Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

uprawa przypraw w doniczkach

zawsze stosowałem dużo przypraw,ale tylko suszonych lub mieszanek po które jeździłem do specjalnego sklepu we wrocławiu.teraz chciałbym używać świerzych uprawianych w doniczkach.kupiłem w sklepie już wychodowane,ale pomimo podlewania szybko uschły.teraz kupiłem kupiłem nasiona ,ale informacja na torebce jest jakby dla znawców tj. ludzi,którzy już coś tam uprawiali(choćby kwiatki).jeżeli ktoś już uprawia przyprawy w doniczkach proszę o porady.
na początek kupiłem nasionapechowiec.gif regano,tymianku ,bazyli,mięty,szczypiorku
pozdrawiam

Zgłoś 18.06.12 [22:09] nieogrodnik

Odpowiedzi

Zgłoś 31.03.05 [09:42] Konewka

Witaj Nieogrodniku
Niestety, co do ziół w doniczkach ze sklepu, mam takie same doświadczenia i choć wyglądają one świeżutko i soczyście to nawet zapach nie jest tak intensywny jak powinien być.
Nie wiem jakich ziół chciałbyś używać, ale np bazylia jest jednoroczna więc musisz ją wysiać najlepiej już ( bo ostatni dzwonek) do płaskiego pojemniczka i jak będzie miała kilka pierwszych listków, to przepikować tzn przesadzić do osobnej doniczki najlepiej przy pomocy patyczka.

Proponowałabym jednak po 15 maja wystawić ziółka na balkon jeśli takowy posiadasz, to będą o wiele ładniejsze i się zahartują. Co do innych ziół to napiszę jeszcze jak chcesz usmiech.gif Pozdrawiam.
Nie przeszkadza tytuł wiek i płeć By zielono wiosną w głowie mieć

Zgłoś 31.03.05 [09:47] Konewka

Acha zapomniałam dodać że może być zwykła ziemia do kwiatków doniczkowych, lub warzyw jest ona pozbawioma syfu i przeważnie z dawką nawozów więc na początku wystarcza tylko podlewanie.
Nie przeszkadza tytuł wiek i płeć By zielono wiosną w głowie mieć

Zgłoś 31.03.05 [09:48] nieogrodnik

dzięki Konewka.mam balkon od strony południowo-zachodniej.myślę,że z dobrej strony.chętnie się dowiem na temat innych przypraw ,szczególnie tych których kupiłem nasiona,ale nie tylko
pozdrawiam

Zgłoś 31.03.05 [12:27] konewka



Tymianek
z łaciny Thymus czyli macierzanka. Jest wieloletni to tzw krzewinka (zdrewniałe pędy u nasady) Piszę to żebyś się nie przejmował że może ci „wyłysieć” od spodu to naturalne i nie będzie wyglądać tak ładnie jak soczysta bazylia. Nasiona wysiewa się bardzo płytko (do 0,5 cm) przełom marzec/kwiecień. Jak będzie miał 6-10 cm to wysadzamy do osobnych doniczek lub w skrzyneczkę w rozstawie 30x30. I na balkon.
Ziele tymianku ścina się w drugim roku uprawy na poczatku kwitnienia 7-10 cm nad ziemią żeby roślina mogła wydać odrosty. W Twoim przypadku nie wiem czy to będzie konieczne bo jak będziesz używał na bieżąco to ona i tak się będzie rozkrzewiać. Chyba że w celach odmłodzenia jak będzie nieładny.
Tymianek lubi ziemię żyzną, przepuszczalną o dużej zawartości wapnia, więc można do ziemi dodać trochę sproszkowanego dolomitu (jest w sklepach ogrodniczych), lub obłożyć jakimiś kamyczkami z wapienia. Będzie to ładnie wyglądało, a podczas podlewania wapien będzie się „wypłukiwał” do ziemi.

Oregano
Często ciężko znaleźć oregano w opisach bo prawdziwa nazwa Polska to Lebiodka pospolita łac Origanum vulgare Jest to również bylina i dorasta do wysokości 1 m. Wytwarza sztywne, wzniesione i delkatnie owłosione łodygi i pełzające kłącze z podziemnymi rozłogami. Oregano jest mało wymagające, może mieć kiepską nawet piaszczystą glebę co oczywiście nie oznacza że jak mu dogodzimy to nam się odwdzięczy aromatem i urodą. Lubi jak słoneczko przygrzewa. Nasiona bardzo drobne należy wysiewać gniazdowo 3-5 nasion w jednym miejscu na głębokości 0,5 cm a 4-tygodniowe siewki pikujemy do doniczek. Można troszkę wcześniej wystawić na balkon np. na początku maja.

