, arbuzy,

Galaretki owocowe, kisiele, budynie, lody (przy braku nietolerancji na laktozę),

Sól, cukier, kminek, pietruszka, kwasek cytrynowy, sok z cytryny

Produkty niedozwolone w diecie:

Mleko, kefiry, jogurty (przy nietolerancji na laktozę), mocna kawa i herbata, napoje alkoholowe,

Tłuste sery żółte i topione,

Smalec, słonina, łój wołowy, topione masło,

Nadmierne spozycie żółtek,

Tłusta wieprzowina, baranina, podroby, dziczyzna, tłusty drób (kaczki, gęsi),

Pasztety i tłuste wędliny,

Zupy zabielane śmietaną i o dużej zawartości warzyw (np. kapusty, buraków) oraz kasz,

Pieczywo ciemne razowe, chleb z dodtakiem błonnika i ziaren (np. słonecznika, sezamu), tłuste pieczywo cukiernicze,

Warzywa o dużej zawartości błonnika (kapustne, buraki, brukselka, kalafior, groszek, strączkowe suche, świeża fasolka, kalarepa),

Owoce pestkowe nieprzecierane (truskawki, maliny, porzeczki), morele, śliwki, gruszki, ananasy,

Czekolada, bita śmietana, ciastka i cukierki z dodatkiem czekolady, orzechy, konfitury z owoców pestkowych,

Przyprawy korzenne, musztarda, chrzan, curry, chilli, ostra papryka, pieprz.

W okresie zaparcia zaleca się wypijanie co najmniej 1,5 l płynów niegazowanych oraz diete bogatoresztkową, zawierającą co najmniej 30-50 g włókien roślinnych. Taka dieta zwiększy masę stolca, przyspiesza pasaż treści pokarmowej przez przewód pokarmowy i poprawia jego konsystencję, a tym samym ułatwia i przyspiesza wydalanie stolca. Zaleca się zwiększenie spozycia surowych owoców (zwłaszcza pestkowych) i warzyw o wysokiej zawartości błonnika, zwiększenie spożycia kasz gruboziarnistych, owsianki, pieczywa razowego, muesli, dodatek 3 łyżek stołowych otrąb pszennych do codziennej diety. Powinny być namoczone w mleku, jogurcie, kefirze lub soku.

Produkty dozwolone w diecie:

Mleko 0,5 lub 1,5%, kefir, jogurty, maślanka, kawa zbozowa, słaba herbata, napary ziołowe, napoje fermentowane z mleka, woda mineralna, łącznie około 2 l dziennie,

Twaróg i biały ser chudy lub półtłusty,

Oleje roślinne (słonecznikowy, sojowy, oliwa z oliwek), margaryny miękkie, masło w ograniczonych ilościach,

Białka jaj, żółtka do 3 sztuk tygodniowo,

Chuda cielęcina, wołowina, indyk, kurczaki, króliki,

Chudy dorsz, karmazyn, sandacz, szczupak, lin, leszcz, karaś, pstrąg, okoń, karp,

Chuda szynka, polędwica, parówki delikatesowe,

Zupy na wywarach z włoszczyzny, warzywne, krupniki, mleczno-owocowe, zagęszczone zawiesiną z mąki i mleka,

Pieczywo ciemne, o dużej zawartości błonnika, razowe, żytnie, Graham, z dodatkiem otrąb i ziaren, pieczywo chrupkie, pumpernikiel, otręby pszenne, muesli, mąka: żytnia, pszenna niskiego przemiału, kasza gryczana, jęczmienna, jaglana, pęczak, płatki owsiane, kiełki pszenne,

Wszystkie warzywa, a zwłaszcza bogate w błonnik (kapustne, buraki, brukiew, kalarepa, itd.), ziemniaki gotowane, pieczone, puree,

Wszystkie owoce. Łączne spożycie owoców i warzyw 0,25-0,5 kg dziennie,

Kompoty, galaretki, budynie, powidła, miód, dżemy i marmolady, cukierki twarde (landrynki),

Przyprawy: liście laurowe, ziele angielskie, koperek, wanilia, sok z cytryny, pozostałe przyprawy w ograniczonych ilościach.

