Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

Wigilia - nie przepisy, a jadłospis

Ten temat traktuję raczej gawędziarsko. Są tematy z przepisami na potrawy wigilijno - świateczne, a mnie ciekawi, co konkretne w tym roku będziecie mieli na stole wigilijnym? Jak rybę, to czy po grecku, w galarecie itp. Jadłospis mnie ciekawi smiech.gif
PANORAMA na przykład napisała o zupie ze śliwek z makaronem, ktoś ma kapustę z grochem.
Carpe diem!

21.12.09 [03:25] Ola

Odpowiedzi

Zgłoś 01.12.05 [14:50] jolka

Japysiek, chętnie skorzystałabym z przepisu śledzi z czosnkiem

Zgłoś 02.12.05 [18:53] Madzia

RYBA W ZALEWIE POMIDOROWO-OCTOWEJ
Skł.: filety rybne opanierowane i usmażone, 2 duże cebule, 1-2 liście laurowe, kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego, 1 łyzeczka cukru, trochę więcej niż 1/2 szkl. octu 10%, 1/2 szkl. oliwy. 2 czubate łyzki koncentratu pomidorowego
Wyk.: Cebulę pokroić w plastry. Zagotować ocet z 2 i 1/2 szkl. wody, cebulą, liściem laurowym, pieprzem i zielem ang. gotować ok. 5 min. odstawić z ognia i do ciepłej zalewy dodać oliwę i przecier. gdy zalewa ostygnie zalać nia zimne ryby. przykryć na min. 24 godz.

Zgłoś 02.12.05 [22:54] 123


Wwwiola!! to dla Ciebie
KULEBIAK -
z rybą -gotowaną
ciasto 25 dag maki,11/2 dag maki,1/2 dag cukru,1/8 l mleka,1 jajo,4dag tłuszczu,1/2 jaja do posmarowania ciasta
nadzienie
-40dag ugotowanych filetów z dorsza lub innej ryby
5 dag cebuli
10 dag ryżu
6 dag tłuszczu
1 rosołek w kostce rozpuszcony w 1/2 szklance wrzątku
sol,pieprz,siekana pietrucha zielona

przyrzadzić ciasto drozdżowe
ugotowaną rybe podzilić na kawałki,ryż ugotować na sypko,cebulę posiekać i usmażyć na tłuszczu,
ciasto rozwałkować naprostokąt gr 1 cm,nałożyć na srodek warstwę ryżu
na gr 2 cmcebulę i natke pietruszki,na ryż równo rozłożyć rozdrobnioną rybę,pokropić kostką rosołową(2-3łyżki) i stopionym tłuszczem
zlepić dwa dłuższe boki ciasta,można ozdobnie połaączyć u góry,
ułożyć na blasze ,zostawić do wyrośnięcia posmarować jajem i piec w dobrze nagrzanym piekarniku ok.1 h

z rybą wędzona
ciasto drożdżowe jak zwykle
nadzienie -
ryba wędzona dowolna 50 dag
cebula 2 średnie
masło 21/2 łyżki
bułka czrstwa 5 dag
3 białka
śmietana 1/4 szklanki
sól i pieprz
rybę obrać z ości i skóry,posiekać drobno,dodać posiekaną drobno cebulę surową,namoczoną w mleku i odciśniętą bułkę,ubite na pianę białka,śmietanę,lekko rozpuszczone masło,sol pieprz i dobrze wymieszać
wyrośnięte ciasto rozwałkować na gr1 cm prostokąt,na środek nałożyć wałek z nadzienia,zawinąć ciasto,zlepić,wyłożyć do formy i piec w 180 stop. ok. 40 minut
można piec zawinięty w papier jak strucle
Obydwa można podawać na ciepło lub zimno.Ww

Zgłoś 03.12.05 [08:32] oroja

Witam.Lubię czytać o tym ,co pojawia się na stołach wigilijnych.Szukam podobieństw i niestety nie znajduję..
Oto co robię na Wigilię:
-postny barszcz czerwony
-uszka z suszonymi grzybami(smazone na oleju z drożdżowego ciasta),w sumie są to spore pierożki
-karp smazony
-karp w galarecie
-makowe mleko(konia z rzędem temu,kto wie co to jest)
-kisiel owsiany
-łamańce
-groch z kapustą i grzybami(to potrawa z domu męża)
-kompot z suszu owocowego
-tort makowy
plus inne ciasta(co roku inne)
Raz jeden słyszałam o podobnej Wigilii-mówil o niej Niemen.
Pzdrawiam

