Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

Niedoczynność tarczycy - jak schudnąć ?....

Mam 24 lata niedoczynność tarczycy stwierdzono u mnie 4 lata temu dzięki niej mam 15 dodatkowych kg. Ludzie nie rozumieją jakie spustoszenie potrafi wywołać ta choroba. Szukałam jakiegoś forum na ten temat ale nic nie znalazłam więc postanowiłam sama założyć. Piszcie o waszych problemach,zmaganiach,dołkach psychicznych itd. Może komuś udało sie zrzucic kilka kg mająć niedoczynność. Piszcie dzielcie sie doświadczeniem.

24.07.14 [20:05] Butterfly

Odpowiedzi

Zgłoś 02.09.08 [23:09] Szymon_18

Ja choruje od chyba przedszkola, ale chorobe wykryto u mnie 3 lata temu jak miłem 15 lat. Obecnie hmm to troche dziwne ale mam stany depresyjne, mam sucha skóre, czuje sie słaby, i mam kłopotyw szkole.
martwi mnie to ze jestem gruby i nie umiem schudnac ani Grama.
Biore Euthyrox 200, waze 120 kg i mam 178 wzrostu. Hmm Jestem wesoły to jest dziwne ciagle sie smieje, rodzina mi to mówi ale jestem wesoły bo tego mozna powiedziec oczekuje sie odemnie i dlatego gram kogos innego kim nie jestem. Chciałbym kogos miec ale niestety Wyglądam jak wygladam i jestem przekreslony Pozdrowienia.

Zgłoś 03.09.08 [17:41] safa_22

Witaj Szymonie
Przeczytałam Twój post ...wiem,że nie jest Ci wesoło,że jest Ci ciężko żyć z tą chorobą ja również często mam depresję często myślę,że już nic nie ma sensu,ale czasem myślę sobie o tym iż tak wielu ludzi choruje,ile ludzi jest bardzo ciężko i nie uleczalnie chorych ile ludzi umiera,ile cierpi każdego dnia z bólu... nam jest o tyle łatwiej,że możemy jakoś funkcjonować,że nie jesteśmy obłożnie chorzy.

Tycie:Cóż mogę Ci powiedzieć ja mam niedoczynność raz chudnę raz tyję i tak ciągle wcale nie jest mi,z tym wesoło,ale żyć jakoś muszę jak i akceptować siebie samą,bo jeśli my sami siebie nie potrafimy akceptować,to akceptacja inych ludzi nam nie pomoże.
Czasem myślę sobie tak: Ile jest tych grubszych kobiet.... dużo,i dużo z nich potrafi fajnie wyglądać mianowice ubrać się zadbać o siebie i też potrafią wyglądać sexi usmiech.gif .

Znajdz inną przyczynę swojego tycia niż chora tarczyca jedz dużo owoców,warzyw,pij naturalne jogurty,zacznij uprawiać sport nie wiem może masz psa jeśli tak,to zacznij spacerować z nim na dłuższe dystanse,zacznij jezdzić na rowerze,pływać to zalezy od Ciebie,co lubisz zapisz się może na saunę.Kup sobie siemię zmiel przez młynek i pij z mlekiem,jedz z jogurtami kefirami,płatkami na mleku,siemię przyspiesza trawienie i jest bardzo zdrowe oczywiście możesz dodawać do niego cukier.Zacznij więcej wychodzić z domu zacznij udzielać,się w towarzystwie swoich ruwieśników.

Ja również,się łamię,ale wtedy myślę sobie tak : przecież mam dla kogo żyć,nie mogę się poddawać.Widzisz Ty jesteś młodym mężczyzną ja kobietą i kiedyś będę chciała mieć dziecko chcę je donosić urodzić zdrowe,a przy tarczycy nie jest za wesoło ciężko jest zajść w ciążę,występują poronienia i co ja mam powiedzieć... jednak pomimo tego muszę myśleć pozytywnie Ty również.Zobaczysz przydzie dzień w,którym stanie na Twojej drodze na jedyna i co..... będziesz musial dla niej walczyć i dla siebie samego dla Was.