Produkty niedozwolone w diecie:

Napoje alkoholowe, kakao, czekolada, mocna kawa i herbata,

Sery i twarogi tłuste i pełnotłuste,

Smalec, słonina, łój wołowy, topione masło,

Duże ilości żółtek,

Tłusta wieprzowina, baranina, podroby, dziczyzna,

Tłuste ryby,

Tłuste wędliny, pasztety,

Zupy na tłustych wywarach z kości, mięsa i drobiu oraz ryb, zaprawione śmietaną,

Chleb pszenny z wysokiego przemiału, mąki z wysokiego przemiału, mąka ziemniaczana, kasza manna, kasza kukurydziana, ryż biały,

Frytki, placki ziemniaczane,

Banany (wrażliwość indywidualna za zwiększenie zaparć),

Czekolada i cukierki czekoladowe, pralinki, ciastka w czekoladzie, konfitury wysokosłodzone, torty, kremy cukiernicze, bita śmietana, lody.

Pozdrawiam serdecznieusmiech.gif

Zgłoś 05.11.04 [21:58] Gonia

Kurczę,nie złapało wszystkiego:

Produkty dozwolone w diecie:

Mleko 0,5 lub 1,5%, kefir, jogurty, maślanka, kawa zbozowa, słaba herbata, napary ziołowe, napoje fermentowane z mleka, woda mineralna, łącznie około 2 l dziennie,

Twaróg i biały ser chudy lub półtłusty,

Oleje roślinne (słonecznikowy, sojowy, oliwa z oliwek), margaryny miękkie, masło w ograniczonych ilościach,

Białka jaj, żółtka do 3 sztuk tygodniowo,

Chuda cielęcina, wołowina, indyk, kurczaki, króliki,

Chudy dorsz, karmazyn, sandacz, szczupak, lin, leszcz, karaś, pstrąg, okoń, karp,

Chuda szynka, polędwica, parówki delikatesowe,

Zupy na wywarach z włoszczyzny, warzywne, krupniki, mleczno-owocowe, zagęszczone zawiesiną z mąki i mleka,

Pieczywo ciemne, o dużej zawartości błonnika, razowe, żytnie, Graham, z dodatkiem otrąb i ziaren, pieczywo chrupkie, pumpernikiel, otręby pszenne, muesli, mąka: żytnia, pszenna niskiego przemiału, kasza gryczana, jęczmienna, jaglana, pęczak, płatki owsiane, kiełki pszenne,

Wszystkie warzywa, a zwłaszcza bogate w błonnik (kapustne, buraki, brukiew, kalarepa, itd.), ziemniaki gotowane, pieczone, puree,

Wszystkie owoce. Łączne spożycie owoców i warzyw 0,25-0,5 kg dziennie,

Kompoty, galaretki, budynie, powidła, miód, dżemy i marmolady, cukierki twarde (landrynki),

Przyprawy: liście laurowe, ziele angielskie, koperek, wanilia, sok z cytryny, pozostałe przyprawy w ograniczonych ilościach.

Produkty niedozwolone w diecie:

Napoje alkoholowe, kakao, czekolada, mocna kawa i herbata,

Sery i twarogi tłuste i pełnotłuste,

Smalec, słonina, łój wołowy, topione masło,

Duże ilości żółtek,

Tłusta wieprzowina, baranina, podroby, dziczyzna,

Tłuste ryby,

Tłuste wędliny, pasztety,

Zupy na tłustych wywarach z kości, mięsa i drobiu oraz ryb, zaprawione śmietaną,

Chleb pszenny z wysokiego przemiału, mąki z wysokiego przemiału, mąka ziemniaczana, kasza manna, kasza kukurydziana, ryż biały,

Frytki, placki ziemniaczane,

Banany (wrażliwość indywidualna za zwiększenie zaparć),

Czekolada i cukierki czekoladowe, pralinki, ciastka w czekoladzie, konfitury wysokosłodzone, torty, kremy cukiernicze, bita śmietana, lody.

