Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Niedoczynność tarczycy - jak schudnąć ?....

Mam 24 lata niedoczynność tarczycy stwierdzono u mnie 4 lata temu dzięki niej mam 15 dodatkowych kg. Ludzie nie rozumieją jakie spustoszenie potrafi wywołać ta choroba. Szukałam jakiegoś forum na ten temat ale nic nie znalazłam więc postanowiłam sama założyć. Piszcie o waszych problemach,zmaganiach,dołkach psychicznych itd. Może komuś udało sie zrzucic kilka kg mająć niedoczynność. Piszcie dzielcie sie doświadczeniem.

Zgłoś 13.03.18 [08:50] Butterfly

Odpowiedzi

Zgłoś 29.10.07 [11:34] zibi

Ja tez mam niedoczynność przytyłam 20 kg niemoge sie pozbierać. Niezrozumie ten kto przez to nieprzeszesł

Zgłoś 14.11.07 [14:51] U.

Zrób sobie badania na cholesterol ogólny i triglicerydy. Ja od lat próbowałam zwrócic lekarzom uwagę na moją tarczycę i dopiero za wysoki poziom cholesterolu spowodowany zbyt wysokim poziomem triglicerydów (proporcje HDL i LDL były poprawne, więc tez bez podstaw do dalszej analizy lekarskiej) dał w efekcie skierowanie do endokrynologa, bo wysokieo cholesterolu bagatelizować nie mogą, skierowanie na USG i rozpoczęcie regulowania mojej maleńkiej tatrczyczki, która i tak jakimś cudem dawała radę choć kiepsko... Ale nie powiem żebym po 3 miesiacach łykania prochów cokolwiek schudła smutas.gif Mam nadzieję, że może wreszcie zacznę...

Zgłoś 15.11.07 [02:20] Joz

Mas stwierdzoną niedoczynność i co dalej?
Przecież w takiej sytuacji bierze się hormon doustnie i metabolizm wraca do normy.

Nie zaniedbujcie tego, bo skutki niedoczynności są różne i nadwaga wcale nie jest najstraszniejsza.

Zgłoś 01.12.07 [16:11] albm

Mam niedoczynnosc tarczycy juz od 25 lat. Przeszlam przez wszystkie straszne jej objawy nim wreszcie udalo sie ustalic odpowiednia dawke lekarstwa. Przez dluzszy czas bylo niezle ale z wiekiem przybywa mi kilogramow mimo ze bardzo zwracam uwage na to co jem. Ponadto wynik TSH zmienia sie i co jakis czas musze podwyzszac dawke lekarstwa. Niestety nie jestem juz od dwoch lat pod opieka zadnego endokrynologa bo bardzo trudno sie dostac. Wydawalo mi sie ze juz wiem jak sobie z tym radzic ale teraz mam wynik 3.84 i chcialam znalezc w Internecie jak nalezy regulowac dawkowanie lekarstwa i jakos nie udalo mi sie znalezc nigdzie tej informacji.
Jezeli ktos moglby mi napisac gdzie szukac informacji na temat dawkowania lekarstwa zaleznie od wyniku to bede ogromnie wdzieczna.Pozdrawiam

Zgłoś 22.02.08 [17:46] grubasek

mnie zawszelekare sie pytali czy mam moze tarczyce ale odpowiadalam ze nie bo skad moglam wiedziec.?skoro nigdy mnie nie skierowali na zadne badania?mam 21 lat i urodzilam coreczke 3 lata temu.po tym porodzie przybieralam coraz wiecej na wadze ,ale myslalam ze to od hormonow ktore bralam (antykoncepcyjne) no ale potem sie zaczelam coraz gorzej czuc.milalam wlasnie takie obiawy jak kazda osoba ktora ma niedoczynnosc tarczycy czyli zimno sennosc zmeczenie zero energii dziwnie sucha skora.a moj problem to ze przed porodem wazylam 52 kg,po prodzie 60kg a teraz po 3 latach kolo 80!!!!!!!!!dziewczyny i nietylko pomozcie!!!!!!ja juz mam takie dolki depresyjne ze czasami sie zastanawiam czy nie isc do psyhologa

