prosze o przepis na sprawdzona, pyszna grochowke
Gdzies tu juz byl watek o grochowce, ale znalazly sie tam luzne uwagi na jej temat. A ja bym bardzo prosila o podanie przepisu na prawdziwa wojskowa grochowke, albo sprawdzony przepis na te zupe, tak ze wszystkimi proporcjami.
Baaardzo ladnie prosze i pozdrawiam
Baaardzo ladnie prosze i pozdrawiam

Zgłoś 30.05.04 [00:04] diana
Bardzo zalezy mi na zrobieniu prawdziwej dobrej grochowki. W moim domu w ogole sie jej nie robilo, i gdy teraz jestem "na swoim" strasznie chcialabym sie nauczyc ja robic, ale od kogo???
Na obozach harcerskich uwielbialam te zupe, a od tamtych czasow jadlam ja moze kilka razy....
I chce mi sie prawdziwej grochowki
Zgłoś 30.05.04 [10:16] Ola
Do garnka wrzucam groch łuskany, torebkę, do tego kawałek boczku wędzonego - plaster grubości 3-4 cm, sypie Vegety, dolewam wody aby przykryła i na gaz. Gotowania trzeba plnować, mieszać raz na jakiś czas, nawet dodawac wody. Obieram ziemniaki - około pół kilograma, kroje w drobną kostkę i gotuje na wszelki wypadek w osobnym garnku. Gdy graoch się zrobił miękki i rozpada, dorzucam ziemniaki, pokrojoną w ćwierćplasterki kielbasę, w razie potrzeby dodaję wody, doprawiam wszystko nie zapominając o sporej ilości majeranku. Majeranek zreszta dodaje jeszcze na talerzu. Zupa jest gęsta od grochu. A smak to dajemy sami, w zależności od doprawienia - solą, pieprzem, majerankiem.
Zgłoś 30.05.04 [10:25] bromba
Eksperymentowanie mi powiedziało , że grochówka na wędzonych żeberkach jest rewelacyjna, warto spróbować
Zgłoś 30.05.04 [13:37] prababcia Ania
I ja to stosuję
Kto co zjada - takie zdrowie posiada
Zgłoś 12.10.04 [13:37] marta
Dziekuje, tym ktorzy okaza pomoc w nauce gotowania grochowki
Zgłoś 13.10.04 [17:50] mandarynka
Zgłoś 15.10.04 [22:39] Ola
Co do grochówki, na duzy gar biorę kilogram grochu łuskanego (wybacz, Prababciu Aniu), do tego wrzucam 30 dag boczku wędzonego, sypie vegetę (tak 2 łyżki), zalewam wodą 5 cm ponad groch i gotuję. W trakcie gotowania sprawdzam, dodaje wody w razie potrzeby. Potem obieram ziemniaki, około kilograma, drobno kroje i gortuję z sola lub vegeta w osobnym garnku. Gdy groch miekki i rozpadajacy się, dodaje ziemniaki, pkrojona w ćwiercplasterki kiełbasę zwyczajną (ilość zalezy od ilości pieniędzy w portmonetce, optymalna to 4 kiełbasy), doprawiam sola i pieprzem, dodaje majeranek i wode w miare potrzeby - zupa ma być gęsta, ale nie groch na sztywno. Na talerzu jeszcze sypie majeranek.
Teraz widze, ze powtórzyłam to, co napisałam wcześniej - znaczy, tak ma być