Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

kosmkowo guzkowe zapalenie błony maziowej

hej! mam pytanie czy ktoś miał może kosmkowo guzkowe zapalenie błony maziowej? Choroba ta dotyczy stawów. Bardzo proszę o jakąś odpowiedż lub informację na ten temat!!!!! Jestem po operacji stawu skokowego i właśnie wynik badania histopatologicznego wykazał takie zapalenie!!! Obecnie jestem po operacji,ale wiem,że to maże odrosnąć! Mam pytanie co robić by uniknąć odrastania??? Z czego mogło się to wziąść??? I czy jest to coś poważnego i czy może przerodzić się w nowotwór??? BŁAGAM O JAKIEŚ INFORMACJE!!!! PROSZĘ MI POMÓC!!! CZEKAM NA ODPOWIEDŹ!!!!!!! CO ROBIĆ A CZEGO NIE BY UNIKNĄĆ NAWROTU CHOROBY???? POMÓŻCIE!!! PROSZĘ O INFORMACJĘ!!!!

Zgłoś 19.04.18 [19:26] Mari

Odpowiedzi

Zgłoś 18.09.07 [13:35] kolo

wlasnie ja mam problemy ze sawami,wczesniej byly kolanowe,po kilku latach spokoju znowu zaczely mi dokuczac(teraz tez cos z lokciami sie zaczyna dziac).niby mnie nie bolą czasami ale mam ciezko je zginac,badania krwi w normie,lekarz podejrzewa wlasnie zapalenie kosmkowo guzkowe,wyslal mnie na usg,mam dopiero 17 pazdziernika, opisz mi moze jak bylo w twoim przyp[adku,jakie badania jakie wyniki i jak stwierdzono ze to to.

Zgłoś 19.09.07 [20:06] Mari

DO KOLO!!! Na początek dodam,że ktoś zrobił sobie głupi żart i wcisnął pod moim pseudonimem głupią wypowiedź z dnia 19.09 w każdym bądź razie nie ja to napisałam!!! W tym roku miałam właśnie operację. Do szpitala trafiłam na wycięcie ganglionu bo miał to być właśnie on. Ale podczas operacji okazało sie, że to nie ganglion i wycinek "tego czegoś" wysłano na badanie i dopiero po odebraniu wyników okazało się, że to właśnie kosmkowo guzkowe zapalenie blony maziowej. Raczej bez operacji nie da się tego stwierdzić na pewno. Do stuprocentowej pewności potrzebny jest właśnie wycinek. Jak czytałam o tym w necie nie przedstawia się to zbyt ciekawie smutas.gif jest to ponoć rzadka choroba stawów smutas.gif ale nic konkretnego się nie dowiedziałam i dlatego napisałam o tym tutaj licząc,że dowiem się czegoś! Jeśli mogę Ci coś od siebie poradzić to nie lekcewaz tego i skonsultuj się z lekarzem a nawet z kilkoma! Nie można raczej tego lekceważyć! Pozdrawiam!!!

Zgłoś 20.09.07 [08:26] kolo

no tak ,usg mam dopiero 17 pazdziernika u najlepszej specjalistki pracuje na skrze w warszawie ale nie pamietam nazwiska,zastanawia mnie tylko to ze ja mam problemy z kilkoma stawami,no ale wyjdzie w praniu(oby), a i takie pytanie,co lekarze mowili o tym,moze to nawracac? mozna uprawiac jakies sporty czy raczej nie nalezy przeciązac stawów??

Zgłoś 20.09.07 [21:37] Mari

Czytając o tym zapaleniu w necie zauważyłam, że są różne opinie na ten temat. Ogólnie rzecz biorąc jest to rzadko spotykana choroba stawów, występująca między 20 a 50 rokiem życia i tak na prawdę mało o niej wiadomo. Niby występuje głównie u osób uprawiających sport, ale mój przypadek pokazuje, że nie tylko. Jedyną drogą leczenia tej choroby jest wyłącznie operacja smutas.gif i niestety może powracać jak i wędrować po innych stawach :"( i to usłyszałam od mojego lekarza, nie ukrywam, że mnie to zmartwiło. A teraz obawiam się o mój następny staw bo zaczyna mnie boleć smutas.gif wkrótce mam wizytę u lekarza może dowiem się czegoś więcej.

