Czy ktoś miał ganglion

Zgłoś 16.07.09 [15:53] jolinda8

Ja to dopiero bubel jestem... Zimą miałam ostrogę piętową,a teraz ganglion na lewym nadgarstku,,,Jutro mam wizytę u chirurga... Trochę się boję po tym co tutaj przeczytałam... Pozdrawiam ganglionowcow..

Zgłoś 21.07.09 [17:45] Izabela

Witamusmiech.gif Miałam gangliona w wieku 10 lat na lewej stopie. Byłam z tym u lekarza, który myślał, że to kość po jakims zwichnięciu jednak rendgen niczego nie wykazał. Poszłam do innego lekarza, który dopiero stwierdził co to. Dostałam maść ( miala brązowy kolor ). Ponadto moja mama wyczytała gdzies, że pomaga lek homeopatyczny o nazwie HEKLA LAVA ( bez recepty ) Były to maluciuteńkie,białe kuleczki w fiolce. Brałam 5 dziennie. Po tym ganglion zniknął. Minęło 7 lat ( mam więc teraz 17 ;p;p;p;p) i narazie jest spokój, coć ostatnio zauważyłam, jakby na nowo to coś zaczęło rosnąc, ale w minimalnym rozmiarze;p Zobaczę co się będzie dziać. Pozdrawiam serdecznie;***

Zgłoś 13.08.09 [21:20] gadget

Witam wszystkich szczęśliwych posiadaczy ganglionów i torbieli galaretowatych! usmiech.gif Zaczęłam czytać ten temat od początku, ale przyznam, że wymiękłam po około 10 stronach... jezyk.gif Pozwolę sobie opowiedzieć moją "ganglionową" historię.

Jakieś 2 lata temu pojawił się na moim prawym nadgarstku od strony wewnętrznej Pan Ganglion numer 1. Nie bolał, właściwie nie przeszkadzał, tylko brzydko wyglądał :/ z czasem zaczął się powiększać i z początkowej miękkiej kuleczki o średnicy ok. 1 cm, zrobił się bardziej jajowaty i się wydłużył do wymiarów ok 1x2cm. Nie poszłam z tym do lekarza, bo mama mi mówiła, że będąc studentką też wyskakiwały jej takie bąble, tylko po zewnętrznej stronie dłoni. Obie mamy wątłe nadgarstki, ona wtedy musiała dźwigać ciężkie torby, a ja w tym czasie zaczęłam dość intensywnie trenować aerobik (w tym ćwiczenia z hantelkami) a potem też wyjechałam z domu na studia i zmienił się mój tryb życia. Po jakimś czasie babcia zaniepokojona stanem mojego nadgarstka zaproponowała mi coś, co jej samej pomogło na zesztywniałe palce, na których też ma jakieś zmiany. Przygotowała mi gorące obierki z ziemniaków, które nałożyłam na nadgarstek i masowałam przez chwilę. Potem jeszcze użyłam jej elektrycznego aparatu masującego. O dziwo następnego dnia Pan Ganglion numer 1 zniknął!

Cieszyłam się moim zdrowymi i pięknymi nadgarstkami, ale nie trwało to długo. Pan Ganglion numer 2 dla odmiany pojawił się na lewym nadgarstku, również od strony wewnętrznej i również był miękki. Sesja z babcinymi obierkami nie pomogła ani trochę. Tym razem postanowiłam pójść do lekarza, chociaż nic mnie nie bolało. Lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, że to torbiel, czym bardzo mnie wystraszył, bo zanim zdążyłam sprawdzić co to jest, przez moją głowę przemknęła myśl, że to zmiana nowotworowa... Dostałam skierowanie do neurologa. Zdziwił mnie ten wybór specjalisty, więc zapytałam się, czemu nie chirurg lub ortopeda, a lekarz odpowiedział mi: "nerwy są ważniejsze od kości". Natomiast zdziwiona pani neurolog stwierdziła, że "jeśli pani to nie boli, to znaczy, że to nie uciska na nerwy i ja tu nic nie mogę poradzić". I dała skierowanie do chirurga specjalisty od ręki.