Zgłoś 03.12.05 [15:16] Emma22

Makowe mleko..., hmm..., pierwsze słyszę... Oroja, a może powiedziałabyś coś więcej o tym przysmaku..? I jeszcze zdradź troszkę "tajników" tego kisielu owsianego i łamańców...Pozdrawiamusmiech.gif

Zgłoś 04.12.05 [13:16] oroja

Makowe mleko to...mak sparzony ,kilka razy zmielony z dodatkiem cukru oraz woda przegotowana z dodatkiem miodu(najbardziej lubię spadziowy),wanilii.Do tego dodane sparzone rodzynki.Zimną wodą zalewam mak,dodaję rodzynki.Makowe mleko musi być zimne(i jest faktycznie trochę białe,aromatyczne i słodkie)
Tym mlekiem zalewa się kisiel owsiany(płatki owsiane zalane ciepłą,przegotowaną wodą oraz skórki chleba razowego muszą kisić się w cieple kilka dni-powstaje coś w rodzaju mleczka kwaskowatego.I teraz najgorsza część pracy,czyli gotowanie na wolnym ogniu i ciągłe mieszanie!Kisiel ugotowany ma gestą konsystencję,staje się szklisty,rozlewam go do malutkich miseczek-takich na porcję dla jedenj osoby)
Mlekiem makowym zalewa się też łamańce(łamańce dlatego,bo mozna zęby na nich połamać).To malutkie bułeczki drożdzówe(ciasto bez tłuszczu-robione z mąki mleka,drożdży,żółtka i odrobimy cukru)W środku są "niespodzianki"-rodzynki,masa czekoladowa,migdały,orzechy(można zabawić się we wróżenie-jeśli tylko do jedenj bułeczki da się np.kawałek figi ).Łamańce muszą trochę się pomoczyć w tym mleku,więc mozna to danie jeść etapami..usmiech.gif .To kolejna zimna potrawa w pełen ciepła wieczór wigilijny...

Zgłoś 04.12.05 [13:57] seweryd

Dołączam się do zapytania Wwwioli jak Wy rozplanowujecie przygotowanie tych wszystkich potraw mój mąż tez idzie do pracy na 19.00 więc chętnie posłucham ciekawych rad.

Zgłoś 04.12.05 [14:05] ren


znalazłam jeszcze jedna stronke bardzo miła bo oprócz przepisów sa na niej np. słowa kolęd , zwyczaje wigilijne itp. Pozdrawiam

Zgłoś 04.12.05 [18:21] japysiek

Nesco - oczywiście po Wigilii zostaje mi dość dużo jedzenia, ale za to w 1 i 2 dzień świąt mam gotowanie z głowy, bo oprócz tych wigilijnych potraw robię jeszcze tylko bigos). Ale ponieważ wigilia u mnie w tym roku jest przewidziana na 7 dorosłych osób i rocznego bobaska, nic nie powinno się zmarnować. Wszyscy zajadają się pierożkami odsmażanymi na tłuszczu z cebulką, odgrzewaną rybą w pieczarkach czy barszczykiem. No i zawsze mogę przyjezdnych gości czymś obdarować oczko.gif
A jak sobie radzę z przygotowaniem tego wszystkiego. Oprócz mnie część przygotowuje moja mama (piernik, śledzie z czosnkiem, śledź smażony w zalewie octowej), część - teściowa (karp smażony, śledź w oleju, sałatka śledziowa i sałatka jarzynowa).
Pierożki przygotowuję wcześniej i mrożę.
Dwa dni przed Wigilią robię rybę z pieczarkami i koperkiem. W przeddzień - kapustę z grochem (kapusty przygotowuję więcej na łazanki), krem grzybowy i rybę w sosie szafranowym oraz barszczyk.
W dzień Wigilii robię: łazanki, kulebiak z rybą, kompot owocowy i ciasta.
W moich przygotowaniach zawsze pomaga mi mąż - wierzcie lub nie, ale robi wyśmienite pierogi.

Zgłoś 04.12.05 [20:15] seweryd

Ren!
Wielkie dzięki te stronki podane przez Ciebie są super.Polecam wszystkim początkującym zwłaszcza "Plurix Wigilia Bożego Narodzenia hasło- harmonogram" to jest to co potrzebowałam.Ten drugi link też jest ok.polecam wszystkim.

Zgłoś 05.12.05 [01:09] seweryd

Tak jeszcze przy okazji Świąt i pieczenia gdzie mogę znaleść informację na temat mąk tzn jaka mąka do czego(czyli poznańska-...., wrocławska-.....).Być może ten temat był już poruszany ,jeśli tak to odeślijcie mnie gdzie trzeba.