Mięta
Tutaj jednak nie wiem co Ci poradzić gdyż sprawa z miętą jest troszkę skomplikowana. Oryginalna Mięta pieprzowa łac Mentha piperita , ang Peppermint jako skomplikowany mieszaniec międzygatunkowy nie wytwarza w ogóle nasion a oferowany materiał nasienny reklamowany jako nasiona mięty pieprzowej to zwykle nasiona innych, mniej wartościowych gatunków z rodzaju Mentha. Mentha piperita to bylina (roślina wieloletnia),wytwarza 2 rodzaje łodyg, jedne są wzniesione, bogato ulistnione, zakończone przewaznie kwiatostanem (nibykłosem), wyrastają na wys. Od 50 d0 80 cm, inne (tzw rozłogi nadziemne) płożą się i są słabo ulistnione, mają natomiast własciwości doskonałego ukorzeniania się i wydawania nowych pędów.
Mięta wytwarza płytki system korzeniowy, ale wytwarza tez system rozłogów (pędów) podziemnych, za pomocą których jest rozmnażana. ( odcinamy kawałek tego rozłogu tak zeby miał kilka węzłów z których wyrastają korzonki i wsadzamy do skrzynki (lepiej nie do doniczki) pod ziemię. Po jakimś czasie powinna wyrosnąć nad ziemią własciwa roślinka.
Spróbuj zdobyć w jakimś ogrodnictwie prawdziwą mięte a nie pożałujesz. Jest tak aromatyczna, że żadne suszone fabrycznie mięty jej nie dorównają. A może od jakiegoś znajomego działkowicza?
Acha Mięta lubi gleby żyzne i wilgotne, więc trzeba się tego trzymać.

Pozdrawiam cdn

Nie przeszkadza tytuł wiek i płeć By zielono wiosną w głowie mieć

Zgłoś 31.03.05 [14:49] karolina

a ja mam problem z rozmarynem (wyhodowany z kawałka roślinki nie z nasionka) trzeci krzaczek chyba już mam, ale ledwo się trzyma, dwa mi już całkowicie uschły, szczególnie listki na szczytach pędów, jak je urywam to krzaczek wypuszcza nowe gałązki i roślinka jakoś jeszcze żyje ale łodygi ma zdrewniałe i twarde listki, pomimo to tak ładnie pachnie jak się potrze liście że nie mogę pozwolić mu zmarnieć. co mam zrobić żeby móć go używać do celów kulinarnych? te opisy są tak fajne że chyba sama wysieję jakieś nasionka i to jak najszybciejusmiech.gif

Zgłoś 31.03.05 [15:50] nieogrodnik

Konewka bardzo Ci dziękuje .widać masz dużą wiedzę na te tematy.zaraz jadę kupić ziemię i zaczynam z żoną ogrodniczyć.

Zgłoś 31.03.05 [16:05] konewka

Witaj Karolinko

Okazuje się że z rozmarynem też nie jest łatwo smutas.gif Rosmarinus officinalis (piszę łac żeby było wiadomo w 100% o jakiej roślinie dokładnie mówię)W naturalnych warunkach jest krzewem osiągającym 2-3m wys.
W naszych warunkach uprawia się rozmaryn prawie wyłącznie w doniczkach, bo nie przezimuje jak np mięta, czy tymianek. Można go rozmnazac zarówno z nasion jak też przez sadzonki zielne tak jak Ty zrobiłaś ale w obu przypadkach potrzebna jest cierpliwośc ponieważ rośnie on bardzo wolno.
Rozmnażanie z nasion - (długo i źle kiełkują) nasiona wysiewa się do doniczek o średnicy 6-8 cm po 2-3 sztuki na głębokość 0,5 cm. Przesadza się co roku, ale do doniczek większych o zaledwie 1 lub 2 cm.
Rozmnażanie z sadzonek zielnych z 6-8 parami liści. Dwie dolne pary liści usuwamy i umieszczamy w wilgotnym piasku, zagłębiając je aż pod następną parę liści (nie usuniętych) Gdy siewki (te z nasion) osiągną wielkość 6-8 cm, a sadzonki się ukorzenią to nalezy je uszczykiwać, co w przypadku kuchennego przeznaczenia powinno nie być trudne. Ale daj im odrosnąc i się rozkrzewić..! Bo się zachlastają w tej ciągłej odbudowie. Pamiętaj żeby uszczykiwać tylko zielone wierzchołki.
Rozmaryn lubi podłoże próchnicze, niezbyt wilgotne z tendencją do szybkiego nagrzewania się.Może to być mieszanina torfu,kory,glny i piasku w stosunku obj. 3:3;3:1