Zanim dostałam się do chirurga, już miałam Pana Gangliona numer 3 (prawy nadgarstek, twardy jak kość, wewnętrzna strona). A chirurg stwierdził, że "prawdopodobnie jest to torbiel galaretowata, ale żeby się upewnić, trzeba ciąć". Nie zaproponował punkcji, ani niczego innego, od razu pod skalpel. Sprawdził jeszcze, uciskając oba guzki, czy to nie tętniaki. Na szczęście nie wyczuł pulsu, więc nie. Ale za to powiedział, że z powodu nietypowego umiejscowienia na tętnicy promienistej, nie może mi zrobić zabiegu w warunkach ambulatoryjnych, czyli w przychodni, tylko muszę z tym pójść do szpitala, na operację w niedokrwieniu. Najpierw jedna ręka, potem druga, ciach, ciach. Kiepska perspektywa na resztę wakacji, i pewnie nie zdążę do początku października, kiedy to zaczynają mi się zajęcia.

Ale ja się na to nie zgadzam, dlatego postanowiłam poszukać informacji o moich Panach Ganglionach. Od dziś noszę 2 opaski uciskowe na nadgarstek, będę też codziennie przez 20 dni robić sobie minikąpiele w 2% roztworze Iwonickiej soli jodobromowej (40g na 2 litry wody 37st.C) - poleciła mi to moja mama farmaceutka. No i masować za pomocą maści nagietkowej usmiech.gif

Jak to ktoś mądrze powiedział - każdy ganglion jest inny. Widzę to nawet po moich, każdy inaczej wyglądał i inaczej się zachowywał pod wpływem różnych metod.

Za 3 dni kończę 21 lat, prawdopodobnie mam wrodzone skłonności do takich urazów (po mamie), ostatnio zmienił się też mój tryb życia, wyjechałam na studia, zamieszkałam z chłopakiem i teraz to ja prowadzę dom, robię zakupy, sprzątam i to pewnie przez to mam moje gangliony.

Życzę wszystkim pozbycia się ich raz na zawsze usmiech.gif

Zgłoś 16.08.09 [18:50] renata70

Hej mój 7 letni synek ma ganglion na lewej ręce . Przeszedł już 10 zabiegów laserowych ale to mu nic nie pomogło.Lekarz reumatolog kieruje nas do chirurga na wycięcie ale ja się boję co może być dalej,na razie jego to nie boli,a jest bardzo ruchliwy.Masowania też nie pomagają.Zastanawiam się czy na razie tego nie zostawić.Pozdrawiam.

Zgłoś 21.08.09 [15:29] ganglionekisdead

mój ganglion pojawił na zewnętrznej stronie nadgarstka się w środku dnia ni stąd ni z owąd. nigdy nie miałem złamanej reki czy zwichniętej więc prawdopodobnie to wynik przemęczenia nadgarstka chociaż wątpię w to od kilku lat gram na gitarze, jeżdżę na desce (nadgarstki bardzo eksponowane na urazy) gram w tenisa i nie miałem żadnych problemów.
trochę wpadłem w panikę co to jest ale google skierował mnie na tą stronę. poczytałem, postanowiłem że do lekarza nie pójdę za żadne skarby. Co ciekawe koledze pojawił się dokładnie w tym samym miejscu tydzień wcześniej. On poszedł do lekarza który mu go wcisnął na siłę. Ale wrócił i ma go już ponad 6 miesięcy. Ja swojego masowałem i byłem pewny że pomoże. Po 3 tygodniach zniknął tak jak się pojawił - obudziłem się rano bez niego usmiech.gif Kilka minut dziennie lekkiego masażu bez uciskania odciągania i innych morderczych zabiegów. 5 miesięcy i nie ma śladu. Czasami odczuwam bardzo lekki ból lub coś w rodzaju szczypania ale bardzo rzadko.

Trochę samozaparcia i pozytywne myślenie i wszystko się da usmiech.gif
pozdrawiam wszystkich "ganglionowców".

Zgłoś 21.08.09 [21:21] Wiolka 18

mam takie coś na nadgarstku i podobne zgrubienie pojawiło mi się między kolanem a kostką czy to może byc ganglion???

Zgłoś 28.08.09 [10:27] kawa

moja corka miala tez na zewnetrznej stronie stopy, lekarz jej sciagal i utworzylo sie ponownie ale kazalam jej lekko wcierać maśc Naproksem i nie ma sladu, nie tworzy sie juz 3 lata
-powodzenia-pa

Zgłoś 28.08.09 [10:51] kaka

moja corka miala na zewnetrzej stronie stopy, 1 raz miala sciągane strzykawką , odnowił się, poźniej kazalam jej lekko wcierać maśc Naproksen i jest juz II rok i sie nie pojawia. Natomiast ja teraz dostalam na nadgarstku, wcieralam Naproksen i chyba mi sie zmniejszył nieci..... zalezy chyba to od organizmu indywidualnie

Zgłoś 28.08.09 [21:02] skaldar

Mi samo się pojawiło na obu rękach - olbrzymie i samo zniknęło po dwóch latach. Praktycznie z dnia na dzień. Jadłam glukozamine, wapń i belissę - bo miałam też problem ze stawami... Myślę, że to miało związek. Belissa jest bogata w różne minerały... Polecam.