Zgłoś 06.11.04 [19:33] Ala

Ojejku mnie tez dotycza wzdecia zaparcia nadmierne wydzielanie gazow a jeszcze do tego mam podwyzszony cukier
Ratunku radzcie jak zyc I tak przewaznie jadam byle co a reszta rodziny smaczne jedzonko ktore musze przygotowac
Chetnie widzialabymkonkretne rady na pozbycie sie zaparc warzywa kapusta kiszona owoce jadam ale daja wzdecia i gazy a zaparcia nie likwiduja
Pozdrawiam wszystkich zyce zdrowia Niech to licho zycie i tak trudne a tu jeszcze takie ograniczenia a apetyt straszny i chcialo by sie czegos smaczniutkiego tego co jedza wszyscy slodziutkie dobrze doprawione itp itd

Zgłoś 07.11.04 [17:46] hohla

Wielkie dzieki,zwłaszcza dla Goniusmiech.gif JA wlasciwie chyba juz wiem gdzie moj problem....ja uwielbiam jabłka,orzechy i chleb(razowy oczywiscie).
Na razie jeszcze nie probowalam z tego rezygnowac...z chleba na pewno nie zrezygnujesmutas.gif
Ale jadam oddzielnie bialko i oddzielnie wegllowodany.
Jeszcze raz dziekuje,pozdro dla wszystkich

Zgłoś 18.01.05 [17:01] Madzia

WITAJCIE!!!
Ja również choruję na zespół jelita nadwrażliwego. i Moja codzienna dieta wygląda tak>

Rano:

kromka chleba z jakąć chudą szynką (bez masła)
potem do obiadu jakieś suche bułki lub rogale

Obiad:

ziemniaki gotowane + gotowany schaba + buraczki

Kolacja:

chlebek tak jak na śniadanie i do łużeczka spać
W między czasie herbata nie mocna lub woda niegazowana

TAK ŻYJĘ JUŻ 8 LAT

POCIESZĘ WAS (I TAK MNIE BOLI BRZUCH)

Zgłoś 09.03.05 [08:54] marta

ja mam jeszcze gorzej.2 razy ciety brzuch,wzdecia towarzyszą mi bez względu na treść jedzenia.

Zgłoś 15.03.05 [12:59] aanitek

dzieki za wszystkie rady. Od samego czytania mam wrazenie ze czuje sie lepiej usmiech.gif Trudno bedzie zrezygnowac z smazonego schabowego ale sprobuje bo moje bole brzucha staja sie bardzo uciazliwe. Pozdrawiam wszytskich i zycze wytrwalosci w stosowaniu diety!

Zgłoś 01.04.05 [19:23] ida

O raju trafiłam na temat , który meczy mnie od 4 lat oczko.gif Raz jest lepiej raz jest gorzej . Skoro jestem tutaj to wiadomo, ze teraz jest raczej niewesołosmutas.gif Stosowałm miliony diet nawet zaczełam cwiczyc jogeusmiech.gif i to ostatnie dawało najlepsze efekty, tylko z braku czasu i ogólnego zmeczenia zaniechałam tej praktyki. Zauważyłam stały zwiazek dolegliwosci ze strony jelit z napieciem nerwowym.Wiec najprawdopodobniej jest to nerwica. Zastanawiam sie nad psychoterapia bo wg mnie taka metoda moze byc o niebo skuteczniejsza niz leki.Trzymajcie za mnie kciuki a Wam wszystkim zycze duzooo zdrowka i radosci usmiech.gif

Zgłoś 06.04.05 [18:01] Ulcia

Witam was jakby to powiedzieć też cierpię na to cośusmiech.gif Już sama nie wiem co mam jeść. Czytam wszystkie publikacje. Część pokarmów raz jest zabroniona, a raz dozwolona, a najgorsze jest to, że wszystko co uwielbiam jest zabronione. O moim schorzeniu dowiedziałam się niedawno. Jak na razie dostałam jakieś tabletki, ale nie mam zamiaru całe życie i konsumować. Pozdrawiam wszystkich