Zgłoś 07.03.08 [21:17] Maya

Mam 35 lat, od 6 lat choruje na niedoczynnosc tarczycy,byc moze mialam ja juz wczesniej ale nigdy sie nie badalam w tym kierunku.
Biore hormony, czuje sie znacznie lepiej, moja lekarka zalecila mi przyjmowanie rybich olejow i witamin, zwlaszcza mineralow, widze duza poprawe,jestem mniej nerwowa, skora i wlosy wygladaja zdrowiej, humory nadal mam,troche depresji i szczescia i na odwrot.Troche schudlam okolo 8 kilo, waze teraz 62, przed choroba wazylam 48 usmiech.gif ale bylam tez mloda, wiec trudno ocenic ile nadwagi zwalic na wiek.
Dziwna ta choroba, najbardziej mnie meczy apatia,brak energii i szybkie meczenie sie.

Zgłoś 09.03.08 [22:14] neiss

Może Was pocieszę mówiąc, że lepiej już mieć niedoczynność niż nadczynność. Mam drugi rzut nadczynności i kilka dni temu dostałam radiojod, po którym przejdę w niedoczynność. Nie wiem jeszcze jak to się skończy, ale mam nadzieję, że nabiorę wreszcie sił. Wszędzie piszą, że objawy tych dwóch schorzeń są przeciwieństwem, ale to nie do końca prawda. Męczę się od kilku lat i mam już serdecznie dość. Co z tego, że ważę 60kg przy wzroście 179cm jak nie mogę ustać na nogach robiąc śniadanie, bo nadczynność tak źle wpływa na moje serce. Mój tata ma 60 lat i niedoczynność, a jest w zdecydowanie lepszej kondycji niż ja. Ja mam 29 lat i wcale nie jest mi do śmiechu, że mój mąż ma żonę, która nie ma na nic sił. Mimo, że mam nadczynność, też wypadają mi włosy garściami, a paznokcie łamią się jak szalone.
Nie wiem jak będzie z wagą po przejściu w niedoczynność, ale mam nadzieję, że nie przytyję za bardzo. Wszysycy, których znam z niedoczynnością nie mają problemów z nadwagą, więc mam nadzieję, że ja też nie będę ich mieć. A Was zachęcam do szukania też w innych dziedzinach, bo nie tylko tarczyca wpływa na wagę.

Zgłoś 13.03.08 [21:18] zdankaa

czesc. mam 45 lat, w wyniku ,,damskich ,, operacji ,,przyplatala sie ta niedoczynnosc. na kwartal tylam po 5 kg. nawet od wody. hustawka nastrojow , rodzina chodzi po scianach . zlosc , agresja. mieszane nastroje , depresja . ma 20 kg nadwagi. nielubie lata i wiosny , kiedy trzeba zrzucic kurtki i plaszcze i te uwagi jak ty ,, ladnie ,,przytylas.wtedy najlepiej schowwalabym sie pod asfalt. nie znam nikogo , kto nie przytyl, jestem pod stala kontrola , na euthyrox z kazda pora roku mam zmieniane dawki, jeszcze moja odpornosc jest pod znakiem zapytania., mam chorobe HIJAMOTO tzw. kanibalizm , chore komorki pozeraja zdrowe , toczy sie walka. wiec niech nikt nie zazdrosci niedoczynnosci .dieta 1000 kcal nie dziala. meridia tez nie . nie znam zadnego sposobu , ruch . wszystko na krotko , i kg tak wroca , a wracaja.