Zgłoś 30.08.09 [21:54] myszka

czesc.powiedzcie mi czy ktos mial podana blokade na ganglion?

Zgłoś 22.09.09 [00:37] patri

kochani moi co zauwarzylam wszyscy jestescie mlodzi a wiedz to dotyczy mlodzienczego wieku lub jak to mowia przekwitania...PROSZE NIE ZACZYNAJCIE TYCH PUNKCJI I ZADNYCH ZABIEGOW...to wszystko sprawa naszych hormonow...przechdzilam wszystko i zostzniecie tylko z oslabiona reka i szpetnym nadgarstkiem...wpierw zaglebienie po punkcjach a potem blizna ...to ze pojawiaja sie na nowo to wina chormonow i przeciazenia reki...RADA...WYLUZOWAC JAK NIE BOLI I CZEKAC ZA SAM ORGANIZM TO ZWALCZY...A NIE JESTEM CHIRURGIRM ALE SAMA PO LATACH DO TEGO DOSZLAM...NIE WYMYSLONO NA TO SKUTECZNEGO LEKU A DLACZEGO AKURAT WY...JEDNI MAJA TRADZIK INNI SA NADPOBUDLIWI INNI UCIEKAJA PRZED NATURALNYMI ODRUCHAMI LUDZKIMI...PAMIETAJCIE NAJGORSZE CO MOZECIE ZROBIC TO NAMOWIC SIE NA PIERWSZ PUNKCJE ...POTE BEDZIECIE TO TRAKTOWAC JKA ZABIEG UPIEKSZAJACY U KOSMETYCZKI A WTYM CZASIE OSLABIAC NADARSTEK..ITD INGERENCJA W NATURE W TYM PRZYPADKU TEZ SIE NIE SPRAWDZA

Zgłoś 27.09.09 [01:52] Nec

jeśli chodzi o gangliona to najlepiej go nie ruszać.Płyn z czasem sam się wchłoni.Trzeba uważać na to miejsce gdzie jest,nie udeżyć o coś w przypadku ręki,lub nogi.To miejsce będzie zawsze bardziej narażone na uderzenia.Jeżeli boli to można podczas porannego lub wieczornego mycia przy udziale mydła delikatnie masować.Natomiast po skończonym masażu owinąć to miejsce bandażem w celu usztywnienia najczęściej dłoni.I jeszcze raz powtórzę...nie ruszać!!! lekarz mi tak doradził.pozdrowienia dla ganglionistów.

Zgłoś 01.10.09 [16:54] niki99

Maiłam ganglion przez siedem lat , ściąganie płynu mniej wiecej trzy razy i pomogło ale niestety tylko tymczasowo. Pól roku ttemu dowiedziałam sie,ze moze mi pomoc maść ichtiolowa. Po trzech miesiącach pozbyłam sie kłopotu. jezeli chodzi o masc to strasznie dlugo trzeba ja wcierac mniej wiecej dwa razy dziennie. Polecam.

Zgłoś 02.11.09 [14:42] aga stockholm

hejka wszystkim ,ja mialam gangliona w nadgarstku,3 razy usuwałam poprzez punkcje ale i tak odrasta,wkoncu usunelam chirurgicznie ale niestety dalej rosnie,dlatego nazywa sie GANGLION NAWROTNY

Zgłoś 11.11.09 [23:54] zania

czy ktoś z was jest po operacji gangliona

Zgłoś 12.11.09 [00:07] dominisia20042


kto z was jest po operacji

Zgłoś 17.11.09 [21:50] gadget

Pisałam wcześniej na tym forum (na stronie 30). Miałam już skierowanie na operację, ale z niego nie "skorzystałam". Zamiast tego zaczęłam jeść Flavon Max 1 łyżeczkę rano i Flavon Green też łyżeczkę wieczorem. Po tygodniu guzki zaczęły się zmniejszać, a po około miesiącu całkowicie zniknęły. Na dobre! Nie wierzyłam w to na początku, ale dowody miałam pod ręką. Chyba ktoś już na tym forum o tym produkcie wspominał. Gangliony to mikrourazy oraz stan zapalny torebki stawowej, a Flavon pomaga na zmiany reumatoidalne i stany zapalne, więc wszystko się zgadza. Przeciwutleniacze mi pomogły, polecam wszystkim posiadaczom ganglionów Flavon. To wcale nie reklama, pozdrawiam usmiech.gif