Zgłoś 05.12.05 [09:39] Ola

Mleczko makowe to jedno z dań wileńskich, do tego koniecznie śleżyki czy śliziki, takie małe pieczone kluseczki z makiem. Co prawda z dodatkiem mąki do mleczkamakowego rzadko sie spotykam, jak juz, to odrobina, aby lekko zagęścić.
Carpe diem!

Zgłoś 05.12.05 [22:51] seweryd

Mąka1
wielkie dzięki teraz juz będę mądra.

Zgłoś 06.12.05 [13:31] Wwwiola

Serdeczne dzięki za przepisy!

Niech ktoś się jeszcze podzieli doświadczeniami, jak sobie radzicie z przedświątecznymi "obowiązkami" kuchenno-porządkowymi.

Zgłoś 06.12.05 [15:38] Ola

Ja po pierwsze nie traktuję tego jako obowiązek i przymus. Dojrzałam już do stanu, że gdy nie wszystko będzie lśniące i świeżo wysprzątane, to się nic nie stanie usmiech.gif
Po drugie, zaczynam wcześnie. Część okien może byc wymyta na początku grudnia, kąty też wysprzątane (mówię o takim sprzątaniu, które robi się kilka razy w roku) wcześniej. staram się, aby przez ostatnie dni nie było nic do sprzątania, ostatnio nawet osiągnęłam taki poziom, że gdy jestem w domu, odkurzam i scieram kurz na święta w przeddzień wigilii. A jak ziwrza cztero- i dwunozne naniosą troche piasku, to najwyżej zamiotą.
No a przede wszystkim robię dokładny spis czynności do wykonania, potem dzielę je na poszczególne dni. I po kolei wykreślam. Oczywiście nieraz następują przesunięcia, trzeba skorygować plan robiony z dwutygodniowym wyprzedzeniem. I dzięki temu zazwyczaj zdążam ze wszystkim, bez szaleństwa. A gdy coś mi nie zmieści się, to trudno, nic sie nei stanie. No, chyba że bym nie zdążyła zrobic pierogów... smiech.gif
Carpe diem!

Zgłoś 06.12.05 [17:19] 123


Postępuję w podobny sposob jak Ola.
Niektóre potrawy przyrządam dużo wcześniej i mrożę, a inne 1-2 dni wcześniej i trzymam w lodówce, na bieżąco robie tylko te których nie da się odgrzać,
A poza tym nikt mnie nie rozlicza i jak czegos nie zrobię,to głowy mi nikt nie urwie.

Zgłoś 13.12.05 [12:51] hej


Zgłoś 13.12.05 [17:13] lalo


co wy wiecie o gotowaniu trzeba sie mnie radzic SZEF KUCHNI

Zgłoś 13.12.05 [19:21] gaja

Uważam iż SZEF KUCHNI jest wkurzający. Jeśliś taki mądry to się pochwal co potrafisz.

Zgłoś 13.12.05 [22:23] gaja

Moje Wigilie; Gdy byłam dzieckiem a było to bardzo dawno temu , moja wigilia i święta wyglądały tak; trzy skromne i postne dania; 1.zupa grzybowa, 2. śledż w śmietanie, 3. ziemniaki i to wszystko co zjadaliśmy na kolację wigilijną .Po pasterce natomiast wjeżdżały na stół ; ciasta , bigos, pieczone mięsa ,galareta z nóżek i swojskie kiełbasy, które własnoręcznie robił mój ojciec . Zapach roznosił się taki że do dzisiaj go pamiętam .Biesiadowaliśmy do rana śpiewając kolędy i pilnowaliśmy żeby naturalne świeczki nie zapaliły choinki . Gdy wyszłam zamąż , wigilie spędzałam u teściów. Różniły się one od poprzednich.Były znacznie bogatsze . Menu wyglądało tak; dwie zupy; grzybowa i barszcz czerwony;karp z patelni , pstrąg w galarecie , dorsz po grecku . pierogi z kapustą i grzybami jarzynka z czerwonych buraczków na ciepło, śledzie w oleju z cebulką , śledzie w śmietanie , sałatka jarzynowa , kompot z suszonych owoców,tatar z łososia. Odkąd sama urządzam wigilię ,a jest to już ponad dwadzieścia lat . Na naszym stole znajdują się takie same potrawy jak u moich teściów. Natomiast wspólne wyjście na pasterkę i dalszą ucztę wyniosłam z mego rodzinnego domu .