Acha naturalnie rozmaryn rośnie w górzystych wybrzeżach Morza Śródziemnego na glebach suchych bogatych w wapń, to może dodać by można też dolomitu, lub położyć kamyczki...usmiech.gif
Nie przeszkadza tytuł wiek i płeć By zielono wiosną w głowie mieć

Zgłoś 31.03.05 [16:49] konewka

Karolinko, przeczytałam jeszcze raz Twój post i zobaczyłam tam o tych listkach Rozmarynu one takie chyba mają być drobne ciemnozielone i błyszczące. A tak swoją drogą to ja nie przepadam za rozmarynem w potrawach, bo dla mnie te igiełkowate listki są niesmaczne w gryzieniu i przełykaniu, wolę inne ziółka, natomiast rozmaryn chodowałabym dla zapachu np na balkonie lub tarasie usmiech.gif
Nie przeszkadza tytuł wiek i płeć By zielono wiosną w głowie mieć

Zgłoś 31.03.05 [16:51] konewka

Sorry za błąd powinno być hodowałabym fe jak mi word nie poprawi to już nie zauważam
Nie przeszkadza tytuł wiek i płeć By zielono wiosną w głowie mieć

Zgłoś 31.03.05 [19:32] nieogrodnik

już posiałem.kupiliśmy z żoną ziemie do kwiatów i warzyw potem staraliśmy się stosować do twoich wskazówek.jednak nurtuje mnie jedna sprawa.torebeczki wydawały się prawie puste,a jednak tam było mnóstwo drobnych ziarenek.jak zakiełkuje choćby 50% tych nasion to gdzie ja je pomieszcze,chyba że 50% to mocno przesadzony optymizm
(czyt.pesymizm).jeżeli jednak to co potem(nie mam ogródka)???
jak możesz Konewka to podpowiedz
pozdrawiam

Zgłoś 01.04.05 [06:56] nieogrodnik

witaj Konewka.na to co ostatnio napisałaś też wpadłem(szkoda ,że po fakcie),tylko niewłaściwie sformułowałem pytanie.chodzi o to,że dużo tych roślin wzejdzie jedna przy drugiej i pewnie korzenie się poplątają.przy rozsadzaniu napewno się uszkodzą co może zdyskwalifikować te roślinki.jak to zrobić żeby znaczna część ocalała.nadmiar roślin mogę podarować przecież znajomym.
jeszcze jedno wypowiedzi możesz pisać w wordzie,a potem wklejać tutaj.ja tego nie robie,ale czasami jest to lepszy sposób(co w tego typu korespondencji też mi się zdarza).
pozdrawiam

Zgłoś 01.04.05 [11:28] manja

Nie chcę się wymądrzać ale słyszałam że zioła musza mieć co najmniej 6 godzin światła słonecznego codziennie. A jak mam balkon od wschodu to już nic z tego, co?

Zgłoś 01.04.05 [11:30] Witaj nieogrodniku

Mam nadzieję ,że nie wysypałeś tych nasionek tak że są jedną sklejoną warstwą. Jakieś odległości muszą być nawet niewielkie. O dalszy ciąg się nie martw i tak je przepikujesz i posadzisz w odpowiednich odstępach w doniczkach. Korzonki siewek są malutkie i dopiero potem się rozrastają.

Co do pisania w wordzie to czasami tak robię jak mam więcej tekstu.

Powiedz co zrobiłeś z ta miętą? Jak tam pisało dokładnie na opakowaniu?
Ja kiedyś kupiłam herbatkę miętową na wagę i każdy listek był zwinięty w rulonik, dzieło sztuki. Po zaparzeniu się rozwijał, a zapach był tak cudowny... Podobny aromat do jednej z gum wrigleys chyba nie tak się to pisze ale co tam, rodzaj był dubblemint.