Zgłoś 17.03.08 [00:41] buba

no i oczywiście nie wspomne o ilosci godzin spędzanych na siłowni, bez efektu smutas.gif

Zgłoś 17.03.08 [21:45] skorpionik

Wykryto u mnie niedoczynność tarczycy prawie 4lata temu
. Od tego czasu jestem pod opieką endykrynologa. Biorę Euthyrox100. W grudniu robiłam kontrolne badanie i wynik pogorszył się. Niedawno byłam u mojej doktórki i pytała czy nie przytyłam. A ja schudłam. Fakt że nie objadam sie , stosuję dietę ale to jeszcze ze względu na to,że jestem osobą z cukkrzycą typu I od 22 lat. Świadomie napisałam,że jestem osobą z cukrzycą , a nie chorą na cukrzycę bo po prostu nie lubię tego określenia. Ważę 52 kg i jak na razie udaje mi się utrzymywać wagę. Jak biorę Euthyrox przestały wychodzić mi włosy i na dodatek było mi zawsze bardzo zimno, teraz jest ok. Ale również wiem ,że ta choroba jest podstępna, raz jest dobrze potem znowu żle.

Zgłoś 17.04.08 [23:57] me

ja też mam stwierdzoną niedoczynność. w poniedziałek idę do lekarza. pierwszy u ktorego bylam stwierdzil ze jestem hipohondryczką bo w wieku 22 lat nie mozna miec aż tylu objawow.
mam podwyższony poziom TSH, tyję, mam deprechę, raz płacze, raz mam głupawkę. okres potrafi mi się 60 dni spozniać, bolą mnie jajniki, kołata mi serce, ciągle śpię. duzo znajomych sie na mnie zlosci bo mam humory co chwile. a ja naprawde nie umiem juz nad tym zapanowac. czekam do poniedzialku - licze ze jakies leki pomogą.....
źle mi i tez chce mi się ryczeć......

Zgłoś 04.05.08 [21:50] aisza78

Ja urodziłam drugiego syna 7 lat temu.Jakieś 1,5 roku temu zaczęłam czuć się fatalnie.Zasypiałam wszędzie,miałam bardzo niskie ciśnienie. Do tego bardzo sucha skóra i wypadające garściami włosy.Do tego wszystkiego 5 dodatkowych kg których za nic w świecie nie mogę się pozbyć.Okazało się,że mam pociążowe zapalenie tarczycy które polega na tym ,że moja tarczyca stopniowa zanika.Obecnie jej wielkość to połowa normalnej tarczycy zdrowego człowieka.Od czwartku jestem na eltroxinie.Walka rozpoczęta!

Zgłoś 24.07.08 [09:09] MELISA

O niedoczynnosci tarczycy dowiedzialam sie pare tygodni temu i teraz wiem jaką walke i wysilek przeszedl moj organizm gdy o tym nie wiedzialam.....
w maju tamtego roku 2007 mialam piekne dlugie wlosy i bylam osobą szczupłą,przez wakacje..przytylam jakos 10 kg! przerazilo mnie to poniewaz w wakacje sie raczej chudnie(plaza , plywanie ,ruch na swiezym powietrzu)..
a nie tyje! potem zauwazylam ze moj kucyk robi sie coraz krotszy....
dzis o 15 cm.. nie mowiąc juz o tym ze wlosy mam suche i lamliwe....
Nie mialam pojecia ze to niedoczynnosc tarczycy!
nie mowiac juz o zimnie.....kolega z pracy zaznaczyl dzien w kalendarzu kiedy powiedzialam ze mi ciepło....wiec sami widziciesmutas.gif ,
a zmeczenie tlumaczylam sobie pracą na nocki.....
i zamiast zrobic sobie badania zaczelam dzialac w inny spsob...
aerobic 3 razy w tygodniu,basen raz i siatka raz, dieta normalna-ciemny chleb duzo surowek i slalatek ... bralam bioCLA, CLARINOL100 ,biochrom, na chudniecie. Na wlosy belissa, witaminy.. Na zmeczenie magnez ,zenszen, ginkoprim... na puchniecie espumisan...MASAKRA!!! bralam wiecej lekow niz babcia na ameryturce..nie mowiąc juz o kasie!
SCHUDLAM 12 kg!.....
jakie moj organizm musial przejsc katusze zeby przy niedoczynnosci i takim oslabieniu tyle schudnąc....
ostatnio mniej trenowalam ale jestem osobą ciegle gdzies biegającą wiec smyslalam ze waga jest ok...
ale przerazilam sie gdy wskazala po 2 tygodniach treningu i diecie 3,5 kg WIECEJ! OPADLAM Z SIŁ...zaczelam robic badania. najpierw cukier-byl ok.
potem tsh i wszystko wyszlo na jaw.
a co by bylo gdybym sie nie odchudzala i nie brala lekow????
bylabym chyba lysa i wazyla ze stówe!!!
ZA TYDZIEN IDE DO LEKARZA.. NIE MOGE SIE DOCZEKAC LECZENIA
Trzymam za was kciuki