Zgłoś 03.09.08 [19:37] Szymon_18

Dzieki ci za Miłe słowa usmiech.gif ale u mnei z tyciem to dziwna sprawa bo nei jem dużo i w tym jest problem a wyjsc gdzies na saune czy na basen niestety nie chce bo mozna powiedziec mi wstyd. smutas.gif . A co do tego ze kiedys stanie koło mnie ta jedyna i bede musiał walczyc cóz zdaje mi sie ze stoje dosc czesto koło niej i gadm z nia ale nic nei bedzie z tego powaznego bo..... wygladam jak wygladam a ona ma chyba choopaka i jest 1000000 lpszy ode mnie. Pozdrowienia

Zgłoś 03.09.08 [20:40] safa_22

Rozumiem Cię jemy mało,a tyjemy to jest to.... ja miałam problemy z przemianą materii czasem przez 7 dni nie wydalałam,lub mialam okropne zatwardzenia,to był powód tycia przyczyna oczywiście tarczyca niedoczynność odkąd zaczęłam stosować siemię jest lepiej wypróżniam,się codziennie nawet po 2 razy usmiech.gif jak każdy normalny człowiek.Zaczęłam jeść sporo śliwek one,również przyspieszają trawienie.Zrezygnowalam już prawie ze wszystkiego chleba,ziemniaków,itp wiem to straszne,ale cóż hmmm jakoś nie ciągnie mnie do jedzenia i staram się nie myśleć o nim.Gdy jestem głodna jem owoce,warzywa,piję jogurty i dużo wody mineralnej niegazowanej.

Może mi nie uwierzysz,ale dziś zjadlam tylko to :
2 kanapki z wędliną (w pracy) godz 12:00
jogurt naturalny godz 14:00
w domu:16:00
7 śliwek,1-dna bułka,ogórki kiszone
TO WSZYSTKO
Czy jestem głodna teraz 20:33 usmiech.gif nie ,nie jestem głodna wypiję herbatę,sięgnę po jabłko,wyjdę z psem na spacer,potem wiadomo spać rano do pracy
Nie wstydz,się swojej tuszy uwierz w siebie,w to że stać Cię na,to by ludzie Cię akceptowali masz ochotę idz na basen i nie patrz na nikogo,to bardziej na kobiety patrzą jak jest otyla nie na mężczyzn.Masz ochotę na saunę również idz dzwonisz telefonicznie umawaisz,się na godzinę która Ci pasuje i jesteś sam nie pokazujesz,się nikomu tzn.nie obnażasz się przed inną osobą więc czego się wstydzić.
I jeszcze jedno dużo ruchu,to jest bardzo ważne.A,co do wyglądu,to się nie przejmuj,bo on nie jest najważniejszy ważne jest,to co masz w sercu i w glowie-pamietaj o tym jeśli będziesz dobrym czlowiekiem itp.ludzie zawsze będą dobrze i mile Cię wspominać nie patrząc na Twój wygląd,również wtedy znajdziesz akceptację.
Idzie jesień... kup sobie dres i wygodne buty zacznij biegać wiem,że często przy naszych objawach trudno jest do czegoś,się zmusić,ale nie poddawaj się czasem jest lepeij czasem gorzej

Zgłoś 03.09.08 [21:08] nieważne

a ja czekam na wyniki....straszne jest takie czekanie... na dodatek wszytsko wskazuje na to ze te badania to tylko formalnosc....

Zgłoś 03.09.08 [21:18] Szymon_18

Dzieki za rady mam nadzieje ze twoje rady pomoga, i ze wkrótce bede mógł napisac tutaj ze juz jest ok i dawac rady innym Dzieki za wszystko usmiech.gif :* pozdrowienia dla wszystkich Chorujacych.

