Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

Parówki-z czego właściwie je się robi?

Dzisiaj w telewizji usłyszałam wiadomość, że sanepid zabronił podawać parówki w przedszkolach ze względu na ich podły skład-może ktoś z forumowiczów wie z czego właściwie się je robi(mówili,że z wymion krowich,nozdrzy,skór itp.).Pozdrawiam wszystkich.

Zgłoś 18.07.13 [09:11] ulaP.

Odpowiedzi

Zgłoś 17.03.04 [22:24] Ajwi

Parówki to jakosciowo najgorszy gatunek miesa (obok konserw miesnych tzw. turystycznych). Robi sie je z resztek i odpadow roznych zwierzat rzeznych. Moga to byc wymiona, swinskie ryje, pazury kurze. Nierzadkie sa ponoc praktyki mieszania odpadow roznych zwierzat np. kury, krowy, swini i potem sprzedawania ich pod nazwa: parowki z kurczaka. Zreszta to co dzieje sie w polskich rzezniach i ubojniach to kacet dla zwierzat i uraganie podstawowym zasadom higieny. Tylko nieliczne zaklady miesne przestrzegaja odpowiednich norm jakosciowych, bo o pseudohumanitaryzmie zabijania nie ma co mowic. Zreszta cena parowek mowi sama za siebie. Dzieki bogu sa parowki sojowe...

Zgłoś 18.03.04 [06:04] babcia Ania

Parówki to rzeczywiście okropne świństwo!!! Kilka tygodni temu podawali w Gazecie Wrocławskiej z czego się to paskudztwo robi. Na 100 kg masy - tylko 7 kg misa , a reszta to dodatki typu: skóry , tłuszcz, skrobia, woda, jakieś dziwne substraty zapachowe i smakowe, nawet mączkę kostną !!! Przeczytałam ten artykuł rodzinie - nikt u nas parówek już nie je !! I bardzo dobrze. Kiełbas różnorakich jest w handlu pod dostatkiem - jednak nie przypominają tych dawnych ani w smaku , ani w zapachu, ani w konsystencji... nie da się ich jeść (((

Zgłoś 18.03.04 [08:54] katia

bardzo często o jakości wędliny świadczy jej cena. Można jadać parówki cielęce w naturalnym flaczku, które są dwa razy droższe od zwykłych. To samo dotyczy kiełbas napakowanych wodą i szynek spulchnianych w wirówkach. Niestetry najlepiej samemu piec mięsko i podawać na zimno do chleba, tylko kogo na to stać....

Zgłoś 18.03.04 [12:37] babcia Ania

I jeszcze o parówkach - w handlu to co nazywa się "parówka cielęca" nie ma w sobie ani grama cielęciny !!! To też prasa podała.

Zgłoś 18.03.04 [20:00] Karolineczka

A co z tymi parówkami specjalnie dla dzieci,chyba jeślli sie nie mylę Morlinki?One chyba są trochę droższe od tych zwykłych.Może one nie zawierają tych okropieństw???

Zgłoś 18.03.04 [20:36] Ajwi

Te parowki to dla dzieci tylko z nazwy. Watpie by ich sklad byl o wiele lepszy niz zwyklych parowek. Nie do udowodnienia. ;-(((

Zgłoś 20.03.04 [23:26] ciotka

OLO JESTEŚ WIELKI- POPIERAM

Zgłoś 21.03.04 [11:59] georg

my swinie zrobimy z wami to samo co z napoleonem w folwarku zwierzecym. amen

Zgłoś 24.03.04 [22:38] Ajwi

Parowki sojowe sa wykonane z ziarna sojowego. Mozna je kupic w puszkach i przerobic na rozne znane miesozercom potrawy. Np. parowki zapiekane z serem albo parowki z sosem pomidorowym i z ryzem. To te najbardziej oczywiste potrawy. Smak jest delikatniejszy, parowy sa troche bardziej miekkie. Ale w preparacji to nie przeszkadza i jaka ulga dla ciala i sumienia. Nie sa drogie ok. 3 zl za puszke parowek.

Zgłoś 25.03.04 [12:59] Parówkowicz

Ajwi : wyjałowiałeś! soja to jest najlepsza pasza ale dla zwięrząt ludzie od tego umierają... przepraszam ale się zbulwersowałem a poza tym ważny jest skład chemiczny a nie pochodzenie. i uważam że najgorsze parówki smakują lepiej od soi

Zgłoś 26.03.04 [15:12] Ajwi

Jeszcze nie umarlam i nie zamierzam. Pasza dla ludzi to scierwo wykonane z maczki kostnej, zmelonego byle czego plus woda i konserwanty zwane miesem. Jesli jest to wyjalowienie to ja poprosze. Parowkowym skrytozercom mowimy nie! Mieli na mysli oczywiscie parowy miesne. oczko.gif

Zgłoś 01.04.04 [21:13] bart

niekóre są bardzo smaczne(Morlinki)

Zgłoś 01.06.04 [15:36] Blue7

Ja czesem kupuje drobiowe albo cielece parowki. Mialam nadzieje, ze te sa dobre gatunkowo i nie wrzuca sie do nich skor, pazurow i genitaliow...chociaz jak przeczytalam wszystkie wypowiedzi w tym watku to stracilam apetyt.
Moj kot kiedys zakopal parowke w kuwecie...i to dalo mi do myslenia...