Zgłoś 21.09.07 [07:46] kolo

no to ładne buty,i co oni operują w chorym stawie?? cos usuwają??

Zgłoś 24.09.07 [14:28] Mari

Oczywiście, że usuwają jeśli jest to faktycznie kosmkowo guzkowe zapalenie błony maziowej, to muszą bo to jest taka narośl. Ja na przykład widziałam tą narośl przy zginaniu stawu. Była ona tak duża,że gołym okiem było ją widać i miała wielkość orzecha włoskiego a może i większą. Jak pisałam miałam tę narośl przy stawie skokowym prawej kostki i praktycznie tej kostki nie było mi widać przez "to coś".

Zgłoś 24.09.07 [16:30] kolo

kurcze ja nic takiego nie mam,a jak z wynikami badań,jakies odchyly od normy w badaniach krwi???

Zgłoś 25.09.07 [21:59] Mari

Z całą resztą to raczej wszystko w porządku! Ja po operacji czuję się bardzo dobrze choć jeszcze nie jestem w takiej formie jak przed. Wiesz co skoro Ty nie zauważyłeś żadnej narośli przy stawach to może to nie jest to zapalenie co u mnie? Chyba,że objawia się w różntch formach??? No nie wiem.

Zgłoś 09.09.09 [13:15] lola20

cześć ! Ja mam takie zapalenie błony maziowej stawu kolanowego lewego.mam bardzo grube kolano strasznie boli i chodze już z tym trzeci rok bo nikt nie potrafi mi pomóc , miałam już trzy operacje gdyż zaczęło się od torbieli Backera ! teraz torbieli nie ma , ale za to mam zapalenie błony , rzeczywiście jak piszą na innych forach w kolanie moim znajduje się płyn o krwisto-brązowym kolorze , wiem o tym gdyż widziałam jak mi sciągali strzykawką ten płyn .Jeżeli chodzi o moje samopoczucie i to w jakim stanie jest moje kolano to już pisze : nie mogę na nie kucnąć ani dobrze zgiąć ,jest bardzo napuchniętę , obcisłe spodnie i krótkie spodniczki odpadają ! jak wiadomo do bólu można się przyzwyczaić ( Ja potrafiłam) tak więc teraz nie sprawia mi to żadnej trudności...smutas.gif pozatym , że chciałabym w przyszłości rozebrać się na plaży i cieszyć życiem jak inne dziewczyny smutas.gif , może ktoś zna odpowiedź do kogo powinnam się udać i co zrobić aby pozbyć się tej wstrętnej narośli smutas.gif .........pozdrawiam pa

Zgłoś 25.09.12 [10:51] MENYPENY

WITAM,CHORUJE NA KOSMKOWO-GUZKOWO - BARWNIKOWE ZAPALENIE BŁONY MAZIOWEJ OD 15 LAT.MIAŁAM 6 OPREACJI W TYM SYNOVEKTOMIĘ OTWARTĄ, KILKA ARTROSKOPII ORAZ USUWANE GUZY I TORBIELE BACKERA Z DOŁU PODKOLANOWEGO.OSTATNIA OPERACJE MIAŁAM 8 LAT TEMU,ZOSTAŁAM WÓWCZAS PRZEBADANA OD A DO Z,BRAŁAM SYNVISC DO KOLANA.W TEJ CHWILI MAM NAWRÓT CHOROBY,JESTEM PO WIZYCIE U DR.MIKOŁAJCZAKA Z GORZOWA WLKP. (OSTATNI,KTÓRY MNIE OPEROWAŁ) I CZEKAM NA INFO. OD NIEGO NA TEMAT RADIOSYNOVEKTOMII W WARSZAWIE. JEST TO PASKUDNA CHOROBA, KTÓRA NIESTETY NAWRACA,BŁONA MAZIOWA NARASTA I NIESTETY NIC NIE MOŻNA Z TYM ZROBIĆ.NIE WIEM CZY PODDAM SIĘ RADIOSYNOVEKTOMII,MUSZĘ ZEBRAĆ JESZCZE TROCHĘ INFORMACJI NA TEN TEMAT.WIEM TYLKO,ŻE KAŻDA OPERACJA PRZYBLIŻA MNIE DO PROTEZY STAWU KOLANOWEGO.MAM DOPIERO 37 LAT.BEDĘ WALCZYĆ.POZA TYM DR.MIKOŁAJCZAK ZAPROPONOWAŁ MI JONEXĘ DO KOLANA.POLECAM MIKOŁAJCZAKA BO JEST NAPRAWDE DOBRY.JA MIAŁAM 8 LAT SPOKOJU.A WCZEŚNIEJ W 2001 R. MIAŁAM 4 OPERACJĘ.ŻYCZĘ WSZYSTKIM CHORYM DUŻO ZDROWIA I WYTRWAŁOŚCI