Zgłoś 25.04.05 [16:14] haniątko

witam wszystkich
postanowilam dodać coś od siebie w związku z tym, że również mnie dopadła ta choroba...
Wszystko rozpoczęło się w 2000 roku, gdy ruciłam palenie. OD tego momentu miałam problemy z wypróżnieniem. następnie pojawił się śluz w kale. Nie miałam pojecia, co mogło byc tego przyczyną... Po 2/3 mies. mój stan pogorszył się. Zaczeły pojawiac się częste biegunki z krwią, itp. W końcu udałam się do lekarza, który stwierdził, że jest to zatrucie pokarmowe. Leczył mnie w tym własnie kierunku. Niestety. Poprawy nie było ani widu, ani słychu, więc udałam się do innego lekarza. Ten pobrał wycinki z jelita grubego, a jego diagnoza brzmiała: wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Oczywiscie nie miałam pojecia, co to jest, bo nigdy nie miałam żadnych problemów z wypróznianiem etc. Od tej chwili jestem na 'sulfazalazynie, encortonie, debridacie' itp... W sytuacjach krytycznych stosuję czopki Pentase. W poczatkowym stadium miałam 'remisję', czyli spokój z jelitem. Od listopada 2004 po dzień dzisiejszy choróbsko męczy mnie nieprzerwanie.
Kolonoskopię miałam w 2000 i w IV.2005 roku. Badanie nie przyniosło nic niepokojącego, więc narazie nie mam większych zmiertwień-niespodzianek.
Nie stosuję konkretnej diety, jednakże unikam mleka, potraw smażonych, ostrych dań.
W moim przypadku, z tego, co zaobserwowałam, najbardziej szkodliwym dla mnie czynnikiem, powodującym pogorszenie stanu jelita jest stres.
Wiec razę Wam wszystkim: Nie denerwować sięusmiech.gif Ta choroba to potwór, który żeruje na naszych nerwach. Więc nie dajmy się!
Pozdrawiamusmiech.gif

Zgłoś 10.05.05 [23:02] zalamana

ciesze sie , ze trafilam na ta strone ..widze , ze nie tylko ja mam takie dolegliowsci ...z tym , ze ja to chyba bardziej przezywam odseparowalam sie od ludzi ...przesladuja mnie gazy , ktore nasilaja sie wieczorem ...ciagle czuje przy sobie nieprzyjemny zapach co spowodowalo to , ze unikam ludzi ...czytam o tych wszystkich dietach ale to jest kwadratura kola ...mam czasem zaparciaa to co jest na nie zalecane wywoluje gazy ...wiem , ze glownym tego powodem jest stres , ale co robic gdy leki uspokajajace nie pomagaja ? lekarz przepisal mi persen ale moze znacie cos lepszego ? prosze piszcie co tylko wiecie na ten tamat ...dzieki
zalamana smutas.gif

Zgłoś 21.05.05 [12:44] mąż

elo!
rada: jeśli macie objawy - nie czekajcie z kolonoskopią! przez rok byłem leczony na zespół jelita drażliwego, a potem okazało się (własnie po tym badaniu), że to jednak jelito wrzodziejące. objawy w pierwszym stadium mogą byc podobne. obecnie jestem na sulfosalazynie i działa świetnie. dieta oczywiście jest ważna i niezbędna (najbardziej żałuję czekolady). polecam pieczone kurczaki, makarony i zupki jarzynowe.

Zgłoś 30.05.05 [12:32] jagoda-51

Niestety wrzodziejące zapalenie jelita grubego to nie jest wesoła sprawa, dietę należy trzmać do końca życia. Z jelitem nadwrażliwym też nie jest wesoło, ale ja właśnie jestem po półrocznym leczeniu i powoli wracam do normalnego jedzenia. U mnie spowodowane to było stresem( śmierć mamy). Teraz jestem już spokojna i wszystko powoli wraca do normy. Niemniej muszę unikać zbyt wielkiej ilości owoców i warzyw. Mam nadzieję, że będę jeszcze mogła jeść tego w dowolnych ilościach.