Zgłoś 17.12.05 [19:31] kwiatek

Witam, czy ktoś z Was posiada dobry przep[is na rybę o nazwie pantuga??????

Zgłoś 17.12.05 [23:20] SABA

Witajcie miłe Panie.
chętnie zaglądam do Oliwki i wykorzystuję niektóre przepisy. Dziś, tu i teraz nie o przepisach nam gadać a zgoła o zupełnie innych a ważnych rzeczach. Od bardzo wielu lat urządzam Wigilię u siebie. Najczęściej jesteśmy tylko we czworo + miejsce dla nieoczekiwanego goscia /nigdy jeszcze sie nie pojawił/ i co roku mam problem z rozłożeniem czasu na przygotowanie potraw. Ponieważ jestem do tego prawie sama, mam ręce pełne roboty. To co mogę zrobić, np: kompot, barszcz, rybę po grecku, śledzie, robię w przeddzień a resztę już w samą Wigilię. Chciałabym aby wszystko było świeże, ciepłe i ładnie podane, jak kazda z nas... , a nie mam w zwyczaju nic zamrażać. W tym roku spodziewam się, że przy stole zasiadzie 12 osób, ja jako najstarsza z rodzeństwa chciałabym skupić rodzinę jak niegdyś Mama. Menu wigilijne jest u mnie tradycyjnie takie same co roku, tj:
- barszcz czerwony z uszkami i/ lub ugotowaną fasolą perłówką
- pierogi z kapustą i grzybami
- śledź w majonezie z cebulką i papryką
- śledzie Krystyny / to przepis z Poradnika domowego z 1998r/
- karp smażony
- ryba po grecku
- kutia
- kluski z makiem /od 2 lat raczej kopytka/
- kompot z suszu /susz własny- jabłka, gruszki, sliwki/
- na deser: pierniczki, owoce, orzechy
To żelazny zestaw, ale czasem są też grzyby smażone w śmietanie z ziemniakami /zależy od stanu posiadania grzybów/, i zmiany w daniach ze śledzi. W tym roku mam zamiar zrobić też trochę pierożków z suszonymi śliwkami i dodać na deser galaretkę z wisniami.
Oczywiście zachowujemy postną tradycję wieczerzy wigilijnej.
Jest to jedyny wieczór kiedy jesteśmy z wizytą u siebie. Odświętnie ubrani, w obuwiu a nie w kapciach jak co dzień. Wieczerzę rozpoczynamy czytaniem Ewangelii i modlitwą, wspominamy naszych drogich Nieobecnych, łamiemy się opłatkiem i składamy sobie życzenia...
Nie wszystkim domownikom /czytaj panom/ się to podoba, przyznam szczerze, ale tu jestem nieubłaganym ortodoksem, skoro decydujemy się tak a nie inaczej ten wieczór spędzić. Nie myślcie Panie, że jestem jakimś dziwolągiem i nawet rozumiem moich panów - oni są po prostu głodni!!! A więc smacznego!
Życzę wszystkim zdrowych, wesołych Świąt w ciepłej, domowej atmosferze.

Zgłoś 17.12.05 [23:23] SABA

Zapomniałam dodać, że oczywiście pod choinką czekają prezenty, które rozpakowujemy po kolacji, oglądamy je, śpiewamy kolędy i jest wesoło.