Zgłoś 12.11.12 [15:30] ankaa

Witam Ja też na to choruje od 2001 roku. Miałam wykonaną synowektomie w 2002 roku. Trafiłam też do onkologa, który zlecił radioterapię. Od tamtego czasu do teraz wszystko było O.K. ale od niedawna mam na nowo bóle i obrzęk kolana. Jutro idę do lekarza.

Zgłoś 10.01.13 [15:26] iwona

Witam. Szukam informacji na temat guzkowo pigmentowego zapalenia tkanek ścięgnistych. Jeśli ktoś na to choruje proszę o wiadomość.

Zgłoś 07.02.13 [16:22] gość

Witam, mam podejrzenie kosmkowo-guzkowego zapalenie blony maziowej stawu (PVNS), obecnie czekam na biopsje. Ta rzadka choroba jest niestety dosc pózno wykrywana, ze wzgledu na brak silnych objawow we wczesnym stadium. Dlatego tez czesto jest przez lekarzy bagatelizowana. Ale to nic dziwnego, skoro na kraj taki jak Polska przypada okolo 70 przypadkow rocznie (nie jest to popularna przypadlosc). Najlepszym badaniem wykrywajacym jest rezonans magnetyczny. Ja czekalam 7 miesiecy zanim moj lekarz pierwszego kontaktu skierowal mnie na nie. Zostalam przyjeta w duzym szpitalu klinicznym z wynikami, jednak nawet oni nie potrafili postawic jednoznacznej diagnozy i odeslali wyniki do specjelistycznego szpitala ortopedycznego. Tam przynajmniej dowiedzialam sie, ze nie jest to rak zlosliwy (maziówczak - taka mozliwosc tez sie pojawila). Z tego, co zdazylam sie dowiedziec na temat PVNS, to wystepuje on w dwóch postaciach. Czestsza z nich to postac rozlana, która po wycieciu lubi powracac (opracowania naukowe mówia o 60% nawrotów) ze wzgledu na trudnosci z usunieciem calosci guza. Postac rzadsza to guz umiejscowiony, który praktycznie nie daje nawrotów. Przy wyborze ortopedy przeprowadzajacego zabieg nalezy wiec kierowac sie jego precyzyjnoscia (ale skad to wiedziecusmiech.gif , aby jak najdokladniej guz wycial. Jesli chodzi o sam zabieg to dosc czesto stosuje sie artroskopie, która jest mniej inwazyjna. Wydaje mi sie jednak, ze w przypadku guza rozlanego zabieg na otwartym kolanie bylby skuteczniejszy. Czytalam tez o przypadkach, kiedy lekarze rozpoczeli procedure od artroskopii, jednak ostatecznie musieli rozciac kolano, aby dostac sie do tego paskudztwa. Na forach anglojezycznych sporo jest wypowiedzi na temat tej choroby, niestety wiekszosc niezbyt pocieszajacych - nawroty, puchniecie stawu, wymiana stawu. Mam jednak nadzieje, ze to tylko dlatego, iz nasza ludzka natura pcha nas do tego, aby sie raczej wyzalic nad swym losem, anizeli podzielic dobra nowinaoczko.gif Pozdrawiam wszystkich schorowanych i cierpiacych i zycze trwalego powrotu do zdrowia.