Zgłoś 25.07.08 [10:34] agoola

No wlasnie, ja tez tak mam...ide do lekarza za jakis czas, jak mi termin ustala....ostatnie lata byly makabra, wieczna dieta, wieczne tlumaczenie,ze nie moge tortu, bo tyje, ze nie chce pieczywa, bla,bla,bla...i jeszcze to zmeczenie, masakra....cwicze, biegam, plywam, glodze sie, a ...tyje...w koncu wczoraj juz sie wszystko wyjasnilo...moje sianko na glowie moze troche odzyje, czego i Tobie zycze...i lepszego nastroju oczywiscie...od dzis biore euthyrox....no, zobaczymy...

Zgłoś 06.08.08 [00:11] Midori

Witam, biore euthyrox100, przytyłam 30kg w ciągu roku mimo leczenia, wczesniej tez nie wazylam mało (110kg), chcialam schudnac wiec poszlam do lekarza wynalezli mi niedoczynność tarczcycy, a ja zamiast czuc poprawe po leczeniu jest ze mna coraz gorzej, lekarze umywaja rece - mówią ze nie jest to mozliwe skoro sie lecze, a ja tyje i tyje nawet jesli nie jem za duzo, z dnia na dzien uchodzi ze mnie, ze tak ujme życie, popadam poprostu w depresje i zatruwam zycie mojej rodzinie co mnie jeszcze bardziej dobija,a lekarze nie sa w stanie mi pomóc. Jak tak dalej pójdzie to poprostu umre za 5 lat wazac 300kg na zawał serca a tego nie chce...jesli jest ktos kto przezył cos podobnego lub zna wybitnego lekarza to prosze o pomoc...pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia!usmiech.gif

Zgłoś 07.08.08 [14:41] 83kilówka

biorę leki i jest lepiej , jest cieplej, nastroje się uspokoiły, niestety waga powoli rośnie mimo moich starań, ograniczyłam węglowodany do ninimum tak jak w diecie Atkinsa, boję się jeść za dużo tłuszczów bo cholesterol no i te zaparcia koszmar bo co dziwne jak tylko chcę więcej poćwiczyć to wracają hemoroidy a wiadome że sama dieta nie wystarczy potrzebny jest ruch, mimo to waga niestety idzie powoli w górę zamiast w dół, boję się co będzie dalej bo 8 lat temu ważyłam 72 kg a 17 lat temu 54 kg. Sama nie wiem jak schudnąć nie rujnując sobie zdrowia i co lepsze nadwaga czy powikłanie po odchudzaniu. Czy to jest wogóle jakiś wybór ???