Zgłoś 02.06.05 [21:46] karol

a tak na serio ograniczyc sie trzeba z kawa herbata alkocholem do diety bogatej w blonnik dolaczyc codzienny trening np aerobic silownia basen i powinien organizm powoli wracac do normy

Zgłoś 14.06.05 [17:36] do zalamanej

ja tez tak mam ale niewiem czy to przez nerwy....znów będą mnie badać pewnie gastroskopia i kolonoskopia a młodziutka jestem

Zgłoś 27.06.05 [20:04] maik

Też mam ZDJ. no i oczywiście dyskonfort z tym związany. Zauważyłem, że lekarze patrzą na mnie z pobłażanym szyderstwem stwierdzając, że to właściwie nie choroba. Wszczególności doskwierały mi zaparcia. Mam siedzącą pracę, i jestem raczej domatorem. Jeden lekarz przepisał mi na zaparcia( wspomniałem o ZDJ) Boldaloin. Po zastosowaniu właściwie środka przeczyszczającego stwierdziłem, że moje drazliwe jelita dały o sobie znać koszmarnym bólem, przy ogromnym wzdęciu. Byłem jak balon. Wściekłem się na niedouczonych lekarzy. No cóż szukałem , szukałe i znalazłem w końcu nie wygę a , lekarza z rocznym stażem i on mi przepisał leki Przed śniadaniem 20 min. Prazal ( mogłęm nie przeczytać wyraźnie nazwę) oraz po 1 łyż. Lactulose MIP a przed każdym posiłkiem 20 min. Debridat i espumisan 2 tabl. Po miesięcznej kuracji miałem zaleczony Zespół Drażliwego jelita. Oczywiście tak jak jeszcze nie wiadomo z kąd te choróbstwo się bieże tak mam świadomość, że nie da się go wyleczyć. Stosuję dietę obraniczam tłuskości, słodkości i produkty wiatropędne takie jak fasola, kapusta. Przy zespole radzą stosowanie ścosłych diet , no cóż można i tak, ale ja stosuję jedną maksymę : "aby nie bolało" Co pól roku stosują dietę oczyszczającą ze złogów( staram przez 2 tygodnie jeść białko kurze, szynkę chudą, kurczaka bez skóry , rybę morską najlepiej gotowaną , ale nie koniecznie. Wszystko przyżądzam na parze lub na oleju ( z oliwek lub słonecznikowym), Dodatkowo nie wieszając z białkiem ( przerwą conajmniej godzinną) sałatę, pomidora, szpinak, jabłka, brzoskwinię, banan. Za przyprawy stosuję sól(mało) pieprz, cytryna. Każdy organizm coś tak nie trawi lub na inne dolegliwości nie wolno jeść. Można jeszcze inne jeść owoce, Mój organizm nie trawi uwielbiane przeze mnie truskawki oraz nie wolno mi jeść szpinaku.
Oprócz tej dwukrotnej do roku diety i ograniczaniu się jak powiedziałem wcześnie jem wszystko, wychodząc z założenia, że na coś trzeba w końcu umżeć .. Jedno jednak staram się systematycznie obecnie przestrzegać to: DODZINYE PŁYWANIE NA BASENIE LUB GODZINNY TRENNING ROWEROWY LUB DWU BODZINNY SPACER---- TO MINIMUM BARDZO KONIECZNE. Jeżeli jest się grubaskiem to konieczny jest codiennie najpierw pół godzinna gimnastyka na basenie.