Zgłoś 03.04.13 [15:46] MagdAA

Witam, Dokładnie 3 lata temu miałam operację wycięcia guza lewego kolana, podejrzenia nie były pocieszające, mięsaka również podejrzewanismutas.gif po biopsji i badaniu hist-pad zdiagnozowano PVNS (kosmkowo-guzkowe zapalenie blony maziowej stawu). Objawiło się to guzem widocznym przy zgięciu kolana, a potem również przy wyprostowanym kolanie guz był widoczny. Udałam się więc do lekarza pierwszego kontaktu, który od razu skierował mnie do chirurga i na usg, które wykazało guza, od razu skierowanie do onkologa, na rezonans i na biopsję 2 miesiące badań i niepewności, nie życzę nikomu ale w efekcie końcowym wynik zadowalający. i ulga....ale na jak długo? niestety istnieje duże prawdopodobieństwo, że guz odrośnie. staram się regularnie wykonywać badania kontrolne i normalnie funkcjonować. Noga po operacji wróciła do formy, może nie takiej jak kiedyś ale nie jest źle. Choroba niestety bardzo rzadka i mało który lekarz w Polsce miał z nią do czynienia.
Pozdrawiam wszystkich.

Zgłoś 30.10.13 [21:17] Kuśtykający gość

Cześć. Tak jak pisze większość, kosmkowo guzkowe zapalenie to naprawdę wielka rzadkość. I na serio mamy przekichane oczko.gif Ja męczę się już z tym jakieś sześć lat, złapało mnie w wieku około 15 lat. Kolano mam większe od tego zdrowego mniej więcej czterokrotnie. Jest ogromne. Płyny, torbiele, guzy czy co tam jest, wchodzi mi już nawet na udo. Nie muszę zginać kolana aby było widać torbiele. Zapalenia tego nie da wykryć przez usg tylko przez pobranie materiału z chorego stawu, czyli przez artroskopie. Przeszłam już chyba wszystko, rehabilitację, artroskopie, radiosynowektomie, punkcji miałam niezliczoną ilość razy, a teraz czekam na operacje czyli właśnie synowektomie otwartą. Jeżeli chodzi o ból to towarzyszy mi nieodłącznie, ale jak już napisała lola20, do bólu można się przyzwyczaić. Uprawianie sportu jest niemal niemożliwe przy tym schorzeniu ponieważ zazwyczaj ruchomość kolana jest ograniczona w znacznym stopniu. Staram się przełamywać to i wbrew rozsądkowi ćwiczyć "kiedy się da", czyt: kiedy mniej boli, co jest naprawdę wielką głupotą. Jest to naprawdę niemiła choroba. Po pierwsze dlatego, że lekarze nie wiedzą co z taką osobą zrobić, po drugie dlatego, że jesteśmy ograniczeni w wykonywaniu prostych czynności. Przez moje kolano chodzę kulejąc, wiecznie mnie boli, a jak ostatnio byłam w szpitalu na punkcji (pobiłam rekord na ilość ściągniętych płynów, ha ha), to kolano na drugi dzień było dokładnie takie samo jak przed punkcją. I często się zdarza, że ból jest tak silny, że jestem przykuta na kilka dni do łóżka bo nie mogę chodzić. Z tego co mówili mi lekarze, czeka mnie operacja i całkowite usunięcie błony maziowej bądź endoproteza stawu. A jedyne czego pragnę to mieć zdrowe kolano i skakać, hasać i biegać bez bólu. usmiech.gif Pociesza mnie to, że mam obie nogi i mogę chodzić, ale nie mogę się doczekać kiedy będą pójść biegać i nie zaciskać przy tym zębów z bólu. Życzę zdrowia wszystkim Wam cierpiącym na to cholerne zapalenie i tym Wam cierpiącym na inne cholerstwa. Pozdrawiam usmiech.gif

Zgłoś 16.02.14 [15:28] Opuchnięte kolanko

Ja też mam problem z tą chorobą. Choruję od 17 roku życia a mam 28 lat, Jestem po 3 operacjach i leczeniem radioizotopowym które miałam w 2009r. Po za tym wykryto u mnie antygen HLA B27. Mam kosmkowato-guzkowate zapalenie błony maziowej lewego kolana. Niestety znów choroba dała znać. Tym razem mam ogomny przyrost błony maziowej z małą ilością płynu. Mam utrudnione chodzenie, nie moge zbytnio uprawiać sportów. Czeka mnie następna operacja tylko że schorzenie niszczy mi staw - czyli w niedalekiej przyszłości proteza. Nie ma na to leków, choć podawali mi metotrexat, lecze się w Instytucie Reumatologi na ul. Spartańskiej w Wawie - polecam ten szpital, doskonali fachowcy. Schorzenie nazywają stanem przednowotworowym, wykryli u mnie dużo zwłóknień po pobraniu materiału z kolana. Dużo przeszłam przez kilkanaście lat - wiele pobytów w szpitalu, napuchnięte kolano, różne diagnozy, ciągle punkcje i wpuszczanie blokady - steryd. Choroba paskudna i męczoca. Izotopy wystarczyły mi na 4 - 5 lat i błona maziowa zaczeła mi odrastać. Teraz kolano przesuwa mi się, pyka, boli, sztywnieje mi noga. Jestem w trakcie wizyt lekarskich i badań usg ewentualnie podejrzewam że zrobią mi rezonans magnetyczny. Polecam wyrobić sobie stopień niepełnosprawności: ja uzyskałam narazie lekki i zamierzam wystąpić o rente. Pozdrawiam wszystkich którzy chorują tak jak jausmiech.gif