Zgłoś 26.11.09 [13:43] Kacper17

hey ja miałem robione 2 zabiegi jakies 5 lat temu wycieto mi ganglion i miałem przykurcz palca palec mam zszyty i niemoge nim zginac w koncowce wiecie czy da sie to naporawic czy zrechabilitowac czy moze jestem skazany na niego mam 17 lat

Zgłoś 28.11.09 [10:50] Viner

Witam! Mam 20 lat. Gangliona mialem wycinanego 2 razy pod kazdym z kolan w wieku lat 4 i 6. Od tamtego czasu nie mialem zadnych problemow do teraz poza bliznami pod kolanem ale wcale mi to nie przeszkadza. Nie ma sie w sumie czym martwic...

Zgłoś 30.12.09 [19:42] pixi

Hej, ja jestem po operacji usunięcia gangliona (2.12.), którego miałam na prawym nadgarstku od ładnych paru lat. Leczenie zachowawcze nie pomagało, mój ganglion był tak bardzo "zżyty" ze mną, że nic go nie brało: ani punkcje połączone ze wstrzykiwaniem jakichś sterydów, ani unieruchamianie ręki w szynie gipsowej, ani smarowanie maściami, ani rehabilitacja, nic. Mój ganglionek tylko rósł i rósł... W końcu doprowadzona do ostateczności postanowiłam go usunąć operacyjnie. Sam zabieg nic nie bolał, ze zgrozą wspominam tylko znieczulenie w pachę. Przez 2 tyg. po zabiegu miałam unieruchomiony w szynie staw. Teraz jestem już 4 tyg. po zabiegu i jak narazie wszystko jest ok. Mam tylko nie przeciążać tej ręki i nic nią nie dźwigać (do 6 tygodni). Szwy zdjęte (było ich sześć gdyż mój ganglion był dość okazały), rana się zagoiła i niedługo zacznę pielęgnować swoją rączkę ma.ścią Contratubex. Absolutnie nie żałuję tego, że poddałam się operacji, jestem szczęśliwa, że to wszystko już za mną. Ja osobiście nienawidziłam swojego gangliona, i choć nosiłam go na ręku przez parę lat to nigdy się do niego nie przyzwyczaiłam, gdyż był duży i szpetny, brrr... Mam nadzieję, że już do mnie nie wróci! Pozdrawiam wszystkich Ganglionowców!!!

Zgłoś 03.01.10 [17:26] bioptron.med.pl

Witam,
Jeżeli mogę w czymś pomóc w temacie lampy Bioptron, to proszę o telefon.
Mój nr: 0-601 237-357 lub 0-58 670-11-42
Na stronie bioptron.med.pl
można znaleźć linki do tabel naświetlań.

Zgłoś 12.01.10 [00:15] wnekati

ganglion ma to do siebie, ze przeważnie się odnawia. Można usunąć go chirurgicznie ale najczęściej usuwa sie strzykawka maź z wytworzonej torbieli i wstrzykuje w to miejsce lekarstwo. Gangliony przeważnie nie bolą chyba ze w ich pobliżu przebiega nerw który ganglion uciska. Ja miałam ściągany strzykawką 3 razy i dalej się odnawia i niestety od czasu do czasu boli( mam go na lewym nadgarstku i obok stawu biodrowego -ten najczęściej sie wchłania samoistnie). wtedy zakładam opaskę uciskowa i nosze przez kilka dni co uśmierza troche bol. Wszelkie nacieranie czymkolwiek nigdy mi nie pomogło.

Zgłoś 12.01.10 [15:43] pami

ja tez mam taki na stopce smutas.gif od jakis 2 lat. 2 razy mi go odsysali ale nic. on nadal jest!!! slyszalam ze jak mi go wytnal to pozniej nie mozna chodzic ok 2 tyg??? czy to prawda???