Zgłoś 08.08.08 [21:03] anika2525

Witam!
rowniez borykam sie z problemem niedoczynnosci- dopiero wykryto mi ja przypadkowo bo poprosilam sama o badania TSH - ciagle tycie zmeczenie i lysienie- na ktore dermatolodzy (!!!) reagowali z opuszczonymi ramoinami- zamiast wykonac podstawowe badania- pewnie dzis mialabym nadalbujne wlosy i wazylabym 56= kg ;-/ coz - te dobre czasy juz nie wroca ... obecnie - przy lekach waze 80 kg ! wzrost 163- ciagle wahania nastroju - cód ze moj narzeczony to wszystko wytrzymuje! - co prawda nawet moja lekarka kaze mi schudnac- przepisala mi nawet meridie- ble- wzielam raz - zle sie czulam - ja juz chyba nie bede szczupla;-/

Zgłoś 09.08.08 [21:19] dora37

Witam.Ja walczę z niedoczynnością tarczycy już 4 rok.Przed chorobą ważyłam przy wzroście 160 cm 54kg teraz ważę 98kg. Tyłam z prędkością światła...senność , apatia, ciągłe zmęczenie, wypadanie włosów, sucha skóra...zaczęłam się mocno odchudzać ponieważ moja lekarz powiedziała,że otyłość nie bierze się z powietrza..przestałam jeść, herbatki, posiłki ograniczone do minium, przyjmowałam 500-600 kalorii..wpadłam w mega anemię...brałam kombinacje różnych leków letrox 25, szybkow skoczył na 50 ..100..150... później nowotyral 50 do 100 teraz jestem na obu lekach łacznie.....a moja lekarz oddała mi wypis historii choroby i kazała udać się do lekarza rodzinnego!!!! jestem załamana..bo ciągle tyję, mam stany depresyjne i zaczynam mieć mocne zaburzenia miesiączkowania.....mój dorosły syn nie potrafi zrozumieć, że nie chce mi się nic, że jestem ciągle zmęczona...A co ja mam zrobić..mam 39 lat, fajną pracę, studiuje ...chcę jeszcze coś osiągnąć ..a ja...ja wchodząc na pierwsze pietro sapię jak lokomotywa i nie mam siły wejść wyżej!!! Nie mogę trafić na dobrego lekarza, który w końcu pomógłby mi zacząć normalnie funkcjonować!!! Może ktoś jest tutaj ze Szczecina i zna dobrego endokrynologa?
Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkim wytrwałości w walce z chorobą, której sporo ludzi nie rozumie

Zgłoś 10.08.08 [11:30] Butterfly

Widze że wątek się podniusł.
Piszcie dziewczyny o swoich doświadczeniach.
Szukam diety przy niedoczynnosci ale jakoś cięzko mi znalezc
15 kg do zrzucenia

Zgłoś 13.08.08 [11:21] meg

witam wszystkich z niedoczynnościa tarczycy.
To straszne co nam się przytrafiło, ja jestem obecnie załamana stanem swojego zdrowia. Mam 32 lata i mam wszystkie możliwe objawy, jakie towarzyszą tej chorobie. miewam stany depresyjne. Niestety mój mąż tego nie rozumie. Jemu się wydaje, że ja udaję, bo nie chce mi się nic robić, a ja po prostu nie mam siły. Nie wiem ile przytyłam, ponieważ kilka miesięcy temu wyrzuciłam wagę z domu, ale widzę gołym okiem, że tyję. Na temat swojego wyglądu również słyszę straszne słowa, lepiej nie cytować.
Jeśli macie obok siebie, kogoś, kto rozumie wszą chorobę, to juz powinniście się lepiej poczuć. Ja jestem chora podwójnie, mam chorą tarczycę i chore serce.
Pozdrawiam wszystkich.