Zgłoś 03.09.08 [21:27] nieważne

najgorsze jest to ze ciagle trenuje.... mało jem a ciagle tyje... no i jeszcze to ze mam dopiero 15 lat, 178 cm i 80 kg...a 2 miesiace temu mialam ok 70 a wczesniej jeszcze mniej... ale nie przytylam w tak szybkim czasie

Zgłoś 04.09.08 [18:23] safa_22

A,co ja mam powiedzieć : mam 157 cm wzrostu waga 54 kg, 2 lata temu ważyłam 46 kg.Raz tyję raz chudnę i tak ciągle.Gdybym była wysoka nie przejmowalabym,się tak tym tyciem,bo u wysokiej osoby przyrost masy nie widać tak jak u niskiej osoby bynajmiej nie tak szybko.

Jak pisałam wcześniej najlepiej jeść owoce ,warzywa, jogurty itp również ryby.Śliwki przyspieszają przemianę materii

Nie tylko Wam jest zle,ale mi również zwłaszcza z przybieraniem masy ciała,bo nie wiadomo co sobie kupić do ubrania raz,się w ulubionych spodniach wygląda super,raz lepiej nie mówić i tak ciągle czyli nie wiadomo kiedy znowu przytyjemy.Ja bardzo,się załamalam kiedy to w czerwcu wyglądalam super w galowych spodniach przyszło mi je załozyćw Sierpniu na pewną uroczystość i klapa wygladałam w nich bzydko utyłam i tyle,obecnie spodnie leżą w szafie wiem,że jeszcze się w nie zmieszczę,ale nadejdzie dzień w którym zacznę TYLKO tyć i co ..... tego właśnie najbardziej się boję i nie wiem jak to zniosę załamię się kompletnie załamię.Ja również mam dość codzienie rano sięgać po leki,ale czy mam inne wyjście NIE nie mam,bo jestem na nie skazana.
Biorę Euthyrox N 25.W Pazdzierniku kolejna wiztyta u endo.
Jeżeli,ktoś z Was ma silne zaparcia,to proponuję spróbować picie rozpuszczalnej kawy zalewamy gorącym wrzątkiem i dodać trochę surowej wody z kranu murowane wypróżnienie się,równiez picie maślanek.

Zgłoś 04.09.08 [22:33] ka_sia

ja dopiero 3 dni temu dowiedzialam sie dlaczego tak dziwnie sie czułam od kilku miesięcy .zawsze mozna było coś wymyśleć a to upały a to karmienie piersia a moze lenistwo?czekam na wizyte u endokrynologa z nadzieją że na pewno mi pomoże

Zgłoś 05.09.08 [09:58] iwcia 22

ja mam tarczyce od 9 lat też przytyłam w pół roku 12 kg,ale na szczęście udało mi się to zrzućić i teraz nawet o nij nie myślę poprostu nauczyłam się z nią żyć. Wam wszystkim też tak radzę bo raczej się z tego nie wyleczymy przynajmiej mi tak powiedzieli lekarze.Życzę jednak żeby udało wam się pokonać tą straszną chorobę!!!Ale pomyślcie że inni ludzie też chorują i to o wiele powazniej niż my z naszą chorobą można żyć..

Zgłoś 06.09.08 [19:20] safa_22

iwcia 22 Mam do Ciebie pytanie jak udało Ci,się schudnąć co zrobiłas jakim oto sposobem dokonalaś tego?

Zgłoś 20.09.08 [02:50] mags

ok dziewczyny, ja meiszkam w nowym yorku. mam niedoczynosc tarczycy przez 7 lat. teraz mam 25 lat. nie biore hormonow, bo hormony potrafily mnie totalnie wyrzucic z normalnego trybu zycia, wiec biore witaminy, olej rbny ( omega 3) selum, i najlepszy na wyproznianie jest fiber. 35 gr fiber z tarczyca. nbiore juz tak od roku i wyrpozniami sie codziennie rano ( rewelacja, bo przed tem moglam przez tydzien nic nie miec). poza tym, sa inne rzeczy. nada lmam wage do zrzucenia, wlasnie teraz bede probowalala, raw food diet. powiem wam co i jak.
byle tylko glowa do gory!!!! z niedoczynoscia, mamy humory, wlosy wypadaja..etc. jesli ty nei wiesz co ze soba zrobic .. powiem szczerze ze wieksoc lekarzy nie bedzie wiedzialo co tez z toba z robic. bo oni nie sa w 'twoim ciele'

Zgłoś 25.09.08 [20:01] qqzzkkaa

Hej, witam wszystkich serdecznie. Mam 19 lat. Od ponad 4 lat przyjmuję Letrox. Z początku połówkę 25,potem pół na pół i tak dawka urosła. Dziś byłam u lekarza odebrać kolejne wyniki. Są beznadziejne-przeciwciała na poziomi 226,7 gdzie norma czy max. poziom wynosi 12. Zwiększył mi więc doktor dawkę na 112,5 mikrograma dziennie.

