Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

Dieta Diamondów

Słyszałam że jest taka dieta. Czy ktoś ma jakieś informacje na tn temat?

19.11.13 [11:29] Limonka

Odpowiedzi

Zgłoś 18.10.06 [13:09] Lasintia

jeszcze skorzystam z okazji...jak traktować masło orzechowe i dżemy bez cukru? jak ktos się orientuję, to proszę o odpowiedź

Zgłoś 19.10.06 [14:50] J.

Do Lasinti (swoją drogą fajny nick usmiech.gif
Co do wszelkiego rodzaju tłuszów, czyli masło, oleje, majonez, oliwa itp. należą one do grupy neutralnej, czyli można je łączyć albo z produktami bogatymi w białko albo w węglowodany. Co do dżemu bez cukru, to na 90% (nie jestem pewna) należy do grupy białkowej, czyli mozna je łączyć wyłącznie z produktami neutralnymi. Nie wiem co z kawą i orzechami... smutas.gif
Polecam książkę "Dieta rozdzielna" Urszuli Summ. Zasady diety są oparte na diecie Diamondów. Poza podziałem produktów na poszczególne grupy są też przepisy na różne dania.
Zaczęłam stosować te zasady od 2 dni, więc na razie nie mam szczególnych osiągnięć. Ale moje spostrzeżenia na razie sa pozytywne. Lepiej się czuje (tzn. jestem mniej pełna) po zjedzeniu nawet dużego kotleta z ogromną surówką, niz po obiedzie włączającym w ten zestaw kartofle.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!!!!

Zgłoś 20.10.06 [09:44] J.

Sprawdziłam wczoraj w książce i na pewno orzechy (z wyjątkiem orzechów ziemnych) należą do grupy neutralnej no i autorka książki zdecydowanie odradza picie kawy. Jeśli jedank ktoś nie może sie bez nej obyć, to nalezy do niej dolać śmietankę. Nie znalazłam żadnej informacji na temat dżemów i majonezu.
Pozdrawiam

Zgłoś 21.10.06 [18:01] Lasintia

Dziękuję J! Ja co prawda znalazłam wczoraj, że tłuszcze mogą być łączone wyłącznie z produktami węglowodanowymi i warzywami, broń Boże z białkami, musimy polegac na intuicji... Buziaki usmiech.gif

Zgłoś 22.11.06 [20:10] rozmaryna

jestem na tej diecie od 5 miesiecy. jakies efekty zaczelam widziec dopiero po 2 i szczerze mowiac zaczelam sie juz zniechecac, ale jakos wytrwalam i zaczelam sukcesywnie chudnac jakies 2 kg miesiecznie. to nie duzo- wiem, ale tez nie mialam jakiejs znaczacej nadwagi, a czuje sie znacznie lepiej. Kiedys przez 5 lat bylam wegetarianka- goraco odradzam- mdlalam, paznokcie, wlosy skora- istna tragedia, poza tym bylam ciagle glodna i wazylam 10 kg wiecej... polecam goraco diete diamondow. moja ciotka schudla na niej w ciagu roku 30 kg i ciagle chudnie, a nie przestrzega jej jakos bardzo rygorystycznie... ja tez pozwalam sobie na pewne odstepstwa: kawa poranna to podstawa, a w zyciu studenckim jakos nie wychodzi nie picie alkoholu.... oczko.gif a i cos slodkiego codziennie przegryzam (oczywiscie 4 godziny po innym posilku- chyba, ze ostatni posilek skladal sie z weglowodanow). nie zniechecajcie sie za szybko i wiedzcie, ze po jakims czasie te nawyki same wchodza w krew i organizm nie upomina sie o pewne skladniki... a wazna uwaga! jedzcie zawsze ten produkt na ktory ,macie ochote, bo to wasze cialo decyduje zawsze o tym jakich skladnikow Wam brakuje- oczywiscie ten produkt+ salateczka usmiech.gif pozdrowinka i powodzenia

Zgłoś 22.11.06 [20:15] rozmaryna

jeszcze jedno! moja mama chciala przejsc na ta diete ale wczesniej byla u lekarza, i okazalo sie ze na chora trzustke... dietetyk dobral jej specjalna indywidualna diete i zastrzegl, ze dieta diamondow jest dobra dla mlodego zdrowego organizmu- a w jej przypadku mogla spowodowac duze szkody... tak wiec nie wszyscy powinni ja stosowac...