Zgłoś 17.08.08 [14:33] stófka

Witam wszystkich niedoczynnych!
Mam 35 lat i o chorobie dowiedziałam się przed rokiem. Przez ten czas przytyłam 20 kg. A przez ostatnie dwa lata w ogóle nie mogłam schudnąć mimo ćwiczeń, herbatek, suplementów diedy i katorżniczych diet. Wszystko brało w łeb. Ciągle byłam zmęczona, senna nic mi się nie chciało. Strasznie bolały mnie plecy, ręce, nadgarstki. No i miałam deprechę. Nienawidze chodzić do lekarzy. Nie rozumiałam co się ze mną dzieje. Ale wiecie co nigdy nie jest mi zmino a wręcz przeciwnie zawsze jest mi zagorąco i duszno.Wszystko zwalałam na przemęczenie. Ale najbardziej przerażało mnie tycie i ciągłe przeziębienia. Niesamowity ból gardła. Lekarze stwierdzali anginę i zapalenie oskrzeli i próbowali faszerować mnie antybiotykami. A i najważniejsze mimo woli nie udawało mi się zajść w ciążę. W końcu poprosiłam lekarza internistę i ginekologa o kompleksowe badania. No i wyszło szydło z worka. Poziom TSH wyszedł 18,7 (aż z ambulatorium do mnie dzwonili). Po wielu lekturach zrozumiał jak bardzo podstępna to jest choroba. od 4 miesięcy nie tyję. ale też i nie chudnę pozim TSH skacze: raz spada a potem drastycznie wgórę. Ale niestety ten kto nie ma problemu z nadwagą nie rozumie jaki to jest problem, jaka walka z wiatrakami. Jakiego wysiłku wymaga każdy najmniejszy sukces i jak szybko można go zniweczyć. W moim otoczeniu nikt nie rozumie jam można tak przytyć. " Przecież z powietrza się nie tyje" trzeba "żreć" żeby uzbierać tyle kilogramów.....
A wiecie co mnie najbardziej boli? że lekaże wcale nie walczą z tą chorobą (niedoczynnośćią Hashimoto) tylko niwelują jej skutki. Na moje pytanie o leczenie tarczycy, żeby jej zanik nienastępował, rozkładają ręce i mówią, że to sprawa genetyki ( a tu nie mają dużego pola do popisu) i mogą tylko uzupełniać brakujące hormony.
Pozdrawiam wszystkich niedoczynnych 35/173/98

Zgłoś 19.08.08 [18:12] ajszka

hej...
Wlasnie dzis sie dowiedzialam,ze cierpie na niedoczynnosc tarczycy....caly czas myslalam ze to cos z cukrem nie jest w porzadku...doprowadza mnie doszalu ta moja stala ospalosc,apatia,ciagla depresja...jeszcze kilka miesiecy temu bylam bardzo energiczna i usmiechnieta kobieta...teraz wszystko drastycznie sie zmienilo...po zimie przybylo mi 10 kg...zaczelam sie odchudzac i...lipa...waga stala w miejscu mimo moich wysilkow...co najdziwniejsze w ostatnim miesiacu schudlam ni z tego ni z owego 12kg...i to mi wlasnie sie nie zgadza...moj stan w ogole sie nie poprawil...nadal czuje sie jakbym pole przeorala,nawet po 10 godzinnym snie...brak checi na cokolwiek...pozdrawiam wszystkichoczko.gif

Zgłoś 21.08.08 [20:56] Blannkka

Czytam to co piszecie i lzy mi leca ,ja dowiedzialam sie ze jestem chora jakies 5 tygodni temu,od tygodnia biore leki i juz dwa kilo mam do przodu choc tylam troche wczesniej jakies 7kg przez 2 miesiace,Boje sie pomyslec co bedzie dalej w tej chwili waze juz 67 kg a dopiero zaczelam leczenie .ta choroba nie wygra ze mna i nie dam sie jej tak latwo bede szczupla zobaczycie pozdrawiam waszystkich

Zgłoś 22.08.08 [19:35] iggga

witam ! niestety i ja mam problem z niedomogającą tarczycą przytyłam 10 kg mimo diet waga nie spada w dół jestem tym okropnie zdołowana całą garderobę musiałam wymienić bo bym nie miała w czym chodzić ryczec mi sie z tego wszystkiego chce ! czy istnieje jakas osoba z niedoczynnoscia ktorej udało sie zrzuci choc troche kilogramów ????