Mam niedoczynność tarczycy i chorobę Hashimoto.
Zanim zaczęłam brać hormony miałam olbrzymie wahania nastroju, potrafiłam w ciągu krótkiego czasu śmiać się i płakać na zmianę. Stany depresyjne też były częste i dość mocne. Teraz przynajmniej to się uspokoiło w miarę. Znajomi zawsze się śmieją że jestem zmarzluchem,ale ja praktycznie ciągle mam uczucie zimna... ;/ Co jeszcze? bardzo się pocę, zimne poty mnie oblewają prawie cały czas, zamulona trochę jestem, mam problemy z koncentracją.
Co do tycia trudno mi powiedzieć, bo jakoś się staram się tym nie przejmować, mam 166cm i ważę 59 kg, trzeba przyznać że przytyłam odkąd się leczę ale też wpływ na to miały tabletki antykoncepcyjne. Któraś z Was napisała że ginekolog nie przepisał jej tabletek bo przy tarczycy nie można. Ja po konsultacji z moim ginekologiem i endokrynologiem miałam pozwolenie, brałam tabletki przez 10 miesięcy z małą przerwą (Novinette). Nie zauważyłam żeby mi to pogorszyło coś.

Jedna rzecz mnie okropnie dręczysmutas.gif
Zawsze byłam osobą pełną energii, bardzo aktywną i uprawiałam wiele sportów. gdy okazało się że jestem chora lekarz zabronił mi kategorycznie uprawiać sportu. Wysiłek fizyczny pogarsza stan choroby. Bardzo cierpię, że nie mogę biegać, ćwiczyć, jeździć szybko na rowerze... Kilka razy próbowałam wrócić do treningów. Najdłużej trenowałam dwa tygodnie codziennie, po czym od razu byłam u lekarza. Obwód szyi się powiększył, stan się pogorszył.
Nie mogę ćwiczyć a teraz jeszcze dostałam się na studia na których wysiłek fizyczny jest normą...
zobaczymy jak to będzie.
Muszę juz kończyć moją wypowiedź, ale będę się jeszcze odzywać!
pozdrawiam!

Zgłoś 25.09.08 [22:22] AsikGR

Mam 34 lata i dopiero od 2 miesięcy się leczę na niedoczynność . Na wagę staram się nie patrzeć ale mój rozmiar to 38 na przemian z 36 . Więc chyba nie jest tak najgorzej ale Wasze wypowiedzi wpędziły mnie niemal w histerię . Do lekarza udałam się po wieloletnich namowach mojej mamy która od lat leczy tarczycę i wie wszystko , mimo to nie chciałam jej wierzyć aż było ze mną tak źle , że oprócz wszystkich objawów o których wiecie dopiero zbyt częste zaniki pamięci i nerwy tak zszarpane , że już myślałam o wariatkowie pogoniły mnie do lekarza po badanie TSH .
No i moje Panie wynik 9,62 to jest COŚ , czyż nie ?
Lekarz zlecił mi leki i kazał się pokazać po3 miesiącach , a potem bez żadnych badań znów po 3-4 .
To jest leczenie ?
Byłam mimo to dobrej myśli , mimo kiepskiego samopoczucia i raczej braku efektów , dopóki Was nie poczytałam . Teraz mam ochotę krzyczeć jak po horrorze , bo to by znaczyło , że faktycznie jesteśmy pozostawione zupełnie na pastwę tej wyniszczającej choroby i nie ma dla nas ratunku , choć przecież przyjmujemy leki jak ( niby ) się należy .
Nie wiem co mogę więcej powiedzieć i bez znajomości Waszych historii nie chciało mi się żyć , a teraz ...?
Pocieszające jest tylko to , że jest Was tak dużo i macie to samo , więc może nie jestem leniem , spiochem itd. ? jak o nas myślą ZDROWI .