Zgłoś 17.02.14 [20:46] opuchnięte kolanko

Cześć.
Niestety jest to przewlekła choroba na lata. Nie wiem ile teraz masz lat ale czeka cie jeszcze troche..operacji. Tego nie da się zatrzymać, leczy się to schorzenie tylko operacyjnie, choroba niszczy staw i prowadzi do protezy. To choroba genetyczna i rzadka. Nie jest to nowotwór ale stan przednowotworowy który może przerodzić się w coś innego. Operacje pomagaja..wycinają i na jakiś czas ma się spokój ale niestety wraca..po 2-5 latach zależy czy dobrze zostanie staw wyczyszczony z błony maziowej. Mnie czeka 4 operacja, narazie lekarze hamują mi to sulfasalazyną. Da się z tym żyć ale jest to bardzo uciążliwe. Powodzenia Ci życzę, jak masz więcej pytań pisz.

Zgłoś 19.04.14 [14:51] iwa81

Witam,
Od dwóch lat mam problemy z kolanem. Teraz miałam robioną synowektomię i z badania histopatologicznego wyszło, że mam barwnikowe zapalenie błony maziowej. Proszę o odpowiedź dlaczego jest to stan przednowotworowy i czy oprócz reumatologa należy udać się na wizytę do onkologa? Czy zna ktoś jakiś dobrych lekarzy z Krakowa?

Zgłoś 21.04.14 [12:33] opuchnięte kolanko

Cześć
Mam to samo co ty, jeżeli chodzi o to dlaczego nazywają to stanem przednowotworowym to sama niewiem, może dlatego ze w badaniu histopatoligicznym wychodzą liczne zwłóknienia, nie byłam nigdy u onkologa bo nikt mnie tam nie wysyłał.Zawsze leczyłam się w Instytucie Reumatologii w Warszawie, i nadal tam jeszcze na wizyty bo mam nawrót choroby od 2009 znów czeka mnie operacja ze wzgledu na to że przerosła mi maziówa, jest to choroba przewlekła, i niewiadomo co może się z niej jeszcze przerodzić. Pozdrawiam

Zgłoś 21.04.14 [12:36] opuchnięte kolanko

Jeżeli bedziesz miała jakies pytania iwa81 to chętnie popisze z kimś co ma problem taki jak ja. Mam 28 lat a jestem już po 3 operacjach.

Zgłoś 22.04.14 [08:48] iwa81

Ciesze się, że odpowiedziałaś bo szukam właśnie kogoś z kim mogłabym na ten temat porozmawiać. Ja jestem z Tarnowa, a we wrześniu będe przyjęta na oddział reumatologii, immunologii w Instytucie w Krakowie, bo do Warszawy mam trochę daleko. I zobaczę co mi w Krakowie powiedzą, bo narazie Ci lekarze co do nich chodzę to nie spotkali się z tą chorobą i ja wiem tyle o niej co przeczytam z internetu. Ja mam 33 lata i dwa lata temu mi się to zaczeło, miesiąc temu miałam synowektomię częściową bo jeszcze nie wiedzieli co mi jest. I pewnie dość szybko maziówka odrośnie. Słyszałam też o usuwaniu radioterapią-izotopami. Czy może ta choroba iść na inne stawy? Od ilu lat się leczysz i jak długo po jednej operacji masz spokój? Bierzesz jakieś leki? Mój email: iwa81@tlen.pl jak coś to możemy pisać do siebie na maila.