Zgłoś 01.04.05 [11:59] manja

usmiech.gif fajnie, to ja też sobie cos posieję

Ostatnio kupiłam nasiona kwiatków, lobelii, lwich paszczy i uszczepu i już mi wyrosły takie malusie roślinki z dwoma listkami.
Strasznie dużo ich usmiech.gif pewnie dlatego że całe opakowanie nasionek wsypałam na raz.

Jeszcze mam pytanko, posiałam sobie też sałatę masłową bo ładna jest, dla ozdoby chcę. Czy mogę pikować do małych doniczek? Takich o średnicy ok 10 cm u góry? Bo mam ich dużousmiech.gif Czy dla takiej sałaty to wystarczy?

pozdrawiam i dzięki za pomoc usmiech.gif

Zgłoś 01.04.05 [14:55] konewka

Manjo
Co do tych doniczek to myślę że nie średnica może być problemem, ale ich wysokość, ponieważ sałata ma długi palowy korzeń i nie wiem czy nie zaszkodzi mu niska doniczka, nigdy nie uprawiałam sałaty w doniczkach. Może spróbuj w skrzyneczce. A i nie zapomnij że jest to warzywo dnia długiego więc, żeby Ci nie zakwitło, co w przypadku sałaty jest niewskazane to, musi byc dosyć wcześnie wysiana.

Zgłoś 01.04.05 [14:59] katia-

konewka!!! dzieki śliczne za te wszystkie porady usmiech.gif w końcu zrobie sobie małą uprawe ziółek które tak uwielbiam........... niedługo polecę po nasionka i do dzieła .....
jeszcze raz DZIĘKI! oczko.gif

Zgłoś 01.04.05 [16:02] manja

Konewko, Ty nieoceniona jesteś usmiech.gif Dzięki za wszelki porady.
Co do sałaty to chcę ją tylko dla ozdoby, jak zakwitnie to może nawet fajniejoczko.gif Nasionka posiałam wczoraj to chyba spoko? Zdążą jeszcze wyrosnąć.

Chociaz w sumie taką osobiście wyhodowaną sałatę skonsumowac to też będzie przyjemność usmiech.gif Część pójdzie do ozdoby a część do zjedzenia usmiech.gif

A propos bazylii, moja koleżanka kupiła kiedyś taką w doniczce w supermarkecie, przesadziła i pourywała górne listki. Bazylia jej się pięknie rozrosła i miała przez całe lato świeżą. Może to jakiś sposób?

pozdrawiam usmiech.gif

Zgłoś 01.04.05 [16:46] nieogrodnik

Konewka -dzięki za następną radę.mięty kupiliśmy dwa opakowania.jedną pieprzową(polska) i jakąś holenderską na której pisze tylko mięta,bez rodzaju.niemniej żona ma obiecane szczepki mięty pieprzowej od znajomej z pracy,którą choduje w ogrodzie.być może też się nada do uprawy(mocno powiedziane) w donicy.
pozdrawiam

Zgłoś 01.04.05 [16:47] nieogrodnik

pozdrawiam wszystkie osoby ,które przyłączyły się do dyskusji

Zgłoś 05.04.05 [11:43] katia-

ja również pozdrawiam wszystkich...
i cierpliwie wyczekuje co tam mi w doniczkach sie urodzi usmiech.gif

Zgłoś 05.04.05 [13:44] konewka

Pozdrawiam was serdecznie

nieogrodniku dzięki za temat forum

Chciałam podziękowac za uznanie, aż się zaczerwieniłam, ale muszę sprostować, że nie jestem autorytetem w tej dziedzinie, mam po prostu zróznicowaną biblioteczkę i lubię z niej korzystać, szczególnie jeśli jest taka potrzeba.
A ja w tym roku też sadzę ziółka, ale głównie oregano i bazylię bo mój M jest ogromnym zwolennikiem Pizzy więc nie ma to jak świeże z własnego \"ogródka\".
Mam tez przepisy na ziołowe pieczywka, ale jeszcze nie wypróbowane.