;9

Zgłoś 15.01.10 [21:56] lucka

ja mam ten ganglion od min.2-3lat.był odsysany strzykawką już 5 razy.skierowali mnie do szpitala na operację 9 marca.bardzo się jej boję;(chciałabym wiedzieć jakie mni dadzą znieczulenie??jeżeli ktoś mi może odpowiedzieć to bardo proszę!!!!!smutas.gif

Zgłoś 05.02.10 [09:52] UlaF

skierowali Cię na zabieg i lekarz Cię nie poinformował o znieczuleniu? dziwne....
mi powiedzieli, że dostanę takie znieczulenie, przez które nie będę czuła całej ręki, a jak będę chciała to dadzą mi środek nasenny, jeśli to będzie dla mnie bardziej komfortowe
oprócz tego dostałam 4 tabletki przeciwbólowe, jedną mam wziąć dzień przed zabiegiem, drugą w dzień zabiegu, trzecią po zabiegu i czwarta zostaje na kolejny dzień jeśli jest konieczna

Zgłoś 06.02.10 [15:28] bartek

Witam!
Jeśli chodzi o ganglion to rok temu miałem na lewej ręce byłem z tym u chirurga w szpitalu powiedział ze trzeba odsysa. Byłem tam chyba z 10 razy
i nic to nie pomogło. Nie miałem już do tego siły bo bardzo bolało (a w dodatku trenowałem z nim) Wiec poszedłem do prywatnej kliniki, lekarz tylko obejrzał i lekko nacisnoł i od razu na drugi dzień byłem umówiony na zabieg. Teraz z lewą ręką jest wszystko ok ale teraz wyszedł mi na prawej ręce.
Pozdro!

Zgłoś 11.02.10 [12:20] aaaaaa

prosze nie wierzyć w żadne cudowne sposoby na gangliona...smiech.gif absolutnie nie pomaga jedzenie skrzypu, to jakaś totalna bzdura! Miałam ganglion dwa razy. Pierwszy raz 10 lat temu, sam zniknął, a drugi raz w tym roku, rósł do pewnego momentu, po czym oparłam się mocniej na ręce i sam strzelił jak bańka, i po ganglionku...smiech.gif

Zgłoś 25.02.10 [12:51] hen1



Witam.

Problem w tym, że boli. Ja miałem ściągany płyn z gangliona, po 2-uch miesiącach pojawił się ponownie. Zanikł po 3-miesiącach. Przynajmniej 2 razy dziennie po namydleniu masować. Założyć opaskę uciskową lub zawinąć bandarzem elastycznym.Minęły 2 lata i się nie pojawia. Jeszcze jedno nie przeciążać stawu. Zrezygnować z uprawiania sportu obciążającego chory staw.
Pozdrawiam

Zgłoś 27.03.10 [17:59] eisenwolf777

Witam,

Problemy z ganglonem wynikają z przewlekłego zapalenia pochewek ściegien (płyn stawowy wydziela się w nadmierne ilości, a następnie gęsnieje), a te wynikają z obecności toksyn w organizmie oraz głębokich niedoborów składników mineralnych lekceważonych przez wiele lat, z których chory może nie zdawać sobie sprawy. Potrzebne jest dostarczenie składników mineralnych (nie ma innej rady) oraz zwalczenie stanu zapalnego i usunięcie toksyn prowadzących do takiego stanu. Należy zacząc od przyczyny, a nie od stosowania jakichś maści przeciwbólowych, które uśmierzają ból jednak znacznie pogarszają tylko stan pochewek, dalszy wzrost ganglionu. W razie pytań doradzam naturalne środki, które swoją skuteczością przewyższają inne metody, w tym ze światłęm spolaryzowanym z Bioptrona, które doraźnie odnosi tu pewne sukcesy, ale nie usunie przyczyny. Leczenie operacyjne jest zazwyczaj mało skuteczne i prowadzi często do cięzkich powikłań, włacznie z unieruchomieniem stawu. Lekarze tego nie mówią, ale zwykle pacjent po leczeniu operacyjnym waca do takiego lekarza przez wiele lat (dla lekarza same korzyści niestety), a z tego można się wyleczyć szybko i skutecznie.

Pozdrawiam ganglionowców

Zgłoś 27.03.10 [19:03] eisenwolf777

Aha, z tym można żyć, ale nie należy tego bagatelizować w głębszym kontekście, gdyż to pierwsza odznaka, że toksemia rozwija się w organizmie oraz żę stawy nie funkcjonują jak należy.