Tym wszystkim , które cierpią z powodu otyłości mogę powiedzieć coś co wiem , sprawdziłam i działa : nie ma diet , po prostu trzeba przestać jeść . Tak drogie moje , nasz leniwy metabolizm nam nie pomoże przy żadnych cud dietach 150 cal.
Jak tylko widzę po ubraniu 1 lub 2 cm więcej nie jem nic przez cały dzień , a wieczorem pozwalam sobie na jakąś kanapkę . Dopuki żołądek się nie skurczy jest ciężko , ale potem choćbym nawet miała ochotę na słonia to i myszki nie wcisnę , inna rzecz , że i ochota też maleje.
Wiem , głupie to i strasznie niezdrowe , wiem , ale tylko to skutkuje , gdy przybywa mi centymetrów od samego patrzenia.
Więc to jedyna rzecz , którą przetestowałam , wiem , że działa , i tylko to mogę polecić , bo przecież nie dość że fatalnie się czujemy , to nie musimy dodatkowo cierpieć z powodu wyglądu . SERDECZNIE WAS POZDRAWIAM .

Zgłoś 26.09.08 [10:22] qqzzkkaa

Ciekawi mnie jedna rzecz-słyszałam że z niedoczynności można się wyleczyć przez okres ok 4 lat od wystąpienia pierwszej miesiączki. Czy w ogóle jest możliwe wyleczenie się z tego? Brak konieczności zażywania leków codziennie? Zaprzestanie tycia?

Zgłoś 26.09.08 [18:22] AsikGR

Nie słyszałam o czyms takim , ale jest bardzo dużo publikacji i można się w to wgłębić . Natomiast coś mi się obiło , że owszem bardzo małe dzieci można wyleczyć , ale też tylko z jednego typu tej choroby .
Ja wiem , że niedoczynność leczy się do końca życia .
Tak jak cukrzyk musi brać insulinę całe życie , tak my musimy już do końca brac hormony .

Zgłoś 26.09.08 [23:29] qqzzkkaa

No to mnie załamałaśsmutas.gif Ja ciągle wierzę w to że mogę to wyleczyć. Zresztą mój doktor najwyraźniej też. Obecnie choroba mi się zatrzymała, obwód szyi nie wzrasta-czyli to plus, tylko przeciwciała miałam wysokie więc zwiększył mi dawkę hormonu.
...
Naprawdę do końca życia?
Ja nie chcęsmutas.gif

Zgłoś 28.09.08 [22:19] AsikGR

A kto chce , kto chce ?
Myślisz , że ja chcę się czuć jak bezużyteczny śpioch i leń .
Chcę mieć deptresję , opuchlizny , bóle stawów ...
W końcu nie jestem jeszcze stara a czuję się jak staruszka .
Jak sobie poczytałam , że to może trwać latami leczenia bez poprawy to dopiero wpadłam w doła .
Ale nie to jest najgorsze , najgorsze jest to , że inni tego nie rozumieją .
Mówię do swojego lekarza : niech mi Pan pomoże bo mam takie nerwy , że mam ochotę wszystkich rozszarpac . A on na to : wcale nie jest Pani nerwowa , bo jak by tak było to rozniosłaby mi Pani gabinet .
No i o czym tu mówić ?

Zgłoś 30.09.08 [19:55] załamanakaro

Załamałam się waszymi wpisami. ja dopiero zaczynam leczenie. Ciągle tyłam, (no troche sie obrzerałam), ale od ok roku nie mogę schudnąć nawet kilograma. Też mam niedoczynność tarczycy, lekarka nic mi nie mówiła że bedzie aż tak źle i że przytyje jeszcze wiecej. W czerwcu biorę ślub chciałam schudnąć do trgo czasu bo waże 74kg przy 164cm tragedia. Co ja mam zrobić jak ja będe wyglądała w najważniejszym dniu mojego życia. Ratunku!!!!! w połowie października ide do endokrynologa na drugą wizytę mam nadzieje że mi coś poradzi. Ja biore letroź 25 powiedzcie coś o tym leku, czy dobry, czy ktoś to brał i jak reagował.