Zgłoś 13.12.06 [15:48] Podnoszę temat


Zgłoś 20.12.06 [13:20] borowka

moja wigilia to nie tylko potrawy ale i cała ceremonia. Po pierwsze potraw musi byc dwanascie:barszcz czerwony czysty z uszkami z farszem rybnym, karp faszerowany pieczony taki ok 4-5 kg na ciepło,rolada ze szczupaka lub innej ryby na zimno,kapusta z gzybami i łazankami na ciepło.pierożki z grzybami,sledzie dwa rodzaje np z rodzynkami i z miodem i jabłkami.ryba w sosiei piergi z ciasta francuskiego z dowolnym nadzienim do tego koniecznie chleb własnej roboty tak jak i pozostałe potrawy jesli chodzi o ciasta to tez bez wynalazkow to keks i piernik które sa pieczone na około 2 tygodnie przed swietami bo po tym czasie nabieraja dopiero własciwergo smaku i wilgoci a przed dzien wigili pieke makowiec i sernik ,Na wigili jest ok 10 osob wszyscy kupuja prezenty kazdem ok 20 zl na prezeny przed wejsciem do domu składamy podpisane prezenty do lnianego worka im wiecej drobiazgów tym lepiej.o ustalonej godzinie gdy wszystko jest gotowe i stól nakryty gasimy swiatlo w pokoju i tylklo przy swiecach rozlega sie dzwiek dzwonka bedacego umnie w posiadaniu od lat z kryształu zwołujacy wszyskick na kolacje gromadzimy sie przy stole najmłodsze w gronie rozdaje opłatek i przy cichej koledzie wszyscy składamy sobie kazdy kazdemu zyczenia nastepnie siadamy do stolu i konsumyjemy potrawy i po spozyciu dan na ciepło i jak juz opadna emocje zwiazane z zyczeniami ktos puka do dzwi otwiera i znajduje wotrek z prezentami z tego worka ktos w zastepstwie za mikołaja wyczytuje osobe obdarowana i moze mu dac ten prezent pod warunkiem ze go wykupi moze to byc wierszyk lub koleda zwiazana z wigilia lub swietami tak wiec rozdawanie prezentow ta przynajmiej 2 godziny dobrej zabawy po rozdaniu prezetow nastepuje moment pochwal i pdziekowan za podarki po tym wszystkim pijemu dobra cherbate przygotowana w samowarze rozpalanym raz do roku na wegiel drzewny i jemy dobre swiateczne ciasta i spiewamy koledy przy akompaniamencie trabki i foprtepianu i tak az do dwunastej a o jeszcze jednej waznej zecze zapomniałam w trakcie zabaw i spiwu koled z kuchni wydobywa sie zapach pieczonego indyka ktory bedzie dopiero na sniadaniu w pierwszy dzien swiat podany w całosci i kazdy sobie kroi to na co ma ochote. po dwunastej wyjmujemy lampke dobrego wina i do rana az nam znudzi sie wspominac .A jak wyglada stoł to trzeba zobaczyc w tym roku bedzie tak biały obrus biale nakrycia przy kazdym talerzu serwetak czerwona swieczka i karteczka z zyczeniami dobrana do kazdej osoby .Do tych swiat kazy przygotowuje sie przez miesiąc bo trzeba dobrac kazdemu prezent przygotowac zyczenia i wierszyki bo jak beda co roku te same to mikołaj nie da prezentu.Na koniec tej mojej opowiesci ZYCZE WSZYSKIM WESOŁYCH POGODNYCH SWIAT TAKICH NA KTORE BEDZIECIE CZEKAC Z UTESKIENIEM PRZEZ CAŁY ROK tak jak ja i moi bliscy kiedys była to tylko rodzina a teraz mam grono przyjaciól ktorzy tak jak ja nie wyobrazaja sobie swiat gdzie indziej a ja dopuki jesze moge sprawiam im ta przyjemnosc.

Zgłoś 01.12.07 [17:40] SEREK

przepraszam ale mógl by mi wyslac ktos przepis na spring rolls.To mój email serek_ziom@poczta.on et.pl

Zgłoś 06.12.07 [15:21] ****

*****

Zgłoś 16.12.08 [20:49] warszawka

za tydzień święta,może ktoś od tych uprzejmości przypatkiem porzygać się

Zgłoś 23.12.08 [22:28] ikiop



oroja

makowe mleko. usmiech.gif to opium. oczko.gif i nie przesadzaj ztym , że Twój jadłospis jest taki unikalny . Wiekszosc Polan takowe stosuje . Życzę Ci i wszstkim Forumowicza wesołych swiat i spełnienienia duchowego.
apocalyptum suprema lex

sylas

Zgłoś 24.12.08 [01:39] anooja

Ja w tym roku spędzam święta z moim chłopakiem w Londynie i mam problem z menu. Zawsze wigiljię spędzałam z rodziną i nic nie musiałam gotować. Odkąd pamiętam u nas na stole zawsze było dużo pysznych potaw. Barszcz czerwony z grochem, barszcz biały z uszkami, zupa grzybowa z łazankami, zupa grochowa z zacierką, gołąbki z grzybami, pierogi z kapustą i grzybami, kapusta z grochem, kluski z makiem, karpik smażony (mój ulubiony!!!), kompot z suszu i czasami łazanki, zupa rybna. Jak żyła moja babcia obowiązkowo karp po żydowsku, którego smaku nigdy nie zapomnę. Nikt inny nie umie go tak robić a przepis przepadł. W sumie tego roku wigilja i tak bedzie bardzo okrojona. Nie jestem niestety urodzoną kucharką. Wesołych Świąt!!!