Zgłoś 29.06.05 [14:36] minka


Wiem o czym mówicie...Mam wykryty zespół jelita nadwrażliwego. Jest to dla mnie bardzo dyskomfortowa sytuacja, ponieważ mam problemy nawet z samym rozmawianiem o defakacji, a co dopiero o przykrościach zwiazanych z ZJN. Dostałam tabletki Debridat i diete, która nie jest jasno określona, bo tak jak wyżej któraś z chorych napisała, niektóre składniki się wykluczają. Stosuję ją już 2 tygodnie i nie widze żadnej poprawy. Najbardziej uciążliwe są gazy, ponieważ izoluję się od towarzystwa i od chłopaka, co jest niezwykle przykre dla mnie, a w szczególności dla niego, nie rozumiejącego o co mi chodzi, bo bałam się mu powiedzieć całej prawdy. Jestem pewna, że jest to spowodowane nerwami, jednakże sama myśl o tej chorobie, nie pozwala mi się odstresować. Postanowiłam jednak się przemóc i pójść do gastrologa oraz na jakąś terapię do psychologa, by móc to wszystko sobie poukładac w głowie. Skorzystam równiez z usług dietetyka, by dokładnie wiedzieć co mogę jeść i jak mogę normalnie zacząć żyć. Podam wszystkie diagnozy na forum jakie zostaną mi dane przez lekarzy, mam nadzieję, że wam pomogą. Pozdrawiam wszystkich chorych.

Zgłoś 30.06.05 [14:32] majka

Poproście o radę DOBREGO klasycznego homeopatę. Mnie pomógł i jem wszystko.
pozdrawiam

Zgłoś 02.07.05 [09:29] minka


Polecam na gazy meteospasmyl, przepisany mi przez lekarza. Widze bardzo duza poprawe, pozdrawiam

Zgłoś 13.07.05 [20:40] iwgjoae

mimic a mialas diete bezcukrowa? Jesli chodzi o grzyby to podobno zadne leczenie nie pomaga jesli sie przez 2 lata nie stosuje diety bo zarodniki grzyba tyle sie utrzymuja.
ja mialam okropne gazy, odkad jem tylko warzywa jest ok, ale boje sie ze to nie tylko grzyby...
na czym polega ta kolonoskopia?

Zgłoś 14.07.05 [06:50] minka

A ja wlasnie warzyw jeść nie moge. To jest indywidualna kwestia co wolno, a co nie. Polecam prowadzenie dziennika, w którym będzie się systematycznie zapisywało jak się czujecie po spożyciu danego posiłku, wtedy odkryjecie co Wam naprawdę wolno, a co niestety nie. Ja Wam mogę powiedzieć, że od prawie 2 tygodni na razie mi nic nie doskwiera i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ale zobaczymy co będzie dalej, bo ponoć tego cholerstwa się nie da wyleczyć, co rzeczywiście bardzo utrudnia życie. Życzę powodzenia chorującym usmiech.gif

Zgłoś 20.07.05 [18:38] Adrianna

hejusmiech.gif przeczytałam wszystkiewasze opinie.... ja dowiedziałam się wczoraj o tej paskudnej chorobie od lekarza..... mam straszne zaparcia, biorę codziennie błonnik i piję actimela na florę bakterjną zamiast proszków, jak narazie dostałam dwie tabletki ale nie mogę ich wykupić ponieważ nie ma nigdzie w hurtowniach jednego leku:/ więc muszę jechać jutro i prosić o zmianę leków jak narazie jestem tym wszystkim przerażona, czytam o jakichś dietach i sama nie wiem czy to ma sens, dziś zjadłam wszystko to co jest mi zabronione i czuję się dobrze.... więc gdzie leży prawda? mam nadzieję że będziemy się wspierać w tym chorobstwie, pozdrawiam serdecznie wszystkich cierpiących na ZJN

Zgłoś 23.07.05 [01:58] Lana Lear

a ja stosowalam duspatalin i espumisan i bylo gorzej.Zaczynam sie ba clekowych eksperymentow.

Zgłoś 23.07.05 [20:12] brzuszek

Z jelitami mam podobny problem jak większośc z Was.
Chciałem tylko dodać, że oddawanie gazów jest rzecza normalną!
Kiedyś przeczytałem doniesienie naukowe na ten temat: męzczyźni oddaja gazy średnio 12 razy na dobę a koniety 7. !! usmiech.gif