Zgłoś 30.09.08 [22:17] AsikGR

Polecam wpisanie w wyszukiwarkę : niedoczynność tarczycy , dowiesz się wszystkiego .
Co do leku to nie ważne jak się nazywa , bo każdy z nich to po prostu syntetyczny hormon , którego nie wytwarza tarczyca , różne są tylko dawki .
Ja np. też biorę Letrox , ale 50 na zmianę z Euthyroxem N 75 i też nie ważne , że ten drugi inaczej się nazywa i ma innego producenta , chodzi tylko o dawkę .
O schudnięciu przy naszej przemianie materii też już pisałam , nie widzę innego wyjścia.
Możesz sobie dodatkowo pomóc ziołami przeczyszczającymi : Hipokrates , Senes działają najlepiej , bo są dość silne .
Szczególnie polecam Ci Hipokratesa , ale tylko sypanego , a nie w saszetkach , kilka razy dziennie .
Zresztą sama zobaczysz po reakcji organizmu i albo będziesz piła mniej albo więcej .
Wyjątkowe paskudztwo , ale warto się pomęczyć , zwłaszcza dla tak wyjątkowej okazji usmiech.gif

Zgłoś 01.10.08 [15:03] zzz

Nie czytalam wszystkich postów, ale wiem że przy takich dolegliwościach ( problemy ze schudnięciem przy źle funkcjonującej tarczycy) dodaje się do jedzenia morszczyn lub spożywa sie preparaty z jego zawartością. Słyszeliście o tym???

Zgłoś 01.10.08 [19:06] załamanakaro

Dzięki że Ktoś mnie wspiera napewno wypróbuje hipokratesa, przecież nie możliwe że nie da sie zrzucic kilka kilo. Dzięki dziewczyny że jesteście, psychicznie razem bedzie lepiej jakoś wytrwać z tą nieszczęsną tarczycą.

Zgłoś 01.10.08 [19:12] załamanakaro

Mam jeszcze pytanko, mam nadzieje że to tylko głupie plotki, ale słyszeliście coś że przez niedoczynność tarczycy można miec problemy z zajściem w ciąże.
To mnie chyba przerasta siedze i rycze przed tym kompem i tak sobie myśle dlaczego to mnie spotkało. smutas.gif

Zgłoś 02.10.08 [12:17] karka2301

Witam!
Przeczytałam całe forum i muszę przyznać że sie przeraziłam. Za ok 1,5 miesiąca mam operacje, usuną mi tarczyce i automatycznie wpadnę w niedoczynność. Zastanawiam się czy po operacji będę miała takie objawy jak wy????

Zgłoś 03.10.08 [19:41] AsikGR

Na pewno nie zaraz po operacji , ale pooootem , z biegiem czasu niestety tak .
Choć jest szansa , że przy nieprzerwanym leczeniu i ciągłej obserwacji , albo będą mniejsze , albo niektórych może w ogóle nie doświadczysz .
Sadzę , że dużo zależy od "jakości " Twojego endokrynologa usmiech.gif

Zgłoś 04.10.08 [20:04] niebieskieoczy

Hej
Mam te same problemy co Wy - szukam dobnrego endokrynologa w Warszawie ?

Zgłoś 13.10.08 [13:29] olga14-7

Niestety yo niedoczynnośc ale jak znajdziesz dobrego specjlistę to dobrze cię ustawi farmakologicznie.JA WŁAŚNIE ODEBRAŁAM WYNIKI...JESTEM W SZOKU 3 LATA TEMU MIAŁAM DUŻĄ NADCZYNNOŚC... JESTEM PO JODZIE I NIESTETY PO TRZECH LATACH MAM WYNIK...20.644 A NORMA JEST 4.94...KOSZMAR OD NOWA...