Zgłoś 02.06.04 [22:36] Soma

Matko Boska!!! Właśnie jadłam parówki na kolację smutas.gif
"Smaku trzeba się dogryźć"

Zgłoś 29.01.08 [21:46] edzia

Moja koleżanka codziennie je kilka parówek. Po prostu mówi, że się uzaliżniła od parówek!!! Przeczytałam jej wszystkie wypowiedzi może się trochę ograniczy.

Zgłoś 17.02.08 [22:01] ototo

Doktor ma wytwornie papierowych parowek! Jedzcie tylko jego!

Zgłoś 04.03.08 [00:36] polityk

tego jak się robi politykę i parówki,
nikt nie powinien wiedzieć!!!

Zgłoś 07.04.08 [16:18] zielony

Wczoraj oglądałem program inforamcyjny w rosyjskiej TV, była tam mowa, że klasyczne parówki w Rosji również są z soją, dodatkowo jest to soja modyfikowana genetycznie. Ciekawe jak to wygląda u nas?

Zgłoś 07.04.08 [21:52] soja

modyfikowana nie jest zdrowa, a przynajmniej traci wiekszosc wartosci. A od kiedy to klasyczne parowki maja dodatek soi? Klasyczne to tylko z miesa, zielony. Klasyk to klasyk a nie podrobki czy dodatki, o ktorych sie nie slyszalo kilkadziesiat lat temu. Jesli sobie poczytasz w necie, to sie dowiesz o ostatnich odkryciach naukowych na ten temat.

Zgłoś 02.05.08 [21:21] Tomas

Elo mi tam nie przeszkadza ,że one są zrobione z wymion czy genitaliów, ale najgorsze ,że niektórzy twierdzą że 40% to tłuszcz czy to prawda ? Mi ostatnio tak smakują parówki , przed chwilą wszamałem 5. Nie chcę się rozpaść jak wieprz przez moje zamiłowanie do parówek.

Zgłoś 06.08.08 [02:57] magda klimek

Ja chcialam powiedziec ze parówki są bardzo smaczne jadam je na sniadanie i kolacje... moja rodzina uwielbia je a najbardziej lubi braciszek, do parówek dodaje majonezu i musztardy... dzięki temu jest bardzo silny !!!! dziekuje

Zgłoś 03.09.08 [12:23] radus

a ja tam sobie właśnie zajadam parówe i ma smakuje mniam usmiech.gif i wali mnie to co w niej jest... jest smaczna i GIT!

Zgłoś 11.09.08 [11:35] zonda

Oglądałem kiedyś program o wytwarzaniu parówek, faktycznie trafiaja tam skóry, ale z pazurami to już pojechaliście... Każdy wytwór, który jest aż tak rozdrabniany, że podczas procesu produkcji wygląda jak kleik, a potem jest sztucznie utwardzany niesie zagrożenie, że zwartość będzie "nienajlepsza". Dotyczy to nie tylko parówek, ale też wszelkich mielonek, mortadel i pasztetów... Nigdy nie spodziewałem się że do parówek dodawany jest schab, czy polędwica. Wiem, że to shit składający się z masy bułczano-tłuszczowo-mięsno wodnej, tak to jest.
Myślę, że gdyby wyeliminować te wszystkie dodatki, które nadają temu smak, to nie dałoby się ich jeść, ratuje je tylko dodawana chemia.
Mimo wszystko je jem, tak jak inni palą papierosy, mając świadomość, że to trujące i śmierdzące świństwo. Życzę smacznych parówek, mortadel, mielonek i pasztetów! Nie wnikajmy aż tak bardzo w to, co jemy, ludzie umierali i umierać będą i ani parówki ich nie zabijały, ani nie ocaliła soja. Trzeba zachować zdrowy rozsądek i tyle.

Zgłoś 13.10.08 [23:50] przemas

w życiu już nie zjem tego paskudztwa czym są parówki... fuj obrzydliwe

Zgłoś 01.01.09 [19:35] hoparapek

ja też lubie ale nie chce wiedzieć zabardzo z czego są

Zgłoś 14.01.09 [14:02] wiktora888

Po zapoznaniu się z waszą twórczością na forum i nieważne czy są to wasze przypuszczenia czy fakty poparte badaniami MAM ZAMIAR OGRANICZYĆ PARÓWKI

Zgłoś 27.01.09 [23:52] oskar

właśnie moja mama zjadła parówki ale jak to przeczytała to już je wysrała więcej już nie zje parówki

Zgłoś 05.02.09 [18:08] .........

boże w zyciu bym tego nie zjadła!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś 21.02.09 [21:43] jakosc nie rowna sie cenie

Nie wierzcie ze wszystko co drogie musi byc dobre jakosciowo! To ze parowki sa niedrogie to nieznacze ze sa niedobre. Za przyklad dam wam RedBulla, firma wyprodukowala napoj warty 1, 50 zl, a sprzedaje go za 6 zl, a jedyne czego ma wiecej to kilka lyzeczek cukru. Ale najwazniejsze to sie dobrze wypromowac i sprzedawac towar w zawyrzonej cenie, aby przekonac klienta ze to towar luksusowy, lepszy niz napoj z Biedronki. Wierzcie mi pracuje w przemysle olejow silnikowych i tu temat jest podobny. Cena czyni Cuda

Zgłoś 22.02.09 [02:51] dietka

Parowki to ja polecam jednak te troche drozsze,bo napewno sa zdrowsze od tych z biedronki,bo nie jest dodawane do nich tyle produktow nie wiadomego pochodzenia co te produkowane dla biedronkna wysoka skale.Polecam parowki cielece troszke drozsze niz z biedronki,ale zdrowsze.