Zgłoś 25.11.06 [18:33] oolii

Bardzo intryguje mnie dietka Diamondów. Dwa lata temu rzuciłam palenie i spuchłam jak balonik Bardzo mi to przeszkadza. Trzymajcie kciuki zaczaynam od dziś!

Zgłoś 18.12.06 [03:21] jop

tak

Zgłoś 02.01.07 [16:48] IzaN

Witajcie,
stosowałam ta dietę, a właściwie nie dietę tylko "styl życia".
Schudłam na niej ze 30 kg.
Nie namęczylam się jakoś okropnie ponieważ mozna jeść wszystko tylko rozsądnie połączone.
Stosowałam 2 zasady: rano owoce, a potem nie łączenie mięsa z makaronem, kaszą czy ziemniakami.
Po 2 tygodniach weszło mi to w krew i nawet jak szykowałam posiłki dla całej rodzinki nie było żadnego kłopotu z wybraniem czegoś dla siebie.
Nie byłam głodna, czasem nawet na kolację zjadłam pół kurczaka z rożna z sałatką, albo rybę z piekarnika z warzywami. Dowolnie można komponować jedzonko tylko NIE łączyć.
Stało sie jakos tak, że przestałam jej przestrzegać. W ciągu 3-4 lat przybyło mi jakieś 15 kg i zaraz się zabieram od nowa za odchudzanie.

Zgłoś 02.01.07 [16:51] chyba

Nie byl to taki znowu nowy styl zycia...

Zgłoś 24.03.07 [14:38] potru

witam serdecznie
ja również kiedys będąc lekko puszystym stosowałem tę dietę(a raczej spodób na zdrowe odrzywianie i schudłem duzo, nie wiem jak to sie stało, ze zaprzestałem, może praca wyjazd z kraju i potem znow praca, wkazdym razie przybrałem sporo, ze względu na spsób odrzywiania, mala liczba posilków i na maksa opychanie, teraz od tygodnia powróciłem do "diety życia", w przecigu 6 dni spadło mi ponad 3 kg, ale to nie tylko dzięki włściwemu odrzywianiu, usestymatyzowałem posiłki, staram sie jesc duuuuzo warzyw, mniej mięsa(które nigdy nie było najważniejsze dla mnie) czasmi czuję głód ale gdy nie jest zbyt silny ignoruję go, ale raz zdarzyło mi sie w tych 6 dniach, zjesc pózna kolację( ok21) malutka i tylko w celu zatkania głodu
od 6 dniu czuję sie lepiej, lżej, weselej, min. d;latego ze schudłem.
Spodób odrzywiania sie wg tych zasad jest mi na rękę, lubie warzywa, kasze sosy, ciemne pieczywo, owoce. tylko ze nie stosowałem zasad odpowiednich kopozycji posiłków i...
teraz wiem jedno, staram sie jesc wg tych zasad, ale nigdy nie będę fanatykiem, ze jesli czasem najdzie mnie nieodparta ochota na cos "zakazanego" to na pewno nie zrezygnuję z tego, liczy sie długotrwały "efekt" a chwilowe" skoki w bok" nie zruinuja mojego zdrowia fizycznego i psychicznego. jest tez takie cos, ze ktos kto po raz pierwszy "przesiada"się na taki styl jedzenia częściej odczuwa pokusy, dla osób, które zywią sie juz jakis czas, miej maja pokus na cos "zlego"

Napiszcie jakie macie pomysły na jedzenie swiąteczne, bo to chyba okres najtrudniejszy dla wytrwania, brak pomysłów jak zjesc tradycyjnie i nie konfliktowo,
opiszcie swoje doswiadczenia swiateczne

Zgłoś 14.02.08 [14:48] Booooska


Ja również od 2 miesięcy stosuje ten styl życia. Faktycznie czuję sie lepiej, wyeliminowałam ze swojego jadłospisu kawę którą rano tak bardzo uwielbiałam pić i mleko które do tej kawy dolewałam. Nie pije mleka, kawy mięso również ograniczyłam do minimum. Czuje sie lżejsza mam lepszy nastrój i samopoczucie jednak waga spada powoli bo schudłam tylko 4 kilogramy, jednak nie tracę nadziei i nadal będę sie odżywiać zgodnie z zasadami diety Diamondów. Wszystkim serdecznie polecam.

Zgłoś 24.03.08 [06:24] morfeusz

odpowiedz dla potru.
stowalem dietę Diamondów przez rok i zjechalem 25kg a sprawę zawalilem wlaśnie w święta wielkanocne od tamtego czasu w te swięta jedziemy z rodziną na 2-3 dniową wycieczkę.
Do diety wrócilem i teraz jest super.
Pozdrawiam

Zgłoś 14.04.08 [13:24] Amcia

Witam wszystkich. Od dzisiaj tą dietę zaczęłam stosować, bo muszę zrzucić jak najszybciej 10kg, bo w krótkim czasie przybrałam na wadze, jeszcze kilka miesięcy temu przed operacją na wyrostek ważyłam 65kg a teraz waze 75 na 172cm wzrostu i jestem zalamana bo idzie lato a ciuszki robią się obcisłe. Pomozcie proszę proszę jak ktoś mi może przeslać jakiś możliwy jadłospis mniej więcej co mogę jesc a czego nie, bardzo prosze a to moj mail aska20x@wp.pl

Zgłoś 18.04.08 [21:04] olaaaa

Hejka, a czy na sniadanie mozna jeść np. jogurt z płatkami + owoc?
W ogóle troche nie łapie na czym to polega, niektorzy mowią, że do 12 tylko owoce mozna jeść, a niekórzy że po prostu na sniadanie węglowodany...

Zgłoś 21.05.08 [09:03] EYEOFTHEBEHOLDER

Moim zdanie ten sposób odżywiania to jedna wielka bzdura,choć od długiego czasu się do tego stosuję to dodatkowo przytyłam zamiast zeszczupleć,a nie oszukuję i przestrzegam zasad!!Co wy robicie że udało wam się schudnąć?Katujecie się na siłowni?Jecie jak wróble?Ja całe życie próbuję zeszczupleć i nawet ta dieta diamondów mi nie pomaga,pomimo faktu że moja mama kiedyś schudła na niej w ciągu roku 19kg!Ja chyba jestem z innej planety.....

Zgłoś 15.06.08 [14:44] Mefka

olaaaa - do 4-12 w południe tylko świeże owoce i soki owocowe, ew. herbata ziołowa albo woda z cytryną

posiłki właściwe je się pomiędzy 12 a 20, stąd "śniadanie" wypada ok. 12 oczko.gif .

Zaczęłam ją stosować i jestem zachwycona, jeszcze za krótko żeby schudnąć ale o wiele lepiej się czuję a brzuch już nie jest taki wzdęty usmiech.gif .

Zgłoś 20.06.09 [08:43] ada

Cześć, poczytałam trochę na tym forum i postanowiłam rozpocząć tę dietę od dzisiaj. Ostatnio stosowałam dietę proteinową dr Dukana, ale nie można było jeść owoców, a tego mi brakowało i żle się czułam.Proszę, napiszcie mi, czy po wypiciu kawy przy stosowaniu diety Diamondów, trzeba też jakiś czas odczekać?Pozdrawiam

Zgłoś 18.10.09 [13:41] alicja

Moja historia o diecie. W 1993r. przy wzroście 155cm. (lat 43) ważyłam przeszło 70kg. Zbiliżał się Dzień Kobiet poprosiłam męż i syna aby mi nie kupowali żadnych słodyczy czy też kwiatów najepszym przentem będzie dla mnie jakaś książka z dietą na odchudzenie. Moi Panowie nie zawiedli kupili książkę aut. Mai Błaszczyszyn- "Diet życia". 8 marca było to moje święto więc nic nie musiałam robić w domu wszyskim zjmowali się moi panowie a ja czytałam tą wymarzoną książkę. Od następnego dnia zaczęłam ściśle przestrzegać dietę, która była podana w książce. Efekt - po 3 miesiącach schudłam 12 kg. to była moja waga jaką miałam w wieku 18 lat. Czułam się fantastycznie, ale z czasem wracałam do starych nawyków i nie przestrzegałam zasad zdrowego odżywiania się. Za 3 miesiące skończę 60 lat i teraz bardzo żałuję, że niestosowałam się do zaleceń zawartych w tej książce. Być może nie musiałabym teraz w niepewności czekać na wynik biopsji piersi.
Bardzo dobra też jest książka o zasadach prawidłowego jedzenia Mai Błaszczyszyn "Jedzta co chceta". Wszystkie ksiązki są bardzo dobre a jest ich kilka polecam nie tylko dla pragnących schudnąć ale dla wszystkich, którzy chcą zdrowo żyć.

Zgłoś 19.07.10 [13:25] papapa

Witam wszystkich,

Stosowałam dietę życia wiele razy, tj. wiele razy zaczynałam i prędzej czy później wracałam do starych nawyków. Pamiętam, że za pierwszym razem po czterech dniach miałam o 2 kg mniej, jednak najdłużej udało mi się wytrwać chyba około dwóch, trzech tygodni, i to z pewnymi odstępstwami niekiedy. Nie będę się wyróżniać, gdy powiem, że też czułam się na niej dobrze, ale dopiero po kilku dniach stosowania, bo w pierwszych organizm musiał się przestawiać i trochę odstawiał szopki( poranny głód, osłabienie itd). Potem było super, ale za każdym razem chciałam chyba w prowadzać zbyt duży rygor. Ponieważ uwielbiam, tak jak wyżej ktoś pisał, słodycze, tęskniłam za nimi, a kiedy już ulegałam, to rzucałam wszystkie zasady. Taka moja przekorna natura. Teraz postanawiam po raz kolejny wrócić. WIem, że pierwsze dni będą najtrudniejsze, ale kolejne mi to wynagrodzą, i zamierzam dwa razy na tydzień jeść coś słodkiego( ciastko, baton lub inne), tylko po prostu pod wieczór i w odpowiednim odstępie czasu. I muszę też założyć, że raz w tygodniu zjem danie nieprawidłowe, bo z wcześniejszych prób wiem, że jeśli tak nie postanowię, prędzej czy później ze wzmożonymi chęciami zdecyduję się na taką potrawę. MAm nadzieję, że z czasem ochota ta będzie przechodzić i będę całymi tygodniami jadła prawidłowo.
Aha, pijam soki ze sklepu( w szklanych buteleczkach), bo nie mam warunków żeby sama wyciskać.. Wbrew zaleceniom p. Błaszczyszyn nie sądzę, żeby mi to szkodziło.
Polecam dni sokowe, choć wymagają silnej woli. Ostatnio próbowałam kilka razy je zastosować i nie wytrzymałam. Mimo że kiedyś zdarzało mi się znieść cały dzień tylko na sokach, to teraz za bardzo dokucza mi głód.
Myślę, że jedyne co doskwiera w tej diecie to jej odmienność, bo ludzie robią dziwne miny i pukają się w czoło, kiedy się im wspomni o zasadach. Już nie mówiąc o matkach przyzwyczajonych do tradycyjnych ciężkich obiadków polskich( "nie wydziwiaj tylko jedz normalnie!") ;p

Zgłoś 19.07.10 [13:28] papapa

Witam wszystkich,

Stosowałam dietę życia wiele razy, tj. wiele razy zaczynałam i prędzej czy później wracałam do starych nawyków. Pamiętam, że za pierwszym razem po czterech dniach miałam o 2 kg mniej, jednak najdłużej udało mi się wytrwać chyba około dwóch, trzech tygodni, i to z pewnymi odstępstwami niekiedy. Nie będę się wyróżniać, gdy powiem, że też czułam się na niej dobrze, ale dopiero po kilku dniach stosowania, bo w pierwszych organizm musiał się przestawiać i trochę odstawiał szopki( poranny głód, osłabienie itd). Potem było super, ale za każdym razem chciałam chyba w prowadzać zbyt duży rygor. Ponieważ uwielbiam, tak jak wyżej ktoś pisał, słodycze, tęskniłam za nimi, a kiedy już ulegałam, to rzucałam wszystkie zasady. Taka moja przekorna natura. Teraz postanawiam po raz kolejny wrócić. WIem, że pierwsze dni będą najtrudniejsze, ale kolejne mi to wynagrodzą, i zamierzam dwa razy na tydzień jeść coś słodkiego( ciastko, baton lub inne), tylko po prostu pod wieczór i w odpowiednim odstępie czasu. I muszę też założyć, że raz w tygodniu zjem danie nieprawidłowe, bo z wcześniejszych prób wiem, że jeśli tak nie postanowię, prędzej czy później ze wzmożonymi chęciami zdecyduję się na taką potrawę. MAm nadzieję, że z czasem ochota ta będzie przechodzić i będę całymi tygodniami jadła prawidłowo.
Aha, pijam soki ze sklepu( w szklanych buteleczkach), bo nie mam warunków żeby sama wyciskać.. Wbrew zaleceniom p. Błaszczyszyn nie sądzę, żeby mi to szkodziło.
Polecam dni sokowe, choć wymagają silnej woli. Ostatnio próbowałam kilka razy je zastosować i nie wytrzymałam. Mimo że kiedyś zdarzało mi się znieść cały dzień tylko na sokach, to teraz za bardzo dokucza mi głód.
Myślę, że jedyne co doskwiera w tej diecie to jej odmienność, bo ludzie robią dziwne miny i pukają się w czoło, kiedy się im wspomni o zasadach. Już nie mówiąc o matkach przyzwyczajonych do tradycyjnych ciężkich obiadków polskich( "nie wydziwiaj tylko jedz normalnie!") ;p

Zgłoś 17.02.13 [20:07] kasja

jestem na tej diecie od tygodnia zgubłam dopiero 0,5 kg a dziś niewytrzymałam i zjadłam dość dużo słodkiego ale od jutra od nowa ,tylko dlaczego schudłam tak mało?

Zgłoś 10.09.13 [10:56] gość

też chcę zrzuzić parę kilo, ale nie mogę znaleźć odpowiedniej diety. Brat powiedzial mi zeby zasiegnac prady dietetyka, dieta na miarę, coś w ten deseń. Słyszał ktoś? Dodam, że Jestem alergiczką i nie mogę jeść wielu produktów np. ryb i wielu owoców smutas.gif

Zgłoś 16.09.13 [11:41] Hala

Dieta na miarę próbowałam i była bardzo przyjemna, więc możesz się zainteresować bardziej jezyk.gif

Zgłoś 01.10.13 [11:37] gość

Dieta na miarę rzeczywiście skuteczna usmiech.gif

Zgłoś 02.10.13 [11:58] gość

Nie wierzę w takie diety, to raczej kompletnie nie nie daje. Owszem, dużo straciłam na wadze, ale dopiero na tabletkach foreverslim. Dbałam o dietę i aktywność, a efekty w końcu nadeszły. Najważniejsze, że teraz wyglądam już dokładnie tak jak na studiach, a nie sądziłam, że jeszcze będzie to możliwe.

Zgłoś 10.10.13 [11:48] Guest2

Diete Diamondów miałam okazję wypróbować. Miesiąc wytrzymałam i wymiękkłam, chociaż skuteczna rzeczywiście jest. Teraz właśnie u dietetyka byłam, o tym, o którym pisaliście, i chyba będę się trzyala jej zaleceń. Bo dieta nie jest jakaś straznie głodowa, no i smaczna.

Zgłoś 11.11.13 [13:15] gość

Zapraszam na facebooka, wystarczy wpisac 'dieta zycia-dieta diamodów'' i polubicoczko.gif dzielmy się przepisami, efektami, zadawajmy pytania. oczko.gif

Zgłoś 13.11.13 [11:50] Dianaa

Co do diety na miarę to wielki plus, że można się konsultować przez skype, nie każdy ma czas na normalne wizyty jezyk.gif

Zgłoś 19.11.13 [11:29] ninka2

Serio? To rzeczywiście ekstra opcja jezyk.gif nigdy nie byłam u dietetyka, może w końcu skusze się na taką "elektroniczną" wizytę jezyk.gif