Zgłoś 23.08.08 [20:49] mokoloko

Witajcie, od kilku lat mam problemy z wagą, cały czas myslałam, że wiązało się to z tym iż w wyniku kontuzji rozstałam się z trenowanym sportem i jakimikolwiek ćwiczeniami na 3 lata ale w sumie tak bardzo od tego nie przytyłam. Problemy zaczęły się jakieś 2,5 roku temu...przy wzroście 164 zrobiło się najpierw 61 potem 63 potem 67 az pewnego dnia doszło do 72 kg !!Wieczne zaparcia i takie odczucie jakbym miała pełnowody w sobie a i tak chce mi się pić. Przy okazji miałam deprechy, od których miałam napady wcinania, ale wieczny dół senność, zmęczenie i jakieś takie zamulenie toważyszą mi niemalże nonstop.Do tego 2 lata temu zaczęłam farbować włosy, ale po roku przestałam, bo straciłam w tym czasie połówę włosów a i tak one nadal wypadają.Latem podczas upałów potrafi mi być zimno. Ilekroć przychodze do lekarza z problemem wagi, to zleca mi badanie hormonów tarczycy, poczym oglądajac wynik mówi, że "jest w normie" i podsyła mi pomysł diety i ograniczenia tego i tamtego.W między czasie wróciłam do ruchu, gdy jest ciepło jeżdże na rowerze a zimą na nartach, teraz gdzie sie da chodze na piechote, lub biegam. Na wiosnę udało schudnać mi się dzięki stresowi jakieś 3kg ale i tak waga potrafi skakac kilo w te i we wte.

Co mam robic w takiej sytuacji, czy to może byc tarczyca, czy może jest to od czego innego ??

Zgłoś 25.08.08 [22:30] Patrizia

Witam! Mam 16 lat, a raczej już 17 i cierpię na niedoczynność tarczycy. O chorobie dowiedziałam się, po moim drugim zasłabnięciu w szkole jakiś rok temu. lekarz skierował mnie na badania i wszystko wyszło. Biorę Euthyrox 50, ale to chyba nie moja dawka, bo nadal jest źle. Mam zły metabolizm, poziom TSH mi skacze, ale ostatnio utrzymuje się troche ponad normą. Lekarz stwierdził na ostatniej wizycie, że jest lepiej niż było, ale nadal źle. A ja wstydzę się gdziekolwiek wychodzić. Włosy mi wypadają garściami, ale że mam grube, to mi jakoś odrastają i dzięki temu nie zostane łysa.. Paznokcie są łamliwe.Owłosienie na rękach, twarzy i nogach jest wręcz załamujące. Do tego raz jestem wesoła, raz smutna.. Mało jem, a mimo to nie chudne co najwyżej tyje. miesiączki bywają bolesne, mam problemy z koncentracją.. z chęcią na cokolwiek.. Jestem strasznie nerwowa i płaczliwa.. Gdy ktoś zaczyna na mnie krzyczeć ja zamykam się w sobie i nie mogę nic powiedzieć. Mam okropną gulę w gardle, która upija i pali.. I to nie wszystkie dolegliwości..mój świat powoli się wali...

Zgłoś 29.08.08 [23:05] desdemona

własnie wróciłam od osławionej słway (?) w 3mieście i powiem tak:
ono (lekarze) chca tylko jednego: skroić nam tyłek. Zdaje się że problem przerósł to tałatajstwo w białych kitlach. Szacowna pani endokrynolog-ginekolog jest...gruba. Grubsza ode mnie. Udaje mi sie utrzymac wagę na mniej więcej jednym poziomie, ale włosy i brwi...płakac się chce....
A więc, skoro maja nas w nosie pomóżmy sobie sami. Niech każdy pilnie obserwuje swój organizm, co mu pomaga, a co nie i niech się dzieli spostrzeżeniami.