Zgłoś 13.10.08 [20:50] sylwia

cześć ja wpadłam tu z innego forum całkiem przypadkiem tarczyce mam odkąd pamiętam pierwsze nadczynność potem leczenie radiojodem jakieś 7 lat temu przed leczeniem zdążyłam urodzić 2 dzieci i dobrze teraz po 7 latach potworna nioedoczynność objawy takie jak wy z wyjątkiem tego że ja chudnę zamiast grubnąć od 2 lat staram się o dziecko bezrezultatów to jakiś koszmar pozdrawiam

Zgłoś 15.10.08 [13:18] malli

Witam
Lecze sie u endorynologa-ginekologa od 8lat. Przeszłam chyba przez ręce prawie wszystkich lekarzy o tej specjalności w 3mieście. Na dłużej zatrzymałam się u obecnej lekarki, gdzie lecze sie na syndrom policystycznych jajników. To podobno przez to choróbsko rozmiar moich rzeczy nigdy nie zszedł poniżej 40. Jednak wiosną tego roku lekarka przepytała mnie na okoliczność niedoczynnosci tarczycy. Z przeprowadzonego przez nia wywiadu wynikało jednoznacznie, że również mnie dopadła ta choroba. Wynik badań też były na granicy, zatem przepisała mi Eutyrox 50 na najbliższe 6 miesiacy. I się zaczęło... Jak do tej pory zawsze mialam problemy z waga, ale wziela sie za siebie i w zeszlym roku udało mi sie schudnąć 12kg. Wagę udawało mi się +-2kg utrzymywać do chwili postawienia nowej diagnozy. Od tego czasu tyje 1-2kg na miesiac. Owszem poprawiła sie jakość skóry i włosów. Paznokcie też są ładniejsze, ale jak co tydzien staje na wage i widze kolejne 0.5kg na plusie to humor szybko zaczal mnie opuszczac. Lekarka kazala przyjsc na kolejna wizyte w grudniu... a że trudno sie do niej dobic to szukam sama rozwiazan. Leki nie daja skutku. Zaparcia, notoryczne zatrzymanie wody, znowu ospałość i niechęć do robienia czegokolwiek... Tyje od samego patrzenia na jedzenie, wiec zaczelam normalnie jesc, zeby chociaz wiedziec czemu znowu nie mieszcze sie w nowokupione rzeczy... Najgorsza jest reakcja otoczenia i rodziny, ktorzy kiwaja głowa nierozumiejac, ze to ze kiedys mi sie udalo schudnac, a teraz tyje to nie jest wynikiem mojego obrzarstwa, ale tej cholernej choroby! Znalazlam ostatnio w internecie wzmianke o suplemencie diety - THYROMINE. Czy któreś z Was próbowało już tego? Specyfik nie jest za tani, bo miesieczna kuracja to 80-90zł stąd moje poszukiwania w internecie celem odszukania ludzi, którzy maja doświadczenie z tym specyfikiem. Jeżeli ktoś coś wie to piszcie prosze!

Zgłoś 15.10.08 [21:15] AnJa

Ehh u mnie niestety też stwierdzono niedoczynność tarczycy...
Ale to już dawno z 3,5 lata temu.. Leczyłam się ale przerwałam to leczenie z powodów rodzinnych.. I niedawno byłam znów u Endokrynologa bo stan się pogorszył. Nagle miałam napady duszności drogi oddechowe mnie bolały na wf'ie tzn po sporym wysiłku zrobiło mi się niedobrze w głowie zaczęło mi się kręcić i wymiotowałam. Eh teraz biorę tabletki Euthyrox ale.. mam wrażenie że po nich tyje.. Znaczy przed, zanim zaczęłam brać znów te tabletki to potrafiłam w ciągu jednego dnia zjeść tylko jeden posiłek a mianowicie obiad i nic mi nie było.. a teraz? Non stopa mam od czucie że jestem głodna itp ..;/ I w ogóle przed to szybko traciłam na masie a teraz mam wrażenie że jest całkiem odwrotnie... smutas.gifsmutas.gif

Najgorsze jest gdy się nagle przerwie leczenie... Ma to później fatalne skutki ..smutas.gif