Zgłoś 05.04.05 [17:39] nieogrodnik

jak możesz to podaj te przepisy.co ztego ,że nie wypróbowane -będziemy razem ryzykować,ale najpierw muszą mi wyrosnąć ziółka.
pozdrawiam

Zgłoś 05.04.05 [17:46] nieogrodnik

katia-.rozumiem,że posadziłaś ziółka.jak nam się obrodzą to może wymienimy się spostrzeżeniami razem z konewką i z wszystkimi,którzy się dołączą.przypuszczam ,że parę osób śledzi ten temat,a może dojrzewa do tego żeby też spróbować.
pozdrawiam

Zgłoś 05.04.05 [20:10] Andyk

koneweczko,
dawaj te przepisy i się nie przejmuj smiech.gif
Ludzie decydują to jest spełnione

Zgłoś 06.04.05 [22:21] nieogrodnik

oky.czekamy cierpliwie.
pozdrawiam

Zgłoś 10.04.05 [08:35] nieogrodnik

wszystko kiełkuje.robi się zielono w szkrzynkach.niby nic,a cieszy.
a jak u was?

Zgłoś 10.04.05 [11:10] Joanna

Przeczytałam właśnie z dużą przyjemnością wszystkie posty i mam pytanie - w odpowiednim czasie zakupiłam całą kolekcję nasion ulubionych ziółek w zbożnym celu ich samodzielnego wysiewu, ale z braku czasu i z powodu wyjazdu niestety tego w porę nie zrobiłam. Czy w kwietniu jest jeszcze sens to zrobić ?
Właściwie od kilku lat hoduję na balkonie różne roślinki w celach konsumpcyjnych, nawet zdarzało mi się uprawiać z powodzeniem pomidory i truskawki, ale ziółka i inne roślinki kupowałam jako gotową rozsadę od specjalistów i myślę, że dla takich niezbyt wprawnych ogrodników, jak ja, to dobry pomysł na początek i zapewnione świeże zioła przez całe lato. w tym roku postanowiłam zamiast ozdobnej fasolki oplatającej tralki balustrady posiać cukrowy groszek i ciekawa jestem, czy ktoś już może taki eksperyment przeprowadzał ?

Zgłoś 12.04.05 [13:15] konewka

Wklejam ten przepis. Jak mówię nie próbowałam ale jak na mój gust mogą być smaczne.

Zgłoś 12.04.05 [13:17] konewka



Bułeczki ze świeżych ziółek

Można świeże zioła zastąpić mrożonymi, ale w żadnym wypadku suszonymi.
Aromat i smak ziół łagodnego sera sprawia że bułeczki dobrze się komponują z zawiesistymi zupami jarzynowymi i z sałatkami. Nieco nieforemne i krostopate bułeczki można jeść tylko z masłem, ale najlepiej ciepłe. Jeśli zostaną, można
Zamrozić i trzymać do miesiąca.

Przepis:

Porcja na 8 bułeczek

450 g mąki z dodatkiem łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
świeżo zmielony czarny pieprz
2 łyżki siekanych świeżych ziół
takich jak szczypiorek, pietruszka i tymianek
230 g serka wiejskiego
1 średnie jajko
około 230 ml mleka
mąka do posypywania
mleko do posmarowania
masło do posmarowania gotowych bułeczek
blacha wysmarować tłuszczem

Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. Przesiać mąkę, sól i pieprz do dużej miski. Zioła, serek wiejski i jajko zmiksować w mikserze na gładką pastę albo w robocie kuchennym. (Jeśli nie mamy takiego sprzętu, trzeba posiekać zioła bardzo drobno i dokładnie rozmieszać z serem i jajkiem).
Posługując się nożem z okrągłym czubkiem, wymieszać pastę serowo – jajeczno – ziołową z mąką. Dodać tyle tylko mleka, aby zarobić miękkie, ale nie klejące się ciasto. Wyjąć je na lekko posypaną mąka stolnicę i delikatnie zagniatać, aż będzie gładkie. Podzielić na 8 równych części i z każdej uformować kulkę ( kulki wychodzą trochę nieforemne i o nierównej powierzchni).
Ułożyć kulki na przygotowanej blasze do pieczenia i używając pędzelka, posmarować mlekiem. Piec około 25 minut, aż się zarumienią, a opukane od spodu będą wydawać głuchy dźwięk. Ułożyć na wyjętym z piekarnika ruszcie, ostudzić tylko trochę i podawać jeszcze ciepłe, najlepiej posmarowane masłem
Można odświeżyć na następny dzień podgrzewając chwilę w piekarniku.

Zgłoś 12.04.05 [14:06] manja

Fajny ten przpis na bułaczki.

Moja sałata to na razie milimetrowe listeczki usmiech.gif ciekawe kiedy urośnie na tyle żebym ją mogła przesadzić. A tak a propos to kiedy sie przesadza sałatę?? usmiech.gif