Zgłoś 01.09.08 [20:10] safa_22

dora37 Ja jestem ze Szczecina endo bardzo dobry jest na Piłsudskiego dokladnie lekarka watrak Ona Ci pomoże

Zgłoś 01.09.08 [20:34] safa_22

Ja również mam niedoczyność wiek 22 lata choruję od marca tego roku pomimo tego,że kazdy lekarz zawsze pytal czy jestem chora nie wiedzialam tego dopiero w marcu,się dowiedzialam przez ginekologa który wysłal mnie na TSH.

Moje objawy:uczucie zimna,zawroty głowy,w ciagu dwóch lat przytylam 10 kg,raz chudnę raz tyję,senność,płaczliwość,rozdrażnienie,plamy przed oczami,uczucie zimna i gorąca,ciagłe zmęczenia,mrowienie rąk i nóg,uczucie strachu przed czymś....,okropne zatwardzenie,spory brzuch krąglejsze biodra

Obecnie od 5-go sierpnia biorę Euthyrox N 25 pierw czułam,się po nim fatalnie na dzień dzisiejszy trochę lepiej ale nie za wiele,lekarz powiedzial,że po tym leku powinnam schudnąc jak narazie nic nie widzę obecnie moja waga 54 kg wzrost 157cm dwa lata temu waga 46kg.

Lekarz ginegolok nie chcial mi przepisać antykoncepcyjnych tabletek,ponieważ powiedział,że przy niedoczynności jest to zakazane nie można przyjmować antykoncepcii.

Jeśli chodzi o wypróżnienie,się to potrafiłam nie wydalać przez tydzień,to było coś okropnego by sobie pomóc zaczęłam pić sypaną kawę której nigdy przed tem nie piłam dolewam do niej trochę surowej wody działa,bo od razu idę do toalety,piję również siemię z mlekiem,jem z platkami i kefirami siemię działa na metabolizm i jest zdrowy gdyż oslania nasz żołądek przed szkodliwymi toksynami wystarczy,że bierzemy codziennie nadczo tabletki nasz żołądek już ma do końca zycia przechlapane.
Bardzo mało jem prawie wcale i jakoś efektóf spadania z wagi nie widze,ale za to jakoś się wyprózniam,łapię się czego się da by się wyprozniać.Przy niedoczynności nie możemy na własną rękę się odchudzać wiele tabletek na odchudzanie zawiera w skladzie gruczoł tarczycy,który nam chorym bardzo szkodzi i możemy sobie przez to narobić okropnych klopotów.
Często jest mi zimno w nocy,również na dworzu kiedy świeci słońce.

Z miłą chęcią poznam osobę,która mieszka w Szczecinie zawsze jest łatwiej gdy ktoś tą drugą osobę rozumie tą chorą,bo mnie żadna zdrowa nie rozumie nawet już mój mąż mnie nie rozumie.

Zgłoś 02.09.08 [21:36] megi25

czesc
ja wlasnie jestem po badaniach i wynik to tsh 0,004 wiec niski i lekarz rodzinna stwierdzila nadczynnosc tylko ze ja mam zupelnie inne objawy ???? juz prytylam 3 kg i jest mi czesciej zimno niz goraco choc mam uderzenia goraca i oczywiscie pus mialam bardzo wysoki 130 wiec biore tabletki propanolol ale nie rozumiem dlaczego ja tyje i to tak szybko a powinnam chudnac pomozcie bo ja juz nic nie rozumiem moze ja jestem na cos innego chora bo to tycie i inne objawy z niedoczynnosci mam w nadczynnosci czy ktos z was tak mial
dzieki za odp.