Zgłoś 22.04.14 [21:13] Monia39

Ja tez mam to cholerstwo !! smutas.gif Leczę się w Holandii, jeżeli chodzi o leczenie to wygląda to mniej wiecęj tak jak u was .Jestem po 2 artroskopiach ,ale mialam rowniez wykonaną radioterapia (ból jest niesamowity!!!) i dało to bardzo dobre efekty tzn. zlikwidowane wszystkie chore komórki.Teraz czekam na operacje na otwartym kolanie , poniewaz mam problem ktorego nie dalismy rady zlikwidowac fizjoterapia ,zostalo mi sztywne kolano tzn, nie prostuje mi sie noga i kuleje .Lecze sie dokladnie od roku i dopiero poznaje ta chorobę , pewne jest jedno jest to niestety schorzenie nawracajace sie i zazwyczaj konczące wymianą stawów na endoproteze , z tego co mi wiadomo choroba umiejscawia sie tylko w jednym stawie ,uprzykrza zycie strasznie (przynajmniej jezeli chodzi o mnie ) i te ciągłe fizjoterapie!! w sumie moje zycie jest podporzadkowane fizjoterapiom ....pozdrawiam wszystkich i powodzenia!!!!

Zgłoś 23.04.14 [07:11] gość

Monia39 w ciągu roku miałaś już dwie artroskopie i radioterapie? A dlaczego radioterapia boli i jak ona wygląda (tzn. ile trwa, kiedy wraca się do "normalności"?)? A bierzesz może jakieś leki na stałe? I czy leczysz się tylko u reumatologa?

Zgłoś 23.04.14 [09:31] Monia39

Tak wszystko miałam zrobione w przeciagu 11 miesięcy ,jeżeli chodzi o radioterapię jest to robione zewnętrznie ,tzn. wstrzykiwali mi to poprostu w stawy kolanowe ,przyjełam conajmniej 6 strzykawek (bardzo duzych ) dlatego ból jest niesamowity i wszystko bez znieczulenia (ale dałam rade usmiech.gif ) .Zabieg trwał ok. 1 godziny , po zabiegu 72 godziny lezalam w izolatce i miezyli moje napromieniowanie a takze co 4 godziny mocz , i po 3 dniach wyszlam juz ze szpitala, dostalam wyniki ze wszystkie chore komorki zostaly zlikwidowane ,co oczywiscie nie znaczy ze jestem zdrowa ;-/ Z tego co wiem radioterapia jest w miare nowa metoda uzywana w tym schorzeniu ale dajaca efekty ,prawdopodobnie u 80% pacjetow te komorki sie nie odradzaja ale zobaczymy oczko.gif , pod opieka reumatologa tez jestem i to wlasnie on zlecil mi ten zabieg , lekow zadnych nie przyjmuje oprocz przeciwbolowych w razie potrzeby ,za dwa miesiace bede miala operacje na otwartym kolanie 6 tygodni w gipsie i zobaczymy co dalej .....

Zgłoś 23.04.14 [13:51] opuchnięte kolanko

Witam
Jestem tu stałym bywalcem. Ja miałam radioizotopową terapie po operacji 2009 roku .POMOGŁO MI TO AZ DO ROKU 2013. Miałam znieczulenie. Dostałam skierowanie od reumatologa a sama radioterapia była w szpitalu Klinicznym w Warszawie. 48 godz miałam unieruchomioną nogę w stabilizatorze. Macie racje wszyscy co tu piszecie, paskudne schorzenie.

Zgłoś 23.04.14 [13:54] opuchnięte kolanko

Nie biorę leków narazie. Ostatnio brałam sulfasalazynę. Narazie jestem na etapie z kontrolowania bioder. W czerwcu mam rezonans z kontrastem biodra lewego

Zgłoś 05.05.14 [11:26] iwa81

Po jakim czasie wraca się do formy (tj. np do pracy) po radioterapi - izotopach?

Zgłoś 06.05.14 [12:47] opuchnięte kolanko

Bardzo szybko po 48 godzinach można śmigaćusmiech.gif

Zgłoś 06.05.14 [13:39] iwa81

Czyli po dwóch dniach juz mozna wracać do pracy czy dają na dłużej zwolnienie? A ile się jest w szpitalu?

Zgłoś 29.06.14 [20:47] Monia39

Ja własnie szykuję sie do operacji na otwartym kolanie .....6 tygodni w